Przyzwoita science fiction, choć dość męcząca w lekturze. Wizja od strony biologicznej oszałamiająca, choć nie wiem czy sensowna, od strony technologicznej ciężko niedorzeczna.
Łączna liczba wyświetleń
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą space opera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą space opera. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 26 października 2026
czwartek, 10 września 2026
Brandon Sanderson, Wśród gwiazd
O ile po pierwszej części byłem zainteresowany ciągiem dalszym na tyle, że wziąłem drugą, o tyle po drugiej, jakoś nie mam ochoty na trzecią...
środa, 15 lipca 2026
H. Paul Honsinger, Man of War, t. 1-3
Taka sobie opowiastka, jak na oficynę Drageus (bo w ich edycji czytałem) całkiem nieźle, ale wiadomo, że ten wydawca rzuca na rynek powieści prezentujące poziom selff-publishingu – nietrudno być orłem w towarzystwie Larsona, Currie czy Webba.
niedziela, 28 czerwca 2026
Brandon Sanderson, Do gwiazd
Cały czas miałem wrażenie, że czytam mangę, tyle że bez obrazków. I to mangę bezobrazkową skierowaną do czytelnika nastoletniego.
wtorek, 24 marca 2026
Nick Webb, Stara Flota, t. 1-3
Doczytałem pierwszą (z trzech) trylogię z tego cyklu, ale czy będę dalej brnąć? Przypuszczam, że wątpię, no chyba że mnie bardzo przyciśnie na militarną space operę, a nic sensowniejszego nie znajdę.
środa, 18 lutego 2026
Stefan Weinfeld, Janczarzy kosmosu
Kolejna przyzwoita powieść SF z czasów PRL, z dość oryginalnym pomysłem wyjściowym – Ziemię z kosmosu mają zaatakować... ludzie.
niedziela, 28 grudnia 2025
James S. A. Corey, Livesuit
Nowela z akcją umieszczoną w tym samym świecie, co cykl Wojna pojmanego (po polsku mamy tom pierwszy: Łaska bogów). Acz od serii głównej jest to bardzo oddalone – albo przestrzennie, albo czasowo, albo też przestrzennie i czasowo. Livesuit może jest mało oryginalne – wiele zawdzięcza tak literaturze SF (Wieczna wojna Haldemana!), jak i grom/serialowi Halo, ale czyta się dobrze. Mnie bardziej to podeszło niż Łaska bogów.
niedziela, 16 listopada 2025
Predator. Strefa zagrożenia (2025)
No jest to widowiskowe, ogląda się bardzo dobrze – wciąż się coś dzieje, egzotyczna przyroda itd. Ale czy tylko o widowiskowość nam chodzi? W każdym razie, to kolejny „bezpieczny” film Disneya.
niedziela, 12 października 2025
Evan Currie, Odyssey One, t. 1-3
W Lechu Poznań gra „Norweg” Bryan Fiabema. Kibicuję Lechowi, więc bardzo bym chciał, żeby ten chłopak grał świetnie, żeby chciało się na niego patrzeć. Ale to nie nastąpi, bo najzwyczajniej: on nie potrafi*. I to jest ten sam przypadek, co Evana Currie.
niedziela, 24 sierpnia 2025
Marko Kloos, Frontlines, t. 1-8
W końcu doczekaliśmy się wojny z robalami
i to my jesteśmy w niej robalami. (t. 5)
Wciągnął mnie ten cykl jak bagno. I nieco zaskoczył, bo spodziewałem się czegoś innego. Recenzenci porównują Frontlines do Zaginionej floty Jacka Campbella, a mnie jakoś trudno to podobieństwo dostrzec – to już więcej wspólnego widzę z Wieczną wojną Joe Haldemana.
czwartek, 14 sierpnia 2025
Joe Schreiber, Star Wars. Szturmowcy śmierci
Horror w świecie Gwiezdnych wojen – brzmi dobrze? No w moich uszach nawet zaj… bardzo dobrze. Kosmo-horrory lubię – i cierpię przez to, że tak niewiele literackich mamy na polskim rynku. Gwiezdne wojny lubię (acz nie jest to gorące uczucie). Nie ma bata, tego nie da się schrzanić. A jednak… Nie doceniłem Joe Schreibera. To typ z gatunku tych, że kiedy dacie mu trzy metalowe kulki, to jedną zgubi, jedną przypadkowo połknie, a jedną popsuje. Po prostu: jest w stanie schrzanić wszystko. Nawet takiego samograja, jak horror w odległej galaktyce.
wtorek, 22 lipca 2025
James P. Hogan, Giganci
Cykl znany w Polsce także pt. Trylogia Gigantów (oryginalnie: Minervan Experiment). SF dość stare (z lat 1977-1981), ale czy jare? No tak średnio na jeża – dramatu nie ma, ale zachwytu też.
czwartek, 17 lipca 2025
Gwiezdne wrota. Atlantyda, sezony 1-5 (2004-2009)
Zderzenie po latach z czymś, co kiedyś nam się podobało, może być bolesne. Z Atlantydą nie było. Może dziś oceniam ten serial nieco niżej, niż te piętnaście-dwadzieścia lat temu, ale i tak wysoko. Wyżej, niż SG-1.
wtorek, 13 maja 2025
Brian Herbert, Kevin J. Anderson, Dżihad Butleriański
Pisanie o takich kontynuacjach pióra innych autorów zacząć należy od rytualnego potępienia. Skok na kasę! Profanacja! Frankowi Herbertowi to do pięt nie dorasta! Tradycji stało się zadość, teraz można już bez presji zająć się samym Dżihadem. Dobra informacja: akcja powieści toczy się dziesięć tysięcy lat przed Diuną, w oryginalnym dziele Franka Herberta mamy tylko lakoniczne wzmianki o tych czasach – tym samym Herbert junior i Anderson musieli sami kombinować. Wyszło nie najgorzej.
niedziela, 9 marca 2025
Barry Longyear, Mój własny wróg
Lubię gatunek zwany kosmiczną robinsonadą. A gdybym miał wskazać najlepsze dzieła z tej odmiany SF, to bez wątpienia na pierwszym miejscu znalazłyby się ex aequo: Osada vel Przełęcz Kira Bułyczowa i właśnie Mój własny wróg Longyeara.
niedziela, 16 lutego 2025
Brian Stableford, Centrum, t. 1-2
Tylko dwa tomy z trylogii Centrum vel Asgard, bo tylko tyle wydano po polsku. Zmarły przed rokiem Stableford nie był wielkim pisarzem, raczej to pisarska i tłumaczeniowa taśma produkcyjna; napisał około stu powieści i dwudziestu zbiorów opowiadań, kolejnych sto książek przełożył – głównie z języka francuskiego – na angielski. W naszym kraju znany jest nie tylko pod swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem, lecz także pod pseudonimem Brian Craig – tak sygnował powieści i opowiadania z franczyzy Warhammer.
wtorek, 21 stycznia 2025
Gwiezdne wrota. SG-1 – serial i filmy (1997-2009)
Po sukcesie, jaki odniosły Gwiezdne wrota z 1994 roku, ich twórcy zamierzali nakręcić dwa kolejne filmy, ale z jakichś tam powodów nie doszło to do skutku. Zamiast tego powstał serial, który zdobył olbrzymią popularność, poza serią główną powstały dwa spin-offy (Atlantyda – pięć sezonów i Uniwersum – dwa sezony), sequel (animowany, dla dzieci – Infinity), a finalnie także prequel (słaby i niedorzeczny, internetowy serial: Origins).
poniedziałek, 30 grudnia 2024
Miasteczko Oblivion (1994)
Moje hemoroidy są mądrzejsze od ciebie.
Ten cytat już nam wiele mówi o filmie. Bo – na Twaroga, Swaroga i Światłowoda – co moje śliczne oczęta właśnie obejrzały... Gdyby ktoś nakręcił pastisz starego SF (postapo w stylu Mad Maxa) i westernu, a potem ktoś kolejny nakręcił pastisz pastiszu – to byłoby właśnie Miasteczko Oblivion. Twórcy i aktorzy na pewno się świetnie bawili. Czy owa świetna zabawa rozciąga się także na widzów? No tu już mam poważne wątpliwości.
niedziela, 17 listopada 2024
Gwiezdne wrota (1994)
Jakoś nie przepadam za dänikenieniem, więc nigdy nie byłem fanem tego filmu – cenię go głównie za to, że dał początek fajnej franczyzie. Wcześniej obejrzałem go bodajże raz, jakieś trzydzieści lat temu. Odświeżyłem teraz z dwóch powodów: raz, w ramach przeglądu filmów fantastycznych epoki VHS/DVD, dwa, bo chcę jeszcze raz zmierzyć się z całym uniwersum, więc zacznę, jak należy, od samego początku.
niedziela, 20 października 2024
James S.A. Corey, Łaska bogów
No jak zachwyca, skoro nie zachwyca? Nie, nie jest to jakaś fatalna powieść, gdyby takie coś napisał np. B.V. Larson, to pewnie szczęka by mi z wrażenia opadła, ale od autorów Expanse jednak oczekiwałbym czegoś więcej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















