wtorek, 31 stycznia 2017

Marvel, Nieskończoność


Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – po lekturze słabego (w porywach do beznadziejnego) nowego Kajka i Kokosza, zassałem znowu na komiksy. Jak sprawdziłem, ostatnie kupowałem jeszcze w poprzednim stuleciu, więc miałem czas, żeby nabrać apetytu.

Po kontynuatorach Christy, zabrałem się za komiks amerykański. Na pierwszy ogień poszły marvelowskie: Thor Bogobójca i Nieskończoność. Do zakupu tego drugiego skłoniła mnie okładka, bo całość była zafoliowana, więc środka nie mogłem obejrzeć w księgarni.

sobota, 28 stycznia 2017

Histmag plagiatuje i chce współpracować...

Obrazek obok ilustruje pewną metodę tworzenia tekstów – Ctrl A + Ctrl C + Ctrl V. Kradzież własności intelektualnej może mieć różne formy. Prawa autorskie są dwojakiego rodzaju: majątkowe i osobiste.

Majątkowe – chyba niepotrzebne tłumaczenie, ale niech będzie – to prawo do wynagrodzenia. Może być to zapłata dla autora, a może być dla jego pracodawcy (tzw. utwór pracowniczy) lub kogoś, kto te prawa wykupił.

czwartek, 26 stycznia 2017

Superbohaterowie Marvela, Spider-Man

Na polskim rynku zaczęła ukazywać się kolejna seria komiksowa. Jeśli ktoś chce kolekcjonować wszystkie, to musi się nastawić na konkretny drenaż kieszeni – Wielka Kolekcja Komiksów Marvela + Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics + Superbohaterowie Marvela to miesięczny wydatek ponad 200 zł. Dwóch pierwszych nie kupuję, a nad debiutującymi Superbohaterami zastanawiam się. W każdym razie w cenie promocyjnej kupiłem tom 1 ze Spider-Manem.

środa, 18 stycznia 2017

Listopad, grudzień – raport z biblioteczki i bloga

Pod koniec ubiegłego roku miałem nawał pracy, więc raport z opóźnieniem. Zresztą brak czasu widoczny też w notkach – w listopadzie tylko jedna, w grudniu co prawda trzy, ale z tego jedna poświąteczna, już po przejściu nawały, a druga zrobiona pod wpływem uzasadnionego wzburzenia (o księgarni nieprzeczytane.pl).

Miało to też swoje odbicie w biblioteczce, co prawda przybyło szesnaście pozycji, ale wszystkie z listopada, ewentualnie zamówione w listopadzie, a dostarczone w grudniu.

wtorek, 17 stycznia 2017

Piotr Jedliński, Przemysław Gul, Wiedźmin

W lutym ubiegłego roku Nowa Fantastyka ogłosiła konkurs na opowiadanie „30 lat Wiedźmina”. Od grudnia najlepsze dzieła możemy czytać na łamach pisma. Później, podobno, ma się ukazać antologia.

Nie da się uniknąć porównań z inną antologią wiedźmińską, którą swego czasu wydało Solaris. Podstawowa różnica jest taka, że teraz mamy do czynienia z tekstami polskich amatorów lub początkujących pisarzy, natomiast teksty dla Solaris przygotowali uznani autorzy rosyjskojęzyczni. Jak wypadli nasi na tle reprezentantów Wschodu?

czwartek, 12 stycznia 2017

Czym mnie dręczyli w szkole, czyli TAG lekturowy

Kasia z Kącika z książką zaprosiła mnie do TAG-a lekturowego. To jedziemy:


1. Moja ukochana lektura szkolna to...

O rany, nie bardzo już pamiętam, które książki były lekturami, a tym bardziej na jakich etapach edukacji. Z etapu dziecięcego przychodzą mi do głowy Dzieci z Bullerbyn Astrid Lindgren i Pan Kleks Jana Brzechwy.

niedziela, 25 grudnia 2016

Ewa Nowacka, Heliogabal, wnuk Mezy

Bassianus, kapłan lokalnej „wersji” syryjskiego boga Baala, został przodkiem czterech cesarzy dzięki przypadkowi. Ot, kiedyś stacjonował w jego domu rzymski ekwita Septimiusz Sewer. Po kilku latach poprosił o rękę Julii Domny, córki Bassianusa. Sześć lat później został cesarzem, a po nim jego synowie, osławieni Karakalla i Geta.

Reszta była dziełem drugiej córki Bassianusa – Julii Mezy (Maesy). Tak o niej pisał współczesny tamtym wydarzeniom Herodian: kobieta bardzo przebiegła, a obznajomiona w ciągu wielu lat z dworem cesarskim.

piątek, 2 grudnia 2016

Turbolechickie zidiocenie, czyli dojenie frajerów (cz. 5): O cesarzu Chrobrym, czyli tytule princeps

Znany bredniopisarz Bieszk opublikował nowy wyrób książkopodobny, kontynuację poprzedniego gniota, pt. Chrześcijańscy królowie Lechii. Tak na marginesie, zastanawiam się na ile to „dzieło” samego Bieszka, bo ogranicza się chyba tylko do powtarzania tez brednioyoutubera Szydłowskiego. Nie, nie będę recenzował całego gniota Bieszka czy całych audycji Szydłowskiego, bo szkoda mi czasu na zapoznawanie się ze stekiem bzdur. Więc tylko o jednej sprawie.

Otóż Bieszk, za Szydłowskiem, utrzymuje, że Bolesław Chrobry był... cesarzem. Ba, cesarzem wschodu i zachodu zarazem (a czemuż tak skromnie, to cesarzem Japonii i Abisynii nie był?).

Bieszk, za Szydłowskim – który, przypomnijmy, zwierza się: Ja, niestety, trochę liznełem łaciny – taki ma dowód na cesarskość Chrobrego:

czwartek, 1 grudnia 2016

O księgarni niePrzeczytane.pl

Dzisiaj sobie trochę napaskudzę na księgarnię, którą niedawno wychwalałem. Gdzieś w sieci natknąłem się na taką opinię o niePrzeczytane: Jak jest dobrze, to jest dobrze, ale jak jest jakiś problem, to jest naprawdę problem.

Do październikowego zamówienia nie miałem najmniejszych zastrzeżeń: szybko, tanio, książki w idealnym stanie, świetnie zapakowane. To wszystkim polecałem korzystanie z tej księgarni. Teraz czuję się zatem zobowiązany do opisania kolejnego zamówienia. I tu nie było już tak różowo. A może raczej nie jest, bo wciąż zamówienie nie zostało w pełni zrealizowane. Po kolei.

piątek, 11 listopada 2016

Październik – raport z biblioteczki i bloga

Zdecydowanie widoczne jesienne spowolnienie zakupowe. Książek przybyło tylko dziesięć, ale do tego trzy komiksy; po czym jeden ubył. Ale – jak pisał Gall Anonim – po cóż koło wyprzedza wóz :D Po kolei.

Książki Feliksa Palmy gdzieś tam mi właziły pod oczy w księgarniach, ale jakoś – z dotąd nieustalonych przyczyn :D – uznałem to za lekturę młodzieżową. Do tego wydawca, znany mi tylko z przeciętnych książek Bernarda Werbera.

Toteż początkowo trylogia Hiszpana w ogóle mnie nie zainteresowała. Aż gdzieś, w bezkresach internetu, przeczytałem bardzo pozytywną, wręcz entuzjastyczną recenzję, a przekaz recenzenta nasunął mi skojarzenia z Krawędzią czasu Piskorskiego, która bardzo mi do gustu przypadła.