Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 4 listopada 2019

W.Montyhert, Atlantyda i Agharta

W ramach zmagań z polską przedwojenną fantastyką sięgnąłem po to coś. Aua, bolało... Podobnie jak z wcześniej zaprezentowaną książką Ossendowskiego, mamy do czynienia z opowieścią o zaginionych cywilizacjach, i to dwóch od razu. Ale tym razem nie w wersji SF, lecz fantasy.

piątek, 25 października 2019

Dlaczego turbolechita Kosiński nie jest żabą? (2)

Ktoś ostatnio mnie pytał o półkę z szurowską literaturą, to proszę :)

Jak sami pewnie zauważyliście, rzeczony Kosiński-nieżaba uporczywie wklejał pod poprzednią notką linki do swojego bloga – bo popełnił coś na kształt polemiki. Oczywiście jego linki stąd poleciały, bo blog nieżaby jest mało popularny (całe dziewięć przejść z niego miałem), więc nie będzie się tu reklamował, a do tego – co chyba oczywiste – polemika nieżaby to tylko popis ignorancji, braku rozsądku, okraszony emocjonalnym pierdupierdu i inwektywami.

niedziela, 13 października 2019

Dlaczego turbolechita Kosiński nie jest żabą? (1)

Tomasz Józef Kosiński w pełnej krasie (screen z YouTube, z filmiku reklamującego jego bzdury)

Już wyjaśniam: bo żaba kuma. Niestety, Kosiński nie kuma. Takie uwarunkowania intelektualne... I dlatego też, kierując się zasadą Stefana Kisielewskiego (polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby), początkowo machnąłem ręką na te kosińskie – pożal się Boże – polemiki. Ale widzę, że są coraz szerzej kolportowane, więc zabiorę głos – nie dla Kosińskiego, bo on i tak nic z tego nie zrozumie.

środa, 18 września 2019

Pięć lat blogowania. Dlaczego seczytam x 2

Razy dwa, bo po pierwsze – dlaczego w ogóle bloguję, po drugie – skąd nazwa. Zacznę od drugiego, bo to będzie prostsze i krótsze. Więc dlaczego seczytam – jak mi ongiś ktoś zwrócił uwagę, z „taką” (pewnie, że wieśniacką) nazwą bloga nie mam co startować do wydawców (a o startowaniu w kolejnej części).

niedziela, 8 września 2019

Philip Earl Steele, Nawrócenie i chrzest Mieszka I

Można rzec, że to opinia na zamówienie – zamawiający Istimor Izostar. Od razu dodam, że to opinia o pierwszym wydaniu tej książki (z 2005 roku). Drugie wydanie (z 2016 roku) jest rozszerzone, ale sądzę, że autor prochu nie wymyślił.

Zacznijmy od tego, że jest to bardzo dziwna książka. Niby opatrzona przypisami (na końcu, a nie pod tekstem, żeby utrudnić korzystanie), lecz sam nie nazwałbym jej naukową. Ale po kolei...

piątek, 6 września 2019

B.V. Larson, Rebelia

Czasami człowiek (znaczy, że ja) ma ochotę poczuć klimat Gwiezdnych Wojen – walki kosmicznych flot, zwiedzanie planet, obce gatunki, w tym oczywiście te inteligentne. Innymi słowy, czasami potrzeba prostej, odmóżdżajacej space opery. I nieraz z czymś tam próbuję, ale efekt mało zadowalający – albo coś, co mnie nie wciąga, czegoś mi brak (jak przy książkach Roberta J. Szmidta), albo też tonę w wodolejstwie i bełkocie (to o Podlewskim).

środa, 4 września 2019

Sierpień 2019 – raport z biblioteczki


Zakupy skromne i zupełnie spontaniczne, bo sierpień u mnie minął pod hasłem „zwiększamy powierzchnię książkonośną” (o czym niżej). I w ogóle nie miałem zamiaru kupować książek, ale zawinił Wojciech Zembaty – nawet o tym nie wie, a jest winny :D

środa, 28 sierpnia 2019

F. Antoni Ossendowski, Zbuntowane i zwyciężone. Powieść fantastyczna

Tak sobie ostatnio podczytuję starą polską fantastykę. Bardzo starą, bo przedwojenną. Niestety, w większości nie są to dzieła wybitne, ba, mało które można nazwać przeciętnym. Książkę Ossendowskiego dorwałem z nadzieją, że wreszcie coś przyzwoitego przeczytam. Wszak to bardzo znany i uznany pisarz – głównie powieści historycznych, podróżniczych i dla dzieci. Choć z drugiej strony, współcześnie ma opinię... A przytoczę tytuł książki Andrzeja Chruszczyńskiego: Geniusz grafomanii. Rzecz o Antonim Ferdynandzie Ossendowskim (Bydgoszcz 1995). Czyli taki bardziej Pilipiuk swoich czasów.

niedziela, 25 sierpnia 2019

Piotr Kulpa, Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko

Do lektury usiadłem bez większych nadziei – wszak to produkt jednego z największych partaczy na rynku wydawniczym (Videograf, wydawca uważający redakcję i korektę za burżuazyjne przesądy). Ale jest dobrze – mam do czynienia z zabawną parodią horroru. Przynajmniej język na to wskazuje. W pierwszym momencie miałem nawet zamiar zrobić transmisję na żywo z czytania Pana na Wisiołach i wynotowałem (kursywą cytaty, „normalną” czcionką moje komentarze):

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

O księciu, który jadł węże, jaszczurki i żaby (piastowskie skandale i ciekawostki 4)

Spór małżeński Gryfiny z Leszkiem Czarnym, obraz Jana Matejki

Do oskarżeń, jakie wobec księcia wygłosiła jego własna małżonka, dodać można i te współczesnego historyka – jakoby Leszek Czarny był gejem...

środa, 14 sierpnia 2019

Lipiec 2019 – raport z biblioteczki

Ostatnio kupowałem w Dedalusie ponad dwa lata temu, to się trochę uzbierało przecenionych staroci do przytulenia. Trochę, czyli konkretnie dwadzieścia sześć. Głównie fantastyka, ale niekoniecznie dająca się wsadzić do szufladki „SF” lub „fantasy”.

sobota, 3 sierpnia 2019

Użytek własny i kociokwik niszowych autorów


Od kilku dni (bodajże dwóch :D ) przez internety przetaczają się zbiorowe spazmy autorów (okradajo nas!), wspartych przez część blogsfery (złodzieje, złodzieje, i pijaki – bo każdy złodziej to pijak, i buraki – bo każdy pijak to burak!). O cóż biega – oczywiście o pirackie rozpowszechnianie książek w necie.