Krew węża jest cienka jak – nomen omen – zadek węża, źle napisane wielkie nic. Nic, bo Stirling wysmażył nic nie wnoszący prolog do opowiadania Howarda Czerwone ćwieki – prolog mający grubo ponad trzysta stron do opowieści mającej stron sto... Źle napisane, bo nie pasuje stylem, Conan nie jest Conanem, tylko jego podróbką z ery politpoprawności, tak samo Valeria, całość rozwleczona i przynudzająca.
Łączna liczba wyświetleń
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 31 sierpnia 2026
niedziela, 26 lipca 2026
Elizabeth Hand, Czarne światło
Bardzo przyzwoita książka, choć rozumiem dlaczego znajduje niewielu amatorów. Jak czytacie takiego blurba: Elizabeth Hand zaklęła w tej porywającej opowieści o młodej kobiecie u progu dorosłości obraz czystej grozy – to większość pewnie oczekuje horroru. I tu niby jest, ale...
Jak wiecie, „ale” unieważnia wszystko co napisano wcześniej.
poniedziałek, 22 czerwca 2026
wtorek, 16 czerwca 2026
Joanna Kanicka, Bezkost
Mimo pewnych zastrzeżeń, czytało się dobrze i finalnie nie uważam, żebym zmarnowałem czas. Jeśli Kanicka napisze jeszcze coś z akcją w tym świecie, to pewnie też przeczytam.
niedziela, 31 maja 2026
Bolesław Prus, Konrad T. Lewandowski, Faraon wampirów
Radykalna przeróbka powieści Bolesława Prusa – jak to reklamował wydawca. – Ostatecznie powstała historia fantasy o zmaganiach wspólnego państwa ludzi i wampirów z asyryjskim imperium żywych trupów... Mniej więcej oddaje to sens powieści.
czwartek, 21 maja 2026
Pamiętniki wampirów, sezony 1-8 (2009-2017)
Bogowie, ależ to było guano. Jasne, że wiedziałem w co wdeptuję, wszak serial głośny i chyba każdy wiedział, że to popłuczyny po Zmierzchu – paranormalne romansidło dla nastolatek. A cóż mnie skłoniło do zapoznania się z tym czymś?
niedziela, 26 kwietnia 2026
Jay Kristoff, Cesarstwo świtu
Nasz grafoman znany jest z lania wody, ale tym razem przeszedł samego siebie. Ścięcie tak z trzystu stron wyszłoby tej książce na dobre. Krótka opinia: przypuszczam, że wątpię, żebym jeszcze kiedyś wziął do ręki coś Kristoffa.
poniedziałek, 13 kwietnia 2026
Mike Carey, Mój własny diabeł
spotkanie z duchami bywa doświadczeniem wysoce destruktywnym dla umysłu, a czasem i bielizny.
Urban fantasy w klimacie kryminału noir. Bardzo wtórny, choć sprawnie napisany fast food.
środa, 18 marca 2026
Łowca czarownic (2015)
Coś na pograniczu różnych odmian fantasy (dark, urban, heroic) i horroru. Fajny wizualnie, fajny klimat, z gwiazdorską obsadą – niestety, fabularnie trochę proste, ale wiadomo, że jak jest Vin Diesel, to będzie akcyjniak. I jak to w akcyjniaku, bohaterowie też nakreśleni paroma grubymi krechami.
czwartek, 12 marca 2026
Alan Moore, Wielkie Kiedy
Kiedy Pan Bóg zapytał Moora: „Chcesz napisać książkę dobrą czy rozrywkową?”, Moor odpowiedział krótko: „Tak”. Acz nie od razu mamy łechtanie czytelnika – gdybym nie trzymał się zasady, że staram się przeczytać chociaż pierwsze sto stron, to bym porzucił w okolicach trzydziestej. Po prostu: prolog (zatytułowany: Muzyka na początku) jest przymulający i właściwie niepotrzebny. Trzeba go przebrnąć, ale warto.
niedziela, 22 lutego 2026
Jen Williams, Bezsenni
Sięgnąłem po tę pozycję nieco przypadkowo. Ot, zastanawiałem się czy wejść w inny cykl Jen Williams (zaczęty powieścią Dziewiąty deszcz). Zastanawiałem, bo autorka nieznana mi, na papierowe niedoczytane półkowniki miejsca już nie mam, ebooki masakrycznie drogie, a w okolicznych bibliotekach nie było.
poniedziałek, 9 lutego 2026
Gerald Brom, Slewfoot. Opowieść o wiedźmie
Taka sobie opowiastka. Raczej nie horror, jak reklamowali, lecz dark fantasy (i to z elementami paranormal romance); mało klimatyczne. Dla mnie to poziom Margit Sandemo. Plus dużo ideolo – kobiety i diabły przeciwko opresyjnemu chrześcijaństwu i okrutnym mężczyznom.
niedziela, 25 stycznia 2026
Grimm, sezony 1-6 (2011-2017)
Ciemność ma swoje jasne strony.
(Monroe, sezon drugi, odcinek dwunasty)
Kryminalne urban fantasy. Jeden z lepszych seriali fantastycznych ery przedwokeańskiej, choć chyba wiele zawdzięczający wcześniejszemu Supernatural. Sam doceniłem dopiero przy trzecim podejściu.
poniedziałek, 22 grudnia 2025
Minecraft. Film (2025)
Bo ja wiem czy podobało mi się... Teraz pewnie myślicie: no jak, głuptaku, nie wiesz czy ci się podobało? No nie wiem. Pewne elementy były niezłe i nawet jak sobie przypomnę to mnie bawią, ale podczas oglądania momentami przynudzało. Może to jest lepszy film po seansie, niż podczas seansu?
niedziela, 19 października 2025
A.M. Shine, Obserwatorzy
Bardzo dobra książka, tylko słabo napisana (i zapewne też słabo przetłumaczona). Jednak, mimo pewnej bełkotliwości, połknąłem ją na raz. Po prostu lubię takie klimaty – horror, czy może raczej dark fantasy, bardziej klimatyczny niż straszny. Jeśli oglądacie serial Stamtąd (czyli From) to tu jest coś podobnego.
niedziela, 14 września 2025
Clemente Guido, Czarodziejski Ptak Ułudy
– Ach! – Zagdakała Kura z uciechy. – Jeszcze jedni durnie
w poszukiwaniu Czarodziejskiego Ptaka Ułudy!
Fantasy z Nikaragui. I to nie tylko fantasy, bo mamy dolewki z innych dzbanków, przez co kilka razy zmienia się klimat. No i to poczucie humoru… Dla mnie, petarda.
niedziela, 10 sierpnia 2025
Paweł Rzewuski, Krzywda
Mamy kolejnego dłubiącego w sarmackiej fantasy/sarmackim horrorze. Zapewne z dobrym przygotowaniem, bo to doktor nauk humanistycznych, filozof i historyk, specjalizujący się m.in. w historii społecznej i filozofii polityki XVI-XVII wieku. Nie jest debiutantem, chyba także na polu fantastyki, bo jego retrokryminał Syn bagien ponoć ma jakieś elementy paranormalne.
niedziela, 13 lipca 2025
Anton Hansen-Tammsaare, Nowy Piekielnik z Czartoryi
Chyba jeszcze nigdy czegoś takiego nie czytałem. Fantasy plus satyra – rzecz częsta, ale Hansen-Tammsaare doprawił to jeszcze naturalizmem w stylu Zoli. Dodać do tego piękny, choć prosty język i mamy perełkę. Kolejną z maleńkiej Estonii, choć tym razem dość już leciwą – pierwsze wydanie z 1939 roku.
czwartek, 10 lipca 2025
Marcin Rusnak, Znamię
Dla Marcina Rusnaka się złamałem i po pięciu latach kupiłem Nową Fantastykę. Lubię tego pisarza, w czerwcu nabyłem też jego najnowszą powieść Głodny świat, a przed jej lekturą zrobiłem sobie przedbiegi – akcja noweli/mikropowieści Znamię toczy się w tym samym uniwersum.
niedziela, 22 czerwca 2025
Andrzej Jakubiec, Piekielnik
Jak na tego wydawcę, to całkiem niezła powieść. Choć ma wady, pewnie po części stąd, że to debiut autora, a po części przez taką sobie redakcję. O ile w ogóle była, bo w stopce nie widzę ani redaktora, ani korektora. Co prawda błędów ortograficznych czy literówek nie dostrzegłem, co wskazywałoby przynajmniej na profesjonalną korektę, jednak z drugiej strony, z Podziękowań na końcu wynika, że Piekielnik miał tylu beta czytelników, że być może to ich zasługa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








.jpg)










