środa, 30 września 2015

Pentameron / Il racconto dei racconti (2015)

Nie tylko seczytam, ale czasem też sepacze. Nie pisałem dotąd o filmach, bo nie znam się na kinie. Wiem, że coś mi się podoba, albo nie podoba i tyle. Ale dzieło Matteo Garrone zrobiło na mnie takie wrażenie, że coś naskrobię.

Niesamowity film. Jakoś kojarzył mi się z Dekameronem Boccaccia i niewykastrowanymi baśniami braci Grimm. Okazuje się, że skojarzenia prowadziły we właściwym kierunku, bo inspiracją dla scenarzystów były włoskie bajki, które zebrał w XVII wieku Giambattista Basile.

Joel Shepherd, Sasha


Czy książka może być aż tak zła? Widocznie może. To co dalej napiszę tyczy się 50 pierwszych stron powieści, bo tylko tyle dałem radę przeczytać.

Bełkot, chaos, bohaterowie o psychice muszki owocówki. Imiona i nazwy własne brzmiące jak jakieś charknięcia. Do tego „talent" tłumacza zbliżony do „talentu" pisarza...
Za to należy wydawcę pochwalić za dobór okładki - jest tak obrzydliwa, że świetnie komponuje się z bełkotliwą treścią.

Józef Morton, Mój drugi ożenek

Morton to gwiazda literatury przedwojennej i PRL-owskiej, dziś niemal całkowicie zapomniany – nie udało mi się znaleźć informacji o wznowieniach jego książek po 89 roku. Szkoda, bo to naprawdę pisarz wielkiego formatu.

Akcja powieści toczy się tuż po II wojnie, w okresie konfliktu między komunistami a „leśnymi bandami". Na szczęście Morton nie dał się zaprząc do głoszenia komunistycznej propagandy. Głównemu bohaterowi – Marcinowi jednakowo daleko do obu stron konfliktu: I nagle zapragnąłem końca, końca tego wzajemnego mordowania się, żeby wreszcie nastał jaki porządek, spokój, bo jak tu żyć dłużej w takim zamieszaniu, bez żadnej pewności jutra?
„Nowe" przynosi też konflikty rodzinne – przed młodzieżą otwierają się nowe perspektywy: awans dzięki wstąpieniu do Partii, możliwość wyjazdu na Ziemie Odzyskane, wreszcie łatwiejszy dostęp do szkół. To sprawia, że młodzi niechętnie poddają się dyktatowi „ojców".