piątek, 11 listopada 2016

Październik – raport z biblioteczki i bloga

Zdecydowanie widoczne jesienne spowolnienie zakupowe. Książek przybyło tylko dziesięć, ale do tego trzy komiksy; po czym jeden ubył. Ale – jak pisał Gall Anonim – po cóż koło wyprzedza wóz :D Po kolei.

Książki Feliksa Palmy gdzieś tam mi właziły pod oczy w księgarniach, ale jakoś – z dotąd nieustalonych przyczyn :D – uznałem to za lekturę młodzieżową. Do tego wydawca, znany mi tylko z przeciętnych książek Bernarda Werbera.

Toteż początkowo trylogia Hiszpana w ogóle mnie nie zainteresowała. Aż gdzieś, w bezkresach internetu, przeczytałem bardzo pozytywną, wręcz entuzjastyczną recenzję, a przekaz recenzenta nasunął mi skojarzenia z Krawędzią czasu Piskorskiego, która bardzo mi do gustu przypadła.