Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 10 czerwca 2021

Adam Ruszczyński, Mieszko I. Skandynawski jarl czy słowiański kneź?

Jakiś czas temu zapowiadałem na Facebooku, że po naszych szurkach turbolechickich, przyjrzę się innej grupie historycznych fantastów – wyznawcom teorii najazdu. W pewnym sensie to przeciwieństwo turbolechitów, bo najazdowcy umniejszają rolę Słowian. Ale oszołomstwu zawsze bliżej do innego oszołomstwa, niż do ludzi racjonalnie myślących. Można więc rzec, że jeśli turbolechici są awersem, to najazdowcy rewersem; ale to wciąż ta sama moneta.

poniedziałek, 7 czerwca 2021

Kupujemy internetowo książki na rynku wtórnym (2)

Tu cz. 1: technikalia.

Gdzie kupujemy:

Oczywiście mamy internetowe antykwariaty. Najbardziej popularnym jest chyba Tezeusz, prowadzący sprzedaż zarówno przez swoją stronę, jak i na Allegro. Ale warto też zajrzeć do antykwariatów nieobecnych na Allegro. Jak sprawdziłem w skrzynce mailowej, przez ostatnich pięć lat kupowałem wysyłkowo w antykwariatach: Egon (obecnie chyba już nie działający), Libra i AntykwariatLodz.pl. Co do ostatniego nie mam zastrzeżeń, ale to może być jednostkowy przypadek. Ogólnie w antykwariatach przewalających masę książek, nikt się specjalnie nie rozczula nad jednym klientem.

czwartek, 3 czerwca 2021

Maj 2021 – raport z biblioteczki

Przybyło dwadzieścia cztery – dziesięć razy historia, jedna pseudohistoryczna, osiem beletrystycznych – chyba wyłącznie fantastyka, pięć komiksów (Ameryka x 1, Europa x 2, Japonia x 2).

niedziela, 30 maja 2021

Małgorzata Saramonowicz, Trygław. Władca losu

Żeby napisać sensowną powieść potrzebne jest minimum talentu literackiego. I to Saramonowicz ma. Trygław. Władca losu to powieść trzymająca się kupy i na poziomie zdania, i na poziomie całości. Niestety, gorzej jest na poziomie pośrednim – akapitu, rozdziału.

niedziela, 23 maja 2021

Kupujemy internetowo książki na rynku wtórnym (1)

Jak widzicie po moich raportach, w ostatnich latach kupiłem masę książek używanych. To musiałem nauczyć się jak kupować, bo wybitnie mnie wkurzają pozycje uszkodzone. Zacznijmy od tego, co wpływa na stan książki, czyli od technikaliów.

środa, 19 maja 2021

Michael C. Grumley, Przełom

Autor umyślił sobie powieść łączącą thriller z science fiction. Niestety, poległ na obu polach. Na polu SF może mniej. Jako thriller – po całości. Bo czym powinna się charakteryzować takowa literatura? Powinna być przede wszystkim wciągająca, taka że nawet jeśli wiesz, że jest głupia, to i tak nie możesz się powstrzymać od przewrócenia kolejnej kartki.

poniedziałek, 10 maja 2021

Maciej Liziniewicz, Czas pomsty

Tak wam wyznam, że choć jako historyk nie lubię, to jako czytelnik beletrystyki mógłbym okres sarmatyzmu (XVI-XVIII wiek) żreć chochlą. Lubię powieści Sienkiewicza, Zofii Kossak (Złota wolność), Hena, Paukszty (Straceńcy i Buntownicy!), Łozińskiego, Korkozowicza, Sieciechowiczowej, nawet dziecięcych Szwedów w Warszawie Przyborowskiego. A także cykl Opowieść o korsarzu Janie Martenie Janusza Meissnera czy Róża i morze Małgorzaty Duczmal, które może mniej się kojarzą z sarmatyzmem.

poniedziałek, 3 maja 2021

Kwiecień 2021 – raport z biblioteczki

Przybyło trzydzieści sześć – siedem komiksów, dwie pozycje naukowe, dwie powieści historyczne (z czego jedna chyba z lekka doprawiona realizmem magicznym), a reszta to różne gatunki fantastyki. Sporo fantastyki polskiej, w tym kupionej pod kątem nominacji do Żuławi i Zajdli – jak może kojarzycie, Żuławie (nagrodę krytyków) cenię, Zajdle (konkurs pt. kto ma najwięcej znajomych na facebooku i najskuteczniej namawia do głosowania) nie.

środa, 28 kwietnia 2021

James Marlon, Czarny Lampart, Czerwony Wilk

Na pewno nie jest to powieść piękna – raczej brzydka; ale jest to powieść dobra. James Marlon ożenił tu Tolkiena z grimdarkiem i Afryką. No tak, więcej tu znajduję Tolkiena, niż Martina (to odnośnie reklam: Afrykańska Gra o tron!).

środa, 21 kwietnia 2021

Siergiej Sniegow, Ludzie jak bogowie

Po udanej (acz tu jeszcze nie opisanej) przygodzie z Przełęczą Bułyczowa, sięgnąłem po kolejną klasyczną pozycję radzieckiej SF. Miałem złe przeczucia, więc Sniegowa wyszukałem w bibliotece – choć eSeF ma to w sprzedaży. Niby jest to trylogia, ale de facto to jedna powieść podzielona na tomy (ewentualnie, dwa pierwsze tomy są jedną powieścią, a tom trzeci to sequel z akcją umieszczoną kilkadziesiąt lat później, ale akcją wynikającą wprost z wydarzeń tomu drugiego).

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Marzec 2021 – raport z biblioteczki

Dwadzieścia sześć woluminów – tylko trzy komiksy, dwanaście książek naukowych, popularnonaukowych i takowe udających, jedenaście pozycji SF i fantasy. Taka ciekawostka – zakupy w zdecydowanej większości nieplanowane, z planowanych tylko komiks Sláine i Czarny lampart, czerwony wilk. Miały przybyć książki z Maga (wydane przez Maga i z księgarni Maga), ale sensowność promocji i czas wysyłki (mnie podało dwadzieścia trzy dni, ale widziałem gdzieś, że komuś oferowali nawet dwadzieścia dziewięć) skłoniły mnie do odpuszczenia – poczekam aż cały pakiet będzie w normalnych księgarniach.

czwartek, 1 kwietnia 2021

Polsko-żydowski pisarz rasistowski

Tą notką zaczynam nowy cykl: przegląd polskiej literatury rasistowskiej, która słusznie zapomnianą być powinna. Inspiracją jest wybitny poseł Lewicy Razem – Maciej Gdula, który trafnie zwrócił uwagę na rasistowski charakter wypociny niejakiego Sienkiewicza pt. W pustyni i w puszczy. Jest to oczywiście skandaliczna książka, ale nie mówi się o innej, nieporównywalnie gorszej, która od wielu lat zatruwa umysły polskich dzieci.