niedziela, 25 grudnia 2016

Ewa Nowacka, Heliogabal, wnuk Mezy

Bassianus, kapłan lokalnej „wersji” syryjskiego boga Baala, został przodkiem czterech cesarzy dzięki przypadkowi. Ot, kiedyś stacjonował w jego domu rzymski ekwita Septimiusz Sewer. Po kilku latach poprosił o rękę Julii Domny, córki Bassianusa. Sześć lat później został cesarzem, a po nim jego synowie, osławieni Karakalla i Geta.

Reszta była dziełem drugiej córki Bassianusa – Julii Mezy (Maesy). Tak o niej pisał współczesny tamtym wydarzeniom Herodian: kobieta bardzo przebiegła, a obznajomiona w ciągu wielu lat z dworem cesarskim.

piątek, 2 grudnia 2016

Turbolechickie zidiocenie, czyli dojenie frajerów (cz. 5): O cesarzu Chrobrym, czyli tytule princeps

Znany bredniopisarz Bieszk opublikował nowy wyrób książkopodobny, kontynuację poprzedniego gniota, pt. Chrześcijańscy królowie Lechii. Tak na marginesie, zastanawiam się na ile to „dzieło” samego Bieszka, bo ogranicza się chyba tylko do powtarzania tez brednioyoutubera Szydłowskiego. Nie, nie będę recenzował całego gniota Bieszka czy całych audycji Szydłowskiego, bo szkoda mi czasu na zapoznawanie się ze stekiem bzdur. Więc tylko o jednej sprawie.

Otóż Bieszk, za Szydłowskiem, utrzymuje, że Bolesław Chrobry był... cesarzem. Ba, cesarzem wschodu i zachodu zarazem (a czemuż tak skromnie, to cesarzem Japonii i Abisynii nie był?).

Bieszk, za Szydłowskim – który, przypomnijmy, zwierza się: Ja, niestety, trochę liznełem łaciny – taki ma dowód na cesarskość Chrobrego:

czwartek, 1 grudnia 2016

O księgarni niePrzeczytane.pl

Dzisiaj sobie trochę napaskudzę na księgarnię, którą niedawno wychwalałem. Gdzieś w sieci natknąłem się na taką opinię o niePrzeczytane: Jak jest dobrze, to jest dobrze, ale jak jest jakiś problem, to jest naprawdę problem.

Do październikowego zamówienia nie miałem najmniejszych zastrzeżeń: szybko, tanio, książki w idealnym stanie, świetnie zapakowane. To wszystkim polecałem korzystanie z tej księgarni. Teraz czuję się zatem zobowiązany do opisania kolejnego zamówienia. I tu nie było już tak różowo. A może raczej nie jest, bo wciąż zamówienie nie zostało w pełni zrealizowane. Po kolei.