Łączna liczba wyświetleń

środa, 10 czerwca 2026

Maj 2026 – raport z biblioteczki

Przybyło dwadzieścia dwa, dwa komiksy – mangi, zero fantastyki, w ogóle zero beletrystyki.


Japońskie komiksy to horrory. Zwierzoludzie – drugi, z trzech, tomik z wydawnictwa Dango. Ostatni też już wyszedł, ale pod koniec maja, więc będzie pewnie w raporcie za czerwiec.

Bibliomania – bardziej dziwna niż straszna wariacja na temat Alicji w Krainie Czarów. Wydała to Mangioca, nowy („azjatycki”) imprint wydawnictwa Mandioca specjalizującego się w Ameryce Łacińskiej.


Ponownie odwiedziłem bibliotekę, w której rozdają (tzn. ubytkowali) Encyklopedię katolicką, tym razem zaopatrzony w listę tego co mam i uzupełniłem do czternastego tomu. To dobra encyklopedia, z hasłami w formie autorskich artykulików. Wyszło tego dwadzieścia tomów, więc jeszcze sześć mi brakuje, ale nie mam parcia na uzupełnianie (trafi się okazja to będzie). Nie ma sensu robić zdjęć wszystkim, bo wyglądają tak samo (tylko brązowe paski u góry i dołu robią się coraz ciemniejsze), więc jedynie pierwszy i ostatni z nowoprzybyłych.


Średniowiecze. Zbiór artykułów o Brunonie z Kwerfurtu i biografia śląskiego Piasta z XIV/XV wieku, Ludwika II brzesko-legnickiego, tylko w kserówkach, ale przed oddaniem do biblioteki zrobiłem zdjęcie oryginałów.


Praca znanego mediewisty Mariana Dygo o Mieszku Starym w kronice Kadłubka. I zbiór artykułów o czasach Bolesława Chrobrego, który pokazuje jak zapi... rosną ceny książek naukowych – jedyne 128 zł za przecież nie najgrubszą pozycję, bo 328 stron to nie jest kobyła.


Jeszcze dwie starsze (z 2006 i 2011 roku) zbiorówki.


Historia regionalna. Pięć tomów Kroniki Miasta Poznania. Dwa razy okres międzywojenny (w Między sklepem a mieszkaniem są też artykuły z wcześniejszych okresów, ale międzywojnie dominuje – swoją drogą, tytuł dość nieszczęśliwie umieszczony na okładce, ledwo można odczytać).


I z różnych bajek. Przestępczość i podróże, to chyba wiadomo o czym. Natomiast Legenda Bożego Ciała to typowa antysemicka bajeczka przeniesiona z Europy Zachodniej – w 1399 roku Żydzi mieli podstępnie nabyć hostię i ją torturować, aż krew się polała. Komunikanty miały następnie zostać odnalezione na łąkach podpoznańskich – w 1403 roku Władysław Jagiełło ufundował w tym miejscu kościół pw. Bożego Ciała i klasztor karmelitów trzewiczkowych. Z kolei w XVIII wieku powstał kościół Najświętszej Krwi Pana Jezusa w miejscu, w którym Żydzi rzekomo owe hostie dręczyli. Legenda do dziś jest w Poznaniu żywa i co jakiś czas Gazeta Wyborcza odkrywa w związku z tym antysemityzm, po części słusznie, bo np. ks. Leszek Wilczyński, szef (tytułuje się go raczej rektorem, a nie proboszczem) kościoła Najświętszej Krwi Pana Jezusa w latach 2012-2020, opowiadał różne głupoty.




Sezrobiłem facebooka, można sepolubiać:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz