piątek, 26 sierpnia 2016

Widmak, Zaklinac, The Witcher (3)

Na koniec zostawiłem m.in. okładki francuskie, niemieckie oraz z kilku mniejszych państw europejskich.

Kraje frankofońskie (Francja i Belgia) to centrum europejskiego komiksu. Nic dziwnego zatem, że w tę stronę poszedł autor okładek z francuskiego wydania Wiedźmina z lat dziewięćdziesiątych. Moim zdaniem, wyszło bardzo dobrze – uważam, że to jedne z najlepiej zilustrowanych książek Sapkowskiego. Ale jestem miłośnikiem frankofońskiego komiksu, więc mogę być nieobiektywny.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Herbert George Wells, Historia świata

Ojciec literatury SF ewidentnie był zafascynowany historią, ale nie tyle jak historyk, co jak historiozof. Z Wikipedii czym jest historiozofia: nauka filozoficzna zajmująca się refleksją nad sensem i istotą dziejów rozumianych jako całość uporządkowanych lub nieuporządkowanych zmian zachodzących w czasie.

Ta fascynacja widoczna jest nie tylko w jego książkach poświęconych historii, lecz także w pozycjach przynależnych do gatunku zwanego historią spekulatywną (ja to nazywam gdybologią) – Wizje przyszłości (1901), Kształt rzeczy przyszłych (1933). Zwłaszcza w tej drugiej – napisanej zanim Hitler doszedł do władzy – Wells zaprezentował się jako niezły wizjoner: pisze np. o wybuchu wojny światowej, konkretnie miała zacząć się 5 stycznia 1940 roku (pomyłka o cztery miesiące i cztery dni), a przyczyną miał być spór niemiecko-polski o Gdańsk i korytarz...

środa, 17 sierpnia 2016

Widmak, Zaklinac, The Witcher (2)

W przypadku okładek rosyjskich autorka z Gildii – jeśli zastosować miarę dziennikarską – zachowała się skrajnie nierzetelnie. Publikuje potworkowate okładki (jedna obok) z komentarzem:
Rosjanie lekko przesadzili... Tchnie to klasycznymi okładkami fantasy z lat 90.
Tak, tchnie okładkami z lat dziewięćdziesiątych, bo to są okładki z lat dziewięćdziesiątych, a dokładniej nawet z połowy tamtej dekady! Rozumiem, że ktoś może nie znać języka rosyjskiego, ale cyfry arabskie chyba zna?

Dlaczego piszę o tym dość ostro. Otóż książki Sapkowskiego w Rosji wydawane były wielokrotnie (więcej razy niż w Polsce!) – większość tych publikacji prezentuje poziom edytorski nieosiągalny dla polskiego wydawcy (Supernowej). Zatem przedstawienie historycznych potworków, to idiotyczna, nieuczciwa manipulacja.

wtorek, 16 sierpnia 2016

Widmak, Zaklinac, The Witcher (1)

Zanim przejdę do meritum, krótkie wyjaśnienie: nie grałem w Wiedźmina, stąd też nie do końca wiem, które okładki są inspirowane grą (na pewno te obok z wydania amerykańskiego).

Niedawno Andrzej Sapkowski otrzymał honorową nagrodę WFA za całokształt twórczości. Z tej okazji Gildia przedstawiła wybrane okładki książek z cyklu Wiedźmin z całego świata. Przyznam, że nie do końca podoba mi się wybór redakcji Gildii. Dlaczego? Po prostu okazało się, że podobają im się te najbardziej standardowe, a na dodatek – przynajmniej w dwóch przypadkach – wybór jest mocno tendencyjny (chodzi o okładki rosyjskie i litewskie).

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Aneta Franc, Czas młodości czasem wojny. Wspomnienia z Garstedt

Tym razem trochę inaczej, bo to nieco zmodyfikowana na potrzeby bloga informacja o książce napisana do lokalnej gazety.

Aneta Franc, archiwistka badająca dzieje regionu ostrowskiego w Wielkopolsce opisała historię rodzinną. Jej babcia – Helena Łyskawka, pochodząca z Pacanowic koło Pleszewa, została wraz z siostrą Zofią wywieziona na roboty do Niemiec w 1940 roku. Miały szczęście – trafiły do tej samej miejscowości Garstedt, choć do innych gospodarstw. Trzecia bohaterka opowieści, to Maria Wende z Szamotuł, która pracowała u tego samego gospodarza co Zofia Łyskawka.

Gospodarze okazali się przyjaźni – wspominała potem Zofia. – Niemcy byli bardzo wymagający i trzymali się ustalonego porządku. Ale nie katowali nas, nie poniżali, z czasem zżyliśmy się z nimi jak z rodziną.
Czyli jest to opowieść o nie takich złych Niemcach, którzy swoim pracownicom robili nawet prezenty na Gwiazdkę. – Nie były jakieś okazałe, najczęściej coś do ubrania, ale pamiętali zawsze – podkreślała Zofia.