Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał fantasy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 czerwca 2026

Joanna Kanicka, Bezkost

Mimo pewnych zastrzeżeń, czytało się dobrze i finalnie nie uważam, żebym zmarnowałem czas. Jeśli Kanicka napisze jeszcze coś z akcją w tym świecie, to pewnie też przeczytam.

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Mike Carey, Mój własny diabeł

spotkanie z duchami bywa doświadczeniem wysoce destruktywnym dla umysłu, a czasem i bielizny.

Urban fantasy w klimacie kryminału noir. Bardzo wtórny, choć sprawnie napisany fast food.

niedziela, 25 stycznia 2026

Grimm, sezony 1-6 (2011-2017)

Ciemność ma swoje jasne strony.
(Monroe, sezon drugi, odcinek dwunasty)

Kryminalne urban fantasy. Jeden z lepszych seriali fantastycznych ery przedwokeańskiej, choć chyba wiele zawdzięczający wcześniejszemu Supernatural. Sam doceniłem dopiero przy trzecim podejściu.

wtorek, 3 czerwca 2025

czwartek, 7 grudnia 2023

Diana Gabaldon, Lord John i Bractwo Ostrza

Wielkie rozczarowanie. Po przyzwoitych opowiadaniach i dobrej książce o Lordzie Johnie, straszny zjazd formy. Co ciekawe, ponownie, choć cały cykl to fantasy, mamy powieść pozbawioną elementów fantastycznych. Tym razem jest to nie tylko historyczny kryminał, ale również romans LGBT... Znajdziemy też partie rodem z opowieści awanturniczych, a także część wojenną.

środa, 31 sierpnia 2022

Diana Gabaldon, Lord John i sprawa osobista

Książka z homoseksualnym głównym bohaterem, z akcją w znacznej mierze „kręcącą” się koło tematyki LGBT. Przy tym powieść bez współczesnego ogłupolo-ideolo. Bardzo dobra rzecz, nie ogarniam skąd takie niskie oceny (średnia: 6,1) na LubimyCzytać.

czwartek, 14 lipca 2022

Maciej Liziniewicz, Mroczny zew

Druga odsłona cyklu o Żegocie Nadolskim (tu o odsłonie pierwszej). Dużo się nie da o niej napisać, bo właściwie niemal wszystko zawarłem w notce o Czasie pomosty. Tak, żeby formalnościom stało się zadość: to cykl miksujący sarmacką fantasy z kryminałem i horrorem, z akcją osadzoną w Rzeczypospolitej Obojga Narodów w latach trzydziestych XVII wieku. Konkretniej, teatrem jest obecne pogranicze polsko-ukraińsko-słowackie (wówczas polsko-węgierskie).

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Maciej Żytowiecki, Mój prywatny demon

Książka, która nie może „się wyprzedać” przez ponad dziesięć lat (wydana w czerwcu 2011, wciąż do kupienia w księgarniach). Debiut. Złe rokowania, prawda? A, o dziwo, całkiem przyjemna w lekturze.

poniedziałek, 10 maja 2021

Maciej Liziniewicz, Czas pomsty

Tak wam wyznam, że choć jako historyk nie lubię, to jako czytelnik beletrystyki mógłbym okres sarmatyzmu (XVI-XVIII wiek) żreć chochlą. Lubię powieści Sienkiewicza, Zofii Kossak (Złota wolność), Hena, Paukszty (Straceńcy i Buntownicy!), Łozińskiego, Korkozowicza, Sieciechowiczowej, nawet dziecięcych Szwedów w Warszawie Przyborowskiego. A także cykl Opowieść o korsarzu Janie Martenie Janusza Meissnera czy Róża i morze Małgorzaty Duczmal, które może mniej się kojarzą z sarmatyzmem.

piątek, 15 maja 2020

Martin Scott, Thraxas mag

Z okładki się dowiedziałem, że Scott to Rywal Terry'ego Pratchetta. Z kanonu Sapkowskiego, że to jakaś wybitna pozycja w dziejach gatunku. I po przeczytaniu tak sobie myślę: że, kurde, co?  Wydawcę jeszcze rozumiem, ale panie Andrzeju, pan tak na poważnie, czy jaja sobie z nas robi? Nie, nie jest to powieść całkowicie pozbawiona zalet, ale jest ich tak mało, że toną w potoku nędzy.