wtorek, 31 października 2017

Jeszcze o książce Rosiaka i Sat-Okhu

Uprzedzam – w tej notce dość dużo ujawniam z treści książki. Więc jeśli chcesz przeczytać dzieło Rosiaka, przemyśl czy na pewno chcesz się zapoznać z moimi wypocinami.

O tej książce już pisałem – średnio entuzjastycznie. Niestety, ględziarstwo autora, zamulacze i chaotyczność sprawiają, że podczas „zwykłego” czytania nieco umyka sedno.

Na stronie historycy.org jest wątek poświęcony Satowi (nie dam linka do rozmowy, bo toczy się w tzw. Mównicy, niedostępnej dla osób niezarejestrowanych). Na potrzeby tej dyskusji musiałem sobie baczniej przestudiować książkę. I teraz moje opinia o niej jest nieco lepsza – od strony historycznej i dziennikarskiej, nie literackiej.

piątek, 27 października 2017

Blame! – anime (2017)

Niedawno wszedłem na bloga, którego autor ogląda od czterystu do pięciuset filmów rocznie! Dla mnie to ilość masakryczna. Jeśli chodzi o filmy – nie seriale – to w tym roku obejrzałem chyba osiem. A w każdym razie tyle pamiętam. Z tych ośmiu, sześć amerykańskich: dwa były bardzo słabe (Gwiezdne wojny. Łotr 1; Obcy: Przymierze), dwa do obejrzenia i zapomnienia (Wojna o planetę małp; Logan: Wolverine), jeden żenujący – poziom filmów disnejowskich dla gimbazy; odpuściłem po trzydziestu minutach (Spider-Man: Homecoming) i jeden, przy którym nawet się ubawiłem (Strażnicy Galaktyki 2).

czwartek, 19 października 2017

Wrzesień – raport z biblioteczki

Być może ostatni raz prezentuję taką stertę, bo po podliczeniu tegorocznych zakupów (grubo ponad sto pozycji) zadecydowałem: zaczynam walkę z nałogiem. Nie, no oczywiście, że nie zjadę z zakupami do zera. Ale uznałem, że jedna książka i jeden komiks tygodniowo, czyli jakieś 8-9 pozycji miesięcznie powinno w zupełności wystarczyć. Na razie, czyli w październiku, prawie udaje mi się tego dotrzymać.

środa, 11 października 2017

Jak przyjaciele Michalkiewicza propagują Wielką Lechię

Stan Tymiński wręcza "Order Patrioty"
Stanisławowi Michalkiewiczowi
To wystąpienie radiomaryjnego publicysty odbiło się dość szerokim echem w internetach. Stanisław Michalkiewicz, w dyskusji o piśmie Magna Polonia, odniósł się do turbosłowiaństwa i turbolechityzmu. Skrytykował ten ruch posługując się tak argumentacją obiektywną (historyczną), jak i subiektywną (religijną – bo uznał to za twór antychrześcijański).