W poprzedniej notce prezentowałem rosyjskie i ukraińskie wydania Feliksa W. Kresa, Roberta M. Wegnera, Jarosława Grzędowicza i Jacka Dukaja. Oczywiście przypomnę, że już dwa razy pisałem o rosyjskich wydaniach Sapkowskiego (tu i tu).
Łączna liczba wyświetleń
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą K. Piskorski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą K. Piskorski. Pokaż wszystkie posty
środa, 22 kwietnia 2020
piątek, 14 października 2016
Krzysztof Piskorski, Czterdzieści i cztery
Nam strzelać nie kazano. – Wszedłem na kulomiot
I spojrzałem na pole, którem carski pomiot
Nadciągał szeregami jako morza brzegi:
Piechota, kawaleria, strzygi, wszędobiegi;
Za niemi wódz – w koronie etheru zasiada
Na żarptaku co skrzydła ogniste rozkłada,
Spod których kolumnami trupy ożywione
Bez tchu, bez serc, bez ducha idą w naszą stronę.
Lści morze bagnetów, ziemia dudni. Jak sępy
Czarne chorągwie martwe prowadzą zastępy.
Taką Redutę Ordona napisał Mickiewicz w 1832 roku – wersja z Europy1. Czyli znowu jesteśmy w świecie znanym z Zadry. A teraz będę się bił w piersi i do głupoty przyznawał. Otóż w jednym z komentarzy napisałem niedawno:
czwartek, 21 lipca 2016
Nowa powieść Piskorskiego i krótka historia nieistniejącej książki
Zazwyczaj nie informuję o książkach, które dopiero mają się ukazać, ale dla tego autora robię wyjątek – dla czytelników bloga nie jest tajemnicą, że to jeden z moich ulubionych polskich pisarzy. Krzysztof Piskorski zapowiedział na facebooku nowy tytuł: Czterdzieści i cztery. Z okładki jednoznacznie wynika, że chodzi o rok 1844. Już w kwietniu Piskorski pisał, że będzie to jego najdłuższa powieść.
Czterdzieści i cztery wstępnie zaplanowane jest na koniec września. Ma to być wydanie w okładce zintegrowanej. Jeśli chodzi o treść, autor zdradza niewiele. Nie chcę psuć przyjemności z czytania, więc teraz powiem tylko, że główna tajemnica powieści okazuje się bardzo związana z zagadką mickiewiczowską – napisał na facebookowym fanpage.
Czterdzieści i cztery wstępnie zaplanowane jest na koniec września. Ma to być wydanie w okładce zintegrowanej. Jeśli chodzi o treść, autor zdradza niewiele. Nie chcę psuć przyjemności z czytania, więc teraz powiem tylko, że główna tajemnica powieści okazuje się bardzo związana z zagadką mickiewiczowską – napisał na facebookowym fanpage.
W pierwszym momencie myślałem, że to wreszcie zapowiadana od lat Wolta (kontynuacja Zadry), tyle że ze zmienionym tytułem. Ale chyba nie. Akcja Wolty miała być osadzona w okresie powstania listopadowego, czyli gdzieś w pierwszej połowie lat trzydziestych XIX wieku (biorąc pod uwagę, że u Piskorskiego bez wątpienia wydarzenia potoczą się inaczej niż w historii). To Czterdzieści i cztery nie pasuje...
piątek, 10 czerwca 2016
Raport czytelniczy, maj, cz. 1
Czas, czas, czas – tego zawsze mało. Dlatego poddaję się – dłuższych notek o paru książkach już nie napiszę. Więc chociaż w kilku słowach o przeczytanych w maju:
Agnieszka Hałas, Dwie karty.
Paweł Majka, Pokój światów.
Nancy Farmer, Morze Trolli.
Krzysztof Piskorski, Cienioryt.
Lucius Shepard, Smok Griaule.
sobota, 23 stycznia 2016
Krzysztof Piskorski, Krawędź czasu
O kurcze, że on się w tym nie zamotał... A teraz jak napisać coś o tej książce, samemu się nie zamotać i nie spojlerować?
środa, 4 listopada 2015
Krzysztof Piskorski, Zadra
Wcześniej przeczytałem kilka pozycji steampunkowych i uznałem, że to dość głupawy gatunek, więc Zadry nie kupiłem w „normalnym” terminie. Dopiero teraz napatoczył mi się w taniej księgarni tom pierwszy, a że debiutancką pozycję Piskorskiego [1] wspominam dość miło, zaryzykowałem całe 10 zł polskich. Jakie wrażenia po lekturze? Najlepszym komentarzem jest to, że zaraz po przeczytaniu pierwszego tomu Zadry, kupiłem drugi i dwie kolejne książki tego autora [2].
Subskrybuj:
Posty (Atom)




