Trochę zaksiążkowiłem – przybyło trzydzieści pięć. Dziewiętnaście razy fantastyka, jedenaście komiksów, cztery pozycje naukowe lub popularnonaukowe i jedno czasopismo.
Fantastyka. Sporo antologii. Bo to, choć zeszytów siedem, to jak drugi tom antologii. Wojtek Sedeńko (wydawnictwo Stalker Books) drugi raz wydał nam opowiadania w nostalgicznej, zeszytowej formie. Jak i przed rokiem, zeszytów siedem. Do tego można kupić pudełko, w którym zmieści się, jak już sprawdziłem, dwa i pół rzutu opowiadań (czyli za rok będzie trzeba kupić drugi box).
Jeszcze dwie antologie ze Stalker Books. Astounding Stories to kolejny, już szósty, tom opowiadań fantastycznych z anglojęzycznych, starych czasopism pulpowych. „Astounding Stories” to najdłużej wychodzący magazyn SF – pierwszy numer ukazał się w 1930 roku. Wychodzi do dziś, ale w antologii mamy opowiadania z tzw. Złotej Ery, czyli lat trzydziestych, czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego stulecia.
Obok zbiór tematyczny – II wojnę światową wygrała III Rzesza. Mamy tu opowiadania stare, anglosaskie i rosyjskie, jak i nowsze rosyjskie (Siergiej Siniakin) oraz polskie (Jan Maszczyszyn), a także specjalnie napisane do tej antologii (Żelkowski). Zwrócę uwagę na jedno z dzieł z Hitler zwycięzcą – powieść (!) Sarbana: Dźwięk rogu. To jedna z ważniejszych historii alternatywnych z III Rzeszą w tle. Wydanie fajne, tylko dlaczego nie ma tytułu na grzbiecie?
Dwie starsze antologie. Ostatni, szósty tom Polskiej noweli fantastycznej, z bardzo ważnym opowiadaniem Jerzego Lipki Co większe muchy, a także z chyba jedynym dziełem fantastycznym Jerzego Bursy, znanego poety i prozaika.
Spotkanie poza czasem to zbiór opowiadań fantastycznych austriackich – głównie stare tzw. opowieści z dreszczykiem. Może kiedyś to wznowi PIW w swojej serii Opowiadania fantastyczne z... (choć możliwe, że część była w tomie Opowiadania fantastyczne z języka niemieckiego).
Dwa razy polska fantastyka. Że Stalker Book planuje wydanie opowiadań Wojciecha Świdziniewskiego, nie tylko humoresek o krasnoludach, pisałem niedawno, więc nie będę się rozwodził.
Kontakt Gabrieli Górskiej to powieść dość ważna w historii polskiej SF – wydana dwa razy w latach osiemdziesiątych. Jeszcze dziś kobiety rzadko pisują fantastykę naukową – chyba wolą fantasy, a w PRL to już w ogóle piszących fantastykę naukową pań było niewiele; sam kojarzę jeszcze tylko Katarzynę Urbanowicz (Górska zmarła w 2013, ale Urbanowicz wciąż jest czynną pisarką, tylko już nie tworzy fantastyki – ostatnie jej opowiadania fantastyczne wyszły w antologiach Fabryki Słów w latach 2006 i 2007; obecnie wydaje powieści historyczno-obyczajowe z okresu II RP i PRL).
Cztery pozycje fantastyczne z serii Salamandra wydawnictwa Rebis i Kameleon Zyska i S-ki, które miałem na liście zakupowej, ale nigdy mi do paczki nie przypasowały, zresztą na Allegro są głównie oferowane egzemplarze pobiblioteczne, a takich unikam – teraz na OLX jeden sprzedawca miał wszystkie, płaciłem bodajże 25 zł za książki (do tego, oczywiście, haracz OLX-owy i przesyłka, chyba łącznie dziesięć zł).
Dwie nowości. Flora czeskiego pisarza Jonáša Zbořila – poczytałem na czeskich stronach, że to horror czy dark fantasy. Nie wiem czy będzie okej, bo mam wrażenie, że ważniejsza od treści jest forma.
Natomiast Glen Cook to wiadomo, firma znana i uznana. Lubię jego twórczość i chciałbym, żeby ktoś wznowił i pociągnął do końca jego cykl Prywatny Detektyw Garrett, bo u nas Mag przerwał wydawanie na siódmym tomie, a wyszło już trzynaście. I tak dobrze, że Rebis puszcza dalej Czarną kompanię. Ale że się Cookowi chce jeszcze pisać – ma 82 lata...
Komiksy. Niedawno ktoś mnie na blogu pytał o literaturę west fantasy i weird west. I przypomniało mi się, że miałem kupić tę serię z wydawnictwa Scream Comics – już tytuł, West fantasy, zdradza co to jest. Nasz wydawca pięć oryginalnych albumów zmieścił w dwóch woluminach.
Dorzuciłem jeszcze ze Scream Comics dzieło twórcy, którego kupuję wszystko, czyli Oliviera Ledroita.
Kolejna odsłona Kompletnych Akt sędziego Dredda. U nas Ongrys wydaje je jeszcze kompletniej, niż jest to w oryginale. W Wielkiej Brytanii, wbrew nazwie serii, nie wszystkie komiksy z Dreddem załapały się do Kompletnych Akt. U nas Ongrys wydaje je w mniejszym nakładzie, w formie zeszytowej, jako gratisy dla szybkich nabywców – jest to dodawane do Kompletnych Akt „do wyczerpania nakładu”.
I sześć albumów z Uniwersum Sandmana. Chyba wyszedłem na prostą, tzn. mam wszystko co dotąd zostało wydane.
Magazynowy rodzynek – kupiłem numer „Złotego Smoka”. Niestety, sprzedawca – Baza Sokołowska, którego miałem dotąd za solidnego antykwariusza, zrobił mnie w balona. Bo była adnotacja STAN – DOBRY, a jest stan niedostateczny; zeszyt, który trzyma się tylko na taśmie klejącej nie jest w stanie dobrym, ani nawet dostatecznym.
Z historii dwie biografie. W serii Poczet Władców Polski wydawnictwa PIW ukazał się Bolesław Kędzierzawy Rafała Rutkowskiego.
Dorzuciłem do tego zakupu biografię cesarza Konrada II – współczesnego Chrobremu i Mieszkowi II – pióra wybitnego niemieckiego mediewisty Herwiga Wolframa.
I wydawnictwa Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. Wielka Lechia – Wielka ściema dostałem w gratisie, bo jest tam coś tam mojego. Polecam, bardzo przydatna rzecz – dla mnie głównie z dziedzin, o których pojęcie mam niewielkie lub żadne, np. genetyki czy językoznawstwa.
A jak już odwiedziłem muzeum, to nabyłem katalog Szukalski słowiański – o znanym rzeźbiarzu, który w swoim fachu był wybitny, ale ubzdurał sobie, że ma też kompetencje historyka, archeologa czy językoznawcy. I stworzył turbolechicką hipotezę zwaną zermatyzmem, którą przedstawił w kilkudziesięciu tomach i kilkudziesięciu godzinach nagrań video. W tym katalogu jest coś do czytania (jeszcze nie przerobiłem) i jest coś do oglądania.



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz