Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść historyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść historyczna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2026

Jerzy Cepik, Bizon z Jaskini Dewy

Rzecz nie tak ambitna, jak wcześniej przeze mnie omawiana książka Cepika, ale na pewno bardziej „czytalna”. Przez to chyba lepsza – to jedna z ciekawszych powieści prehistorycznych, jakie czytałem. Obawiałem się, że to typowa PRL-owska młodzieżówka, ale nie, to rzecz raczej dla starszego czytelnika (choć nastolatek też może ją przeczytać z przyjemnością – chyba, bo co ja tam wiem o współczesnej dzieciarni).

niedziela, 19 kwietnia 2026

Łukasz Wnuk, Maligna

Któż będzie dbał o trupa. Trup to trup. Nie zrobi nic, nie ucieknie.

Interesująca powieść sarmacka. Dotąd omijałem publikacje wydawnictwa Lira, bo jakoś kojarzyło mi się z innymi wydawnictwami z piątej ligi, wydającymi kupy (nazw nie wymienię, bo jak widać po tym przypadku, mogę bardzo błądzić). W tym tygodniu przeczytałem dwie ich książki i obie były nader satysfakcjonujące w lekturze.

niedziela, 10 sierpnia 2025

Paweł Rzewuski, Krzywda

Mamy kolejnego dłubiącego w sarmackiej fantasy/sarmackim horrorze. Zapewne z dobrym przygotowaniem, bo to doktor nauk humanistycznych, filozof i historyk, specjalizujący się m.in. w historii społecznej i filozofii polityki XVI-XVII wieku. Nie jest debiutantem, chyba także na polu fantastyki, bo jego retrokryminał Syn bagien ponoć ma jakieś elementy paranormalne.

wtorek, 3 czerwca 2025

niedziela, 15 grudnia 2024

Stanisław M. Jankowski, Znak Jastrzębca

Dobra powieść historyczna z PRL-u. Akcja podczas szwedzkiego Potopu, ale gwoździem programu są nie tyle bitwy, co walka wywiadów polskiego i szwedzkiego.

czwartek, 11 kwietnia 2024

Bernard Cornwell, Ostatnie królestwo

Dziewiąty wiek to ciekawy okres w historii Anglii. Wcześniej istniało tam siedem królestw założonych przez trzy plemiona germańskie: Sasów (Wessex, Essex i Sussex), Jutów (Kent) i Anglów (Mercja, Wschodnia Anglia oraz Nortumbria, przy czym ostatnie to de facto dwa połączone państewka, Bernicji i Deiry). Królestwa te zjednoczył w latach 825-830 władca Wessexu – Egbert, którego uznaje się za pierwszego króla Anglii.

czwartek, 7 grudnia 2023

Diana Gabaldon, Lord John i Bractwo Ostrza

Wielkie rozczarowanie. Po przyzwoitych opowiadaniach i dobrej książce o Lordzie Johnie, straszny zjazd formy. Co ciekawe, ponownie, choć cały cykl to fantasy, mamy powieść pozbawioną elementów fantastycznych. Tym razem jest to nie tylko historyczny kryminał, ale również romans LGBT... Znajdziemy też partie rodem z opowieści awanturniczych, a także część wojenną.

niedziela, 9 października 2022

Björn Kurtén, Czarny Tygrys

Pisałem już o tym raz czy dwa, ale się powtórzę: nie rozumiem dlaczego takie książki włącza się do fantastyki. To powieść z akcją umieszczoną na długo przed czasami piśmiennymi, w prehistorii, jakieś 30 000 lat temu. Rozumiem, że do fantastyki zalicza się np. Wielobarwny kraj Julian May (o którym tu), wątek podróży w czasie ewidentnie do fantastyki przynależy. Ale z jakiego powodu wrzuca się Walkę o ogień Josepha H. Rosnego, Spadkobierców Williama Goldinga czy właśnie Czarnego Tygrysa (o cyklu Jean M. Auel się nie wypowiadam, bo czytałem tylko tom pierwszy i to tak dawno temu, że nie pamiętam czy są tam jakieś elementy fantastyczne)?

czwartek, 29 września 2022

Robert McCammon, Zew nocnego ptaka

Byłem trochę zmęczony, a musiałem jechać po zakupy. To lenistwo poszło na kompromis z potrzebą – wziąłem książkę McCammona, przeczytam rozdział i pojadę. Nie pojechałem, książkę odłożyłem dopiero po zamknięciu ostatniej strony (a kolację i śniadanie następnego dnia miałem wypasione – wafle ryżowe :D).

środa, 31 sierpnia 2022

Diana Gabaldon, Lord John i sprawa osobista

Książka z homoseksualnym głównym bohaterem, z akcją w znacznej mierze „kręcącą” się koło tematyki LGBT. Przy tym powieść bez współczesnego ogłupolo-ideolo. Bardzo dobra rzecz, nie ogarniam skąd takie niskie oceny (średnia: 6,1) na LubimyCzytać.

czwartek, 14 lipca 2022

Maciej Liziniewicz, Mroczny zew

Druga odsłona cyklu o Żegocie Nadolskim (tu o odsłonie pierwszej). Dużo się nie da o niej napisać, bo właściwie niemal wszystko zawarłem w notce o Czasie pomosty. Tak, żeby formalnościom stało się zadość: to cykl miksujący sarmacką fantasy z kryminałem i horrorem, z akcją osadzoną w Rzeczypospolitej Obojga Narodów w latach trzydziestych XVII wieku. Konkretniej, teatrem jest obecne pogranicze polsko-ukraińsko-słowackie (wówczas polsko-węgierskie).

poniedziałek, 30 sierpnia 2021

F. G. Bengtsson, Rudy Orm

Ocenianie klasyka trochę przypomina tresurę słonia – czy mu przywalisz, czy go pogłaszczesz, słoniowi wszystko jedno (tym bardziej jeśli klasyk zszedł już z tego łez padołu). A głupka z siebie można zrobić. Szwed Frans Gunnar Bengtsson klasykiem jest bez wątpienia i to właśnie za sprawą Rudego Orma. Więc do pisania przystępuję z pewną dozą nieśmiałości.

piątek, 25 czerwca 2021

Bogusław Sujkowski, Lisowczycy

Autor to popularny w PRL powieściopisarz historyczny. Machnął i powieść z dziejów starożytnych (Rydwany bojowe – Egipt, Ave libertas – Rzym, powstanie niewolników na Sycylii czy Miasto przebudzone – III wojna punicka), i powszechnych średniowiecza (Insz Allach – o rekonkwiście na Półwyspie Pirenejskim), i polskiego średniowiecza (Bolko Zapomniany; Dwa zakony; Wyszczerbione topory), i okresu sarmackiego (poza Lisowczykami: Trzy czarne włócznie – czasy Batorego i Cena wielkości – potop szwedzki), i nawet XIX wieku (I śpiące niech obudzi – czasy powstania listopadowego), a zajrzał też do Ameryki, gdzie interesował go okres hiszpańskich podbojów (Liście koka – Inkowie, Dziewice słońca – Inkowie, Nie bogowie. Powieść o wyprawie Corteza – Mezoameryka).

poniedziałek, 10 maja 2021

Maciej Liziniewicz, Czas pomsty

Tak wam wyznam, że choć jako historyk nie lubię, to jako czytelnik beletrystyki mógłbym okres sarmatyzmu (XVI-XVIII wiek) żreć chochlą. Lubię powieści Sienkiewicza, Zofii Kossak (Złota wolność), Hena, Paukszty (Straceńcy i Buntownicy!), Łozińskiego, Korkozowicza, Sieciechowiczowej, nawet dziecięcych Szwedów w Warszawie Przyborowskiego. A także cykl Opowieść o korsarzu Janie Martenie Janusza Meissnera czy Róża i morze Małgorzaty Duczmal, które może mniej się kojarzą z sarmatyzmem.

czwartek, 18 lutego 2021

Ľudo Zúbek, Wiosna Adeli

Chyba dziecinnieję, bo przeczytałem to z przyjemnością. Ludo Zubek (1907-1969) to słowacki powieściopisarz historyczny. Akcja Wiosny Adeli toczy się w latach 1846-1856. To okres kiedy zaczyna tworzyć się naród słowacki. We wczesnym średniowieczu Słowacja należała do państwa wielkomorawskiego, po jego upadku w 906 roku została podbita przez Węgrów. I była częścią Węgier (tzw. Węgrami Górnymi) przez ponad tysiąc lat, aż do roku 1918. Nie była to okoliczność sprzyjająca procesowi narodowotwórczemu, tym bardziej że za miedzą byli inni chętni do „przygarnięcia” Słowaków – Czesi, dla których Słowacy to taka śmiesznie mówiąca odmiana Czechów.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Biblioteczka wikingofila (1)

Odgrażałem się na blogu Kasi, że dorobię część trzecią do ich przeglądu literatury wikińskiej. Ich, bo część pierwszą sporządziła Kasia, a część drugą Wiedźma.

Żeby nie powielać pracy Pań, skupiłem się raczej na starszej literaturze. A ponieważ pamięć nieco szwankuje – niektóre z tych pozycji czytałem w dzieciństwie – będę się posiłkował komentarzami z lubimyczytać.

niedziela, 25 grudnia 2016

Ewa Nowacka, Heliogabal, wnuk Mezy

Bassianus, kapłan lokalnej „wersji” syryjskiego boga Baala, został przodkiem czterech cesarzy dzięki przypadkowi. Ot, kiedyś stacjonował w jego domu rzymski ekwita Septimiusz Sewer. Po kilku latach poprosił o rękę Julii Domny, córki Bassianusa. Sześć lat później został cesarzem, a po nim jego synowie, osławieni Karakalla i Geta.

wtorek, 1 marca 2016

Anthony Riches, Honor patrycjusza

Jako historyk zajmowałem się średniowieczem i pewnie właśnie dlatego nie przepadam za powieściami osadzonymi w tym okresie (oczywiście są wyjątki). Lubię natomiast literaturę w realiach starożytnych, zwłaszcza antycznych. Niestety, nie tylko ja lubię. Dlaczego „niestety”? Bo popularność sprawia, że tłucze się masowo chałowate książki, których akcja niby jest osadzona w starożytnym imperium rzymskim.

czwartek, 12 listopada 2015

Zofia Kossak, Krzyżowcy

Po raz pierwszy czytałem tę książkę dawno, dawno temu, jeszcze jako uczeń szkoły podstawowej. To były ponure czasy schyłkowego PRL-u, kiedy dobrych książek, zwłaszcza fantasy, ukazywało się niewiele, a żeby je zdobyć trzeba było mieć znajomości w księgarni (co ciekawe, książki miały wówczas nakłady wielokrotnie wyższe niż obecnie, a i tak były nie do dostania). Wówczas Krzyżowcy zrobili na mnie wielkie wrażenie.

poniedziałek, 5 października 2015

Elżbieta Cherezińska, Korona śniegu i krwi

Nie lubię, po prostu nie lubię książek, które czyta się jak Długosza z dorobionymi dialogami. I mojego wrażenia nie zmienia to, że Cherezińska korzystała z wielu źródeł, nie tylko ze wspomnianego kronikarza. Być może nie da się inaczej pisać beletrystyki historycznej, której akcja osadzona jest w XIII-wiecznej Polsce, bo Długosz skrupulatnie pozbierał źródła z tego okresu i niewiele da się wymyślić ponad to, co opisał.