Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 18 września 2014

Se czytam :)

Przeczytał książkę ocenioną na 1/10, nie poszedł do lekarza
– stan agonalny
Pięć lat minęło, więc czas wreszcie rozwinąć system oceniania. Najpierw, dla potomności, stary:

Tak na dzień dobry, wyjaśnienie: książki oceniam od 1 do 10. Z grubsza rzecz biorąc, powyżej 5 nadają się (moim zdaniem oczywiście) do czytania, poniżej 5 - nie. A co z tym co mają równo piątkę? To na własną odpowiedzialność :D






I nowy (edycja 19.09.2019):


1 – toksyczny odpad. Po przeczytaniu zdezynfekuj ręce, najlepiej od razu udaj się do lekarza, weź skierowanie na badanie krwi i moczu – z toksynami nie ma żartów! Odwiedź też okulistę – kontakt z tym czymś grozi poważnymi problemami ze wzrokiem.

2 – niby nie truje, ale cuchnie. Zalecenia: od razu wrzucić to coś (wyrób książkopodobny), przewietrzyć mieszkanie, wyprać dywany, firany, zasłony czy co tam macie. Przyjrzeć się ścianom – mogły pożółknąć od fetoru.

3 – w przypadku beletrystyki: nie dość, że źle napisane, to jeszcze głupiutkie. Książki naukowe: niezgodność z tematem, wtórność – nabijanie sobie bibliografii, słaby poziom merytoryczny, napisane po polskiemu. W przypadku literatury popularnonaukowej: niezgodność ze stanem badań, koszmarny język, tabloidyzowanie. UWAGA – książka nie musi spełniać wszystkich powyższych kryteriów, wystarczy, że spełnia część, a nawet tylko jedno (jeśli wyjątkowo bije to po oczach).

4 – szkoda czasu na czytanie czegoś takiego.

5 – nie polecam, nie odradzam, sam się przekonaj (jeśli koniecznie musisz).

6 – są lepsze książki, ale z braku laku jak najbardziej można przeczytać.

7 – tu się zaczyna dobra literatura w przypadku beletrystyki, przyzwoity poziom naukowy lub dobra popularyzacja. To już warto przeczytać.

8 – zdecydowanie polecam.

9 – bardzo dobra książka, nie przeczytasz, to dużo stracisz.

10 – lektura obowiązkowa.



Sezrobiłem facebooka, można sepolubiać:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza