Dawno, dawno temu – w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych z premedytacją pominąłem te powieści. Dlaczego? Za sprawą recenzji w śp. miesięczniku Fenix. Jakość tych książek, a raczej tylko Mrowiska, tak zbulwersowała redakcję, że poświęcono im aż dwa materiały w jednym numerze (piątym za 1994 rok)!
