Czyli o pisarzach fantasy (niesłusznie) niedocenionych przez polskiego czytelnika. O dwójce takich już pisałem: Nalo Hopkinson i Daniel Abraham. O ile w pierwszym przypadku ewidentnie zawinił wydawca, o tyle drugi jest dla mnie zagadką.
Łączna liczba wyświetleń
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D. Abraham. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D. Abraham. Pokaż wszystkie posty
piątek, 29 stycznia 2016
czwartek, 3 grudnia 2015
Daniel Abraham, Wstęp do taksonomii ras
Wczoraj pisałem o tym dodatku do Smoczej drogi. Udało mi się go odszukać w necie :) A jako ilustracja, okładki oryginalnych wydań wszystkich czterech tomów cyklu.
________________________________________________________
Wstęp do taksonomii ras
(Fragment manuskryptu przypisywanego Malasinowi Calvahowi, taksonomowi Klerona Nuasti Cau, piątego tego imienia)
„Próba uporządkowania oraz usystematyzowania trzynastu ras ludzkich podług pokrewieństwa, hierarchii ważności, możliwości łączenia się w pary czy też ich przeznaczenia to przedsięwzięcie, na które siłą rzeczy trzeba by poświęcić całe życie. Nie powinno jednak być powodem do zmartwienia, że co misterniejsze niuanse wielkiego i skomplikowanego dzieła stworzenia mogą czasem wydawać się zawiłe i niejasne. Celem tego eseju jest wprowadzenie laika na piękną i wielce satysfakcjonującą ścieżkę taksonomii.
Rozpocznę od krótkiego przewodnika, do którego czytelnik będzie mógł odnosić się na dalszych etapach.
środa, 2 grudnia 2015
Daniel Abraham, Smocza droga
Abraham to przykład całkiem przyzwoitego pisarza, który nie przyjął się w Polsce. Właściwie trudno powiedzieć, jaka jest tego przyczyna. W każdym razie wydawcy rozgrzebali i porzucili trzy jego cykle. W wszystkich przypadkach wydano tylko pierwsze tomy, które teraz zalegają w tanich księgarniach. To wyraźnie pokazuje, że Abraham nie trafia w gust polskiego czytelnika.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

