poniedziałek, 5 października 2015

Elżbieta Cherezińska, Korona śniegu i krwi

Nie lubię, po prostu nie lubię książek, które czyta się jak Długosza z dorobionymi dialogami. I mojego wrażenia nie zmienia to, że Cherezińska korzystała z wielu źródeł, nie tylko ze wspomnianego kronikarza. Być może nie da się inaczej pisać beletrystyki historycznej, której akcja osadzona jest w XIII-wiecznej Polsce, bo Długosz skrupulatnie pozbierał źródła z tego okresu i niewiele da się wymyślić ponad to, co opisał.

Mojego wrażenia nie zmieniły też elementy fantastyczne, po części zresztą nie wiem czemu mające służyć - te herbowe lwy i orły, ograniczające się do prężenia, nic właściwie do fabuły nie wnoszą. Ogólnie fantastyka wydaje mi się wprowadzona na siłę, żeby podpiąć się pod sukces Pieśni lodu i ognia Martina.
Bohaterowie też jacyś tacy papierowi, o skomplikowaniu psychologicznym 12-latków. Po pewnym czasie od lektury w pamięci mam tylko jakieś cechy Łokietka, czyli pozostali niczym specjalnym się nie zapisali.

niedziela, 4 października 2015

Robert Silverberg, Zamek Lorda Valentine'a

Powieść umieszczona przez Sapkowskiego w kanonie fantasy. Tylko czy to jest fantasy? Mamy planetę skolonizowaną tysiące lat wcześniej przez Ziemian. Są tubylcy - miejscowy, inteligentny gatunek. I są imigranci (w entym pokoleniu) z innych planet. Jak marginalnie wspomina autor, Majipoor wciąż utrzymuje też kontakty z innymi planetami, choć coraz rzadsze.

Ale są też czarodzieje, jest Pani Snów, wpływająca na ludzi właśnie poprzez sny.
Chyba to jest właśnie to, co nazywa się science fantasy.

czwartek, 1 października 2015

Granica wschodnia cywilizacji zachodniej w średniowieczu

Zbiorów artykułów ukazuje się w naszym kraju wiele, znaczna część z nich nie wiadomo po co - po raz enty ci sami autorzy publikują te same ustalenia, nadmuchując tylko sobie bibliografie... Ale ten tom jest inny. Kilka słów o artykułach, które mnie najbardziej zainteresowały.

Hanna Zaremska, Chazaria - państwo na pograniczu kultur.
Nie jest to rys dziejów Chazarów, autora skupia się na kilku zagadnieniach związanych z tym ludem: problemie religijnym, w tym konwersją na judaizm, obecnością na ziemiach ruskich (i marginalnie polskich) oraz obrazem w historiografii rosyjskiej.
Jak sama podaje, korzysta z literatury przedmiotu wybiórczo. Tym niemniej, trochę zaskakuje, że z najnowszej literatury polskiej wymienia tylko opracowanie zajmujące się Chazarami marginalnie oraz ujęcie popularnonaukowe [1]. Rzeczywiście w naszej historiografii nie jest to temat bardzo popularny, ale jednak coś tam ostatnio napisano [2].