Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 25 stycznia 2015

Bradley P. Beaulieu, Wichry archipelagu

Wydawnictwo Prószyński i S-ka swego czasu zarzuciło rynek pozycjami SF i fantasy z serii Najlepsze książki na świecie. Prawdopodobnie. Dobrze, że dodano ten ostatni człon, bo chyba żadnej z pozycji do książek „najlepszych” zaliczyć nie można, a jedynie część z nich określiłbym mianem „dobrych” – większość to przeciętne czytadła. Seria też dość szybko upadła i część tytułów można dziś kupić w tanich księgarniach. Wydawca przy tym nie zmierzył sił na zamiary i zostawił rozgrzebane cykle.


Artur Kijas, Ruś

Książka ukazała się w tej samej serii co poprzednio zaprezentowana. Od razu dodam, że nie dorównuje pracy Marzeny Matli, a wydanie jej w serii Początki Państw jest jakimś nieporozumieniem. Zresztą przewidywałem to, gdy tylko zobaczyłem zapowiedź. Dlaczego? Bo Artur Kijas nie kojarzy mi się z badaniami nad początkami Rusi. Jego pole badawcze to raczej okres rozbicia dzielnicowego i późniejszy.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Marzena Matla, Czechy

Na serię Wydawnictwa Poznańskiego Początki Państw ostrzyłem sobie zęby jak komornik na nowy traktor. Po nabyciu dwóch pierwszych tomów nieco się rozczarowałem, bo okazało się, że to książki popularno-naukowe, chociaż napisane przez uznanych historyków.

piątek, 26 grudnia 2014

Raymond E. Feist, Lot Nocnych Jastrzębi

Kolejna pozycja cyklonu, jak naliczyłem w Wikipedii, Feist popełnił już ponad 30 tomów (nie wszystkie ukazały się w Polsce). Lot Nocnych Jastrzębi – otwierający podcykl Saga wojny mroku – jest powiązany z poprzednimi książkami, więc czytanie bez ich znajomości większego sensu chyba nie ma. W każdym razie od zakończenia Sagi o wojnie z wężowym ludem śledzę dokonania Feista wyrywkowo i nieznajomość kilku pozycji już utrudniła lekturę.


czwartek, 25 grudnia 2014

Nik Pierumow, Tern

Rosjanin pisał posługując się chyba zasadami rządzącymi światem z humorystycznego cyklu Jacka L. Chalkera [1]. Mamy więc szlachetnego do zrzygania głównego bohatera, który wędrując przez świat zygzakiem (to z Piroga Sapkowskiego) zbiera drużynę do walki ze złem. W takowej drużynie musi być przegląd rasowy danego uniwersum, a jeden z członków nie do końca godny zaufania. Można by to uznać za pastisz fantasy, gdyby nie zupełny brak humoru.

czwartek, 18 września 2014

K. J. Parker, Składany nóż

Książka ma dość dobre recenzje, więc korzystając z promocji EMPIKU 2+1 dobrałem ją sobie do Sandersona i Gaimana. Ale mnie nie zachwyciła, choć nie powiem, żeby zniesmaczyła.

Przede wszystkim chyba na coś innego się nastawiłem czytając recki internetowe. Otóż tam książka jest określana jako odświeżone fantasy (katedra.nast) fantasy odchodzące od klasycznego schematu (zaginionyalmanach), czy nowe spojrzenie na fantasy (upadli.pl).

Se czytam :)

Pięć lat minęło, więc czas wreszcie rozwinąć system oceniania. Najpierw, dla potomności, stary:

Tak na dzień dobry, wyjaśnienie: książki oceniam od 1 do 10. Z grubsza rzecz biorąc, powyżej 5 nadają się (moim zdaniem oczywiście) do czytania, poniżej 5 - nie. A co z tym co mają równo piątkę? To na własną odpowiedzialność :D

I nowy (edycja 19.09.2019):


Przeczytał książkę ocenioną na 1/10,
nie poszedł do lekarza – stan agonalny