piątek, 17 listopada 2017

Październik – raport z biblioteczki

Ha, i niemal się udało, Na froncie walki z nałogiem prawie odniosłem sukces. Tak, wiem, „prawie” robi różnicę, ale jeśli ideałem jest kupowanie ośmiu-dziewięciu pozycji miesięcznie, a w październiku kupiłem zaledwie dziesięć – to jest sukces. Mam poważne obawy, że sukces nie doczeka się powtórki w listopadzie, ale...

wtorek, 14 listopada 2017

Liliana Bodoc, Saga o Rubieżach


Drzewiej, kiedy niżej podpisany był młodym człowiekiem, w fantasy dominowały dwa nurty: howardowski (czyli heroic) i tolkienowski (epic z wyraźnym podziałem na „dobro” i „zło”). Ostatnio zdecydowanie mniej powstaje opowieści w obu tych nurtach. I przyznam, że nie myślałem, że jeszcze kiedyś trafię na fantasy  „tolkienowskie”, które przeczytam z przyjemnością. A tu masz...

sobota, 4 listopada 2017

Andrzej Sapkowski (małymi literami): przedstawia

W środę ma ukazać się antologia z opowiadaniami ze świata Wiedźmina – to dorobek konkursu „30 lat Wiedźmina”. Jeśli ktoś ma zamiar to kupić, to przypomnę, że swego czasu pisałem o dwóch opowiadaniach z tejże antologii: – zwycięskim Piotra Jedlińskiego i wyróżnionym Przemysława Gula. Pisałem tu:

wtorek, 31 października 2017

Jeszcze o książce Rosiaka i Sat-Okhu

Uprzedzam – w tej notce dość dużo ujawniam z treści książki. Więc jeśli chcesz przeczytać dzieło Rosiaka, przemyśl czy na pewno chcesz się zapoznać z moimi wypocinami.

O tej książce już pisałem – średnio entuzjastycznie. Niestety, ględziarstwo autora, zamulacze i chaotyczność sprawiają, że podczas „zwykłego” czytania nieco umyka sedno.

Na stronie historycy.org jest wątek poświęcony Satowi (nie dam linka do rozmowy, bo toczy się w tzw. Mównicy, niedostępnej dla osób niezarejestrowanych). Na potrzeby tej dyskusji musiałem sobie baczniej przestudiować książkę. I teraz moje opinia o niej jest nieco lepsza – od strony historycznej i dziennikarskiej, nie literackiej.

piątek, 27 października 2017

Blame! – anime (2017)

Niedawno wszedłem na bloga, którego autor ogląda od czterystu do pięciuset filmów rocznie! Dla mnie to ilość masakryczna. Jeśli chodzi o filmy – nie seriale – to w tym roku obejrzałem chyba osiem. A w każdym razie tyle pamiętam. Z tych ośmiu, sześć amerykańskich: dwa były bardzo słabe (Gwiezdne wojny. Łotr 1; Obcy: Przymierze), dwa do obejrzenia i zapomnienia (Wojna o planetę małp; Logan: Wolverine), jeden żenujący – poziom filmów disnejowskich dla gimbazy; odpuściłem po trzydziestu minutach (Spider-Man: Homecoming) i jeden, przy którym nawet się ubawiłem (Strażnicy Galaktyki 2).

czwartek, 19 października 2017

Wrzesień – raport z biblioteczki

Być może ostatni raz prezentuję taką stertę, bo po podliczeniu tegorocznych zakupów (grubo ponad sto pozycji) zadecydowałem: zaczynam walkę z nałogiem. Nie, no oczywiście, że nie zjadę z zakupami do zera. Ale uznałem, że jedna książka i jeden komiks tygodniowo, czyli jakieś 8-9 pozycji miesięcznie powinno w zupełności wystarczyć. Na razie, czyli w październiku, prawie udaje mi się tego dotrzymać.

środa, 11 października 2017

Jak przyjaciele Michalkiewicza propagują Wielką Lechię

Stan Tymiński wręcza "Order Patrioty"
Stanisławowi Michalkiewiczowi
To wystąpienie radiomaryjnego publicysty odbiło się dość szerokim echem w internetach. Stanisław Michalkiewicz, w dyskusji o piśmie Magna Polonia, odniósł się do turbosłowiaństwa i turbolechityzmu. Skrytykował ten ruch posługując się tak argumentacją obiektywną (historyczną), jak i subiektywną (religijną – bo uznał to za twór antychrześcijański).

czwartek, 28 września 2017

Sierpień – raport z biblioteczki

Wrzesień się kończy, to najwyższy czas sierpień podsumować – a jest co, bo znowu poszalałem... Sierpień stał pod znakiem Dalekiego Wschodu, przede wszystkim Japonii – pięć komiksów, dwie książki i na dokładkę fantasy właśnie w klimatach dalekowschodnich. Ale zacznę od SF.

piątek, 22 września 2017

O rzekomym słowiańskim piśmie 1: idole z Prillwitz

Idol z Prillwitz:
Radegast z kaczką na głowie
Swego czasu zapowiadałem, że naskrobię kilka słów o wyrobie książkopodobnym bredniopisarza Winicjusza Kossakowskiego, Polskie runy przemówiły. Nie, nie będzie to ani recenzja, ani polemika, bo po 1. wytwory wyobraźni i nieuctwa Kossakowskiego na to nie zasługują, po 2. jest tam takie spiętrzenie idiotyzmów z różnych dziedzin, że odkręcając to można nasmarować wielotomową sagę.

Zamiast tego zajmę się raczej źródłami turbowskich (i nie tylko turbowskich) wymysłów o istnieniu słowiańskiego pisma. Nie będę się tu przedstawiał wszystkich przykładów rzekomych słowiańskich run, a jedynie tzw. kamienie mikorzyńskie, które w turbolechickich fantazjach pełnią znaczącą rolę (ostatnio pisał o nich np. Tomasz Kosiński – nowy pisarczyk Bellony, zupełnie nieprzygotowany merytorycznie, a do tego bez predyspozycji intelektualnych do zajmowania się sprawami ciut bardziej skomplikowanymi niż budowa szpadla. Mówiąc krótko: facet słabo klei cokolwiek).

sobota, 16 września 2017

Biblioteczka wikingofila (5: komiks amerykański i azjatycki)

Zacznę od komiksu azjatyckiego, a konkretnie japońskiej mangi, bo niedawno ukazała się perełka – pierwszy tom Sagi Winlandzkiej Makoto Yukimury. Dosłownie na dniach (22 września) ma się ukazać tom drugi. Opis wydawcy:

czwartek, 14 września 2017

Biblioteczka wikingofila (4: komiks europejski)

W poprzedniej części pisałem o naszym Kajku i Kokoszu, więc nie może zabraknąć ich klonów – Asterixa i Obelixa. Wikingowie pojawiają się w wielu odcinkach (z zasady kończy się to dla nich zatopieniem statku). Jeden z zeszytów poświęcony jest Normanom, którzy usłyszeli, że strach dodaje skrzydeł, więc ruszyli na południe, żeby poznać ów strach i nauczyć się latać.

wtorek, 12 września 2017

Biblioteczka wikingofila (3: komiks polski)

Wikingowie w komiksie zdecydowanie zasługują na własną notkę – dotąd tylko Wiedźma wspomniała o Thorgalu (pierwotnie: Grzegorz Rosiński – rysunki, Jean Van Hamme – scenariusz). To bez wątpienia jeden z dwójki najpopularniejszych komiksowych bohaterów inspirowanych historią i mitologią skandynawską (drugi to Thor z wydawnictwa Marvel).