Duże rozczarowanie scenariuszem, jeszcze większe rysunkami. A pomysł zdawało się paluszki lizać: ludzie znaleźli bogów, ale bogowie są martwi – ich gigantyczne ciała poniewierają się w kosmosie. Jednak nawet taki bóg bywa przydatny – jako skład surowców wtórnych. Można z jego ciała pozyskać wiele rzadkich pierwiastków i związków, a nawet mięso (czyżby dosłownie potraktowane: Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest bowiem ciało moje?).
