Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A. Hałas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A. Hałas. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 lipca 2019

Agnieszka Hałas, Śpiew potępionych

Że Agnieszkę Hałas lubię, chyba nikogo przekonywać nie muszę. Czytam wszystko co puściła na papierze (no, poza poezją) od początku – od 1998 roku i jej debiutu w Feniksie. Jak dotąd nie „udało” jej się mnie zawieść :D Uważam, że to jedna z ważniejszych polskich autorek – dla mnie ta sama półka co Sapkowski, Kres czy Huberath.

piątek, 10 czerwca 2016

Raport czytelniczy, maj, cz. 1

Czas, czas, czas – tego zawsze mało. Dlatego poddaję się – dłuższych notek o paru książkach już nie napiszę. Więc chociaż w kilku słowach o przeczytanych w maju:


Agnieszka Hałas, Dwie karty.
Paweł Majka, Pokój światów.
Nancy Farmer, Morze Trolli.
Krzysztof Piskorski, Cienioryt.
Lucius Shepard, Smok Griaule.

środa, 25 maja 2016

Agnieszka Hałas, Między otchłanią a morzem

Takie szczęście mnie niedawno spotkało – w jednym z prowincjonalnych Empików znalazłem debiutancką książkę Agnieszki Hałas. Kilkanaście lat czekała na mnie. Okazało się, że z kupnem jest mały problem: książka nie figurowała w systemie! – Nie wiedziałam, że w ogóle jeszcze to mamy – tłumaczy zaskoczona kasjerka. W końcu znajduje rozwiązanie – na kasę nabija inną książkę o tej samej cenie. Więc mam, sfatygowany kilkunastoletnim miętoleniem przez setki klientów, swój egzemplarz.