piątek, 4 maja 2018

Subiektywny ranking księgarń internetowych


Jest to oczywiście bardzo subiektywny ranking, oparty na moich doświadczeniach i moich potrzebach. Oczywiście, ktoś może mieć inne, więc jeśli ma chęć – zapraszam do przedstawienia własnych doświadczeń w komentarzach.

Poszczególne księgarnie oceniam w kilku kategoriach, a ostateczna ocena jest średnią. Jeśli daną kategorię pomijam w ocenianiu, to oczywiście pomijam też przy średniej. I kategoria „ceny” – ocena nie dotyczy, co chyba oczywiste, każdego tytułu z osobna. To jest oparte na cenach całych zamówień. Dwa tytuły w Arosie mogą być tańsze niż np. w Livro, ale przy zamówieniu dziesięciu pozycji w Livro mam znacznie taniej.

Cóż oznaczają poszczególne oceny – nie będę każdej teraz uzasadniał słownie, ale z grubsza: 1 – dno, 5 – średnio na jeża, 10 – rewelacja.

No to jedziemy:

aros.pl

Ceny – 7/10. Jest dość tanio, ale w innych księgarniach tego typu (internetowych dyskontach) jest jednak taniej.

Wybór książek/komiksów – 5/10. Brak pozycji z wielu małych wydawnictw (co dotyczy wszystkich dyskontów, więc dalej takiej oceny uzasadniać nie będę).

Koszty transportu – 6/10. Standard – dostępnych kilka opcji (Poczta, Ruch, InPost, kurier). Dość niska cena za dostawę kurierem – 9,99 zł. Niestety, darmowa wysyłka zaczyna się od dość wysokiej kwoty zamówienia – 499 zł.

Czas transportu – 8/10. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek narzekał na długo „idącą” przesyłkę, ale nie pamiętam też, żeby zaskoczyła mnie szybkość.

Możliwość osobistego odbioru – 1/10. Brak takiej możliwości nawet w siedzibie firmy.

Stan dostarczonych książek – 4/10. I tu pozwolę sobie zacytować siebie z forum Katedra.nast:
Raz na cztery zamówione książki, trzy były uszkodzone. Co ciekawe, wszystkie w twardych oprawach – bardzo utalentowanych pakowaczy mają, bo zgiąć twardą oprawę, to jednak sztuka. Przy kolejnym zamówieniu zaznaczyłem, że proszę o książki nieuszkodzone. I takie były, normalnie jak w knajpie w PRL: „Kto zamawiał kawę w czystej szklance?”.

Funkcjonalność strony internetowej – 3/10. Mam problemy z odszukaniem właściwej kategorii, czyli w moim przypadku zazwyczaj fantastyki. Na stronie głównej jest tylko „literatura piękna” – po kliknięciu pojawia się podział jakiś pomieszany: częściowo tematyczny (np. biografie), częściowo gatunkowy (powieści, opowiadania itp.). Działów typu „fantastyka”, „kryminał” nie widzę (być może są, ale jeśli nie widzę, tzn. że funkcjonalność strony słaba).

Kontakt z księgarnią – brak oceny. Nigdy takowego kontaktu nie potrzebowałem, więc nie wiem, jak jest z Arosem w tym punkcie.

Ocena księgarni: 4,85.


bonito.pl

Tu większość ocen można skopiować z Arosa (podobno to ta sama firma, tylko dwie księgarnie). Zatem uzasadnienie daję tylko tam, gdzie Bonito odbiega od Arosa.

Ceny – 6/10. Kiedyś były identyczne jak w Arosie, ale od jakiegoś czasu są nieco wyższe (np. wczoraj sprawdzałem ceny Thora Gromowładnego i Thora Gromowładnej – to pięć komiksów – w Arosie były o 4 zł tańsze, co łącznie daje różnicę niebagatelną, bo dwadzieścia zł, a to już prawie kolejny komiks).

Wybór książek/komiksów – 5/10.

Koszty transportu – 6/10.

Czas transportu – 8/10.

Możliwość osobistego odbioru – 6/10. Od jakiegoś czasu nie zamawiam książek w Bonito z wysyłką, tylko do osobistego odbioru, bo księgarnia otworzyła kilka punktów w największych miastach. Mam akurat w Poznaniu, gdzie jestem przynajmniej co dwa tygodnie.

Stan dostarczonych książek – 10/10. Nigdy nie miałem zastrzeżeń, na dodatek osobisty odbiór w placówce firmy umożliwia natychmiastową ocenę towaru i ewentualne jego nieodebranie.

Funkcjonalność strony internetowej – 3/10.

Kontakt z księgarnią – brak oceny.

Ocena księgarni: 6,28.


dobre-ksiazki.com.pl

Ceny – 10/10. Rewelacja – obok Livro, najtańsza księgarnia jaką znam (co nie oznacza oczywiście, że każdy tytuł będzie tańszy niż w konkurencji).

Wybór książek/komiksów – 4/10. Jeszcze mniejszy, niż w Arosie czy Bonito (być może biorą mniejsze ilości i starsze pozycje szybko „wychodzą”).

Koszty transportu – 3/10. Ogólnie standard. Dlaczego więc ostateczna ocena o 3 pkt. niższa niż w przypadku Arosa i Bonito? To „plusy ujemne” (jak mawiał Wałęsa) przyznane, bo:
1. ceny kuriera nieznacznie, ale jednak wyższe niż w obu wspomnianych wcześniej księgarniach,
2. brak opcji darmowej wysyłki po zamówieniu powyżej jakiejś kwoty,
3. wysyłka do Ruchu nie jest realizowana do wszystkich punktów – najbliżej mam Ruch pięć kilometrów od domu, a Dobre Książki zmuszają mnie do podróżowania do centrum miasta, czyli dwanaście kilometrów w korkach. Przy czym w bliższym Ruchu (przy markecie) i tak jestem przynajmniej raz w tygodniu, do dalszego muszę robić specjalną wycieczkę – w tej sytuacji zamawianie w Ruchu traci dla mnie sens, bo taka przesyłka też kosztuje, a do tego koszt paliwa (12 km w korkach, to pewnie koło 10 zł się zakręci) i wychodzi drożej niż kurier. Przyznam, że nie rozumiem, dlaczego ta księgarnia nie ma opcji wysyłki do wszystkich punktów Ruchu...

Czas transportu – 4/10. Grudniowe zamówienie dostałem po dziesięciu dniach; i to chyba komentarza nie wymaga (fakt, księgarnia za to dała mi darmową wysyłkę kurierem kolejnego zamówienia). Ostatnie zamówienie – z kwietnia – dotarło dość szybko, ale jednak dzień później niż z Livro, a w obu księgarniach zamawiałem tego samego dnia.

Możliwość osobistego odbioru – 2/10. Jest taka możliwość wyłącznie w siedzibie firmy, co dla mnie sensu nie ma, bo to drugi koniec Polski.

Stan dostarczonych książek – 3/10. Niestety, dopiero teraz sprawdziłem stan komiksów zamówionych w grudniu (to były m.in. komisy z cyklu Troy, w kwietniu zamówiłem drogą część Lanfeusta z Troy i dopiero teraz rozpakowałem wszystkie trzy). Okazało się, że pierwsza część Lanfeusta ma zbity grzbiet i już w tym miejscu zaczyna pękać okładka. Komiks jest wydany dość solidnie, więc przypuszczam, że ktoś nim rzucał, jakby to był worek z pyrkami.

Funkcjonalność strony internetowej – 7/10. Ogólnie jest nieźle, tylko „inaczej” niż w większości księgarń – panel użytkownika umieszczony po prawej stronie, a nie jak zazwyczaj u góry. Również tagi umieszczone nie na dole (pod produktem), tylko u góry. Dwa punkty odjąłem za brak schowka (może gdzieś jest utajniony – jakoś go nie znalazłem).

Kontakt z księgarnią – 10/10. Bezproblemowy i mailowo, i telefonicznie.

Ocena księgarni: 5,37.


empik.com

Ceny – 2/10. Nieco niższe internetowo, niż w księgarniach stacjonarnych, ale i tak znacznie powyżej dyskontów. Są oczywiście promocje, typu 2+1 (za dwie książki płacisz, trzecia gratis), ale nawet wtedy ceny nie oszałamiają w porównaniu do Dobrych Książek czy Livro.

Wybór książek/komiksów – 5/10. Niby asortyment jest szeroki, ale wielu małych wydawców (zwłaszcza komiksowych) z Empiku uciekło, bo nie odpowiadają im praktyki firmy, np. płacenie ze sporym opóźnieniem.

Koszty transportu – 7/10. Ogólnie standard, acz dodatkowy punkcik za dostawy na stacje Orlenu.

Czas transportu – 8/10.

Możliwość osobistego odbioru – 4/10. I teraz pewnie jesteście zaskoczeni, wszak Empik ma najszerszą sieć sprzedaży. Tylko sieć to nie wszystko – są wkur... irytujące obyczaje rodem z PRL. Dwa przykłady – moje rozmowy z pracownikami Empiku.
Rozmowa 1 (infolinia)
– Chciałem internetowo zamówić książki do waszego punktu w Gnieźnie i nie mogę..
– A tak, zgadza się, zablokowaliśmy taką możliwość. Do Gniezna zamawiać nie można, bo sporo klientów nie odebrało zamówień.
– Ale ja u was już zamawiałem książki i zawsze odbierałem, tak?
– No tak, ale inni nie odebrali.
– Rozumiem, to teraz ja dostanę karę za innych...
– Przykro mi, ale my nie jesteśmy magazynem nieodebranych książek. Na razie do punktu w Gnieźnie zamówień nie można składać.
Rozmowa 2 (w księgarni)
– Ta książka jest zniszczona, może mi ją pani wymienić na inny egzemplarz?
– Nie. Może pan wypełnić formularz i składać reklamację.
– Ale przecież macie tę samą książkę na półce, to jaki tu problem?
– Pan zamawiał książkę ze sklepu internetowego, a nie stacjonarnego.
– Rozumiem, czyli zrobię łącznie pięćdziesiąt kilometrów i książkę będę miał po dwóch tygodniach od zamówienia...
– Właśnie tak to wygląda.
Zrezygnowałem w ogóle z zamówień w Empiku, bo nie chcę kupować najdroższych książki, a przy okazji użerać się z PRL-owską biurokracją.

Stan dostarczonych książek – 5/10. Bywało różnie, a jak wygląda wymiana na dobry egzemplarz, widać powyżej.

Funkcjonalność strony internetowej – 10/10. Może jestem przyzwyczajony do strony Emipku, bo kiedyś często tam kupowałem. W każdym razie zastrzeżeń nie mam.

Kontakt z księgarnią – 5/10. Skontaktować się można bez większych problemów, natomiast niekoniecznie można sprawę załatwić.

Ocena księgarni: 5,75. Jest to bardzo niska ocena, jak na księgarnię, która się ceni, więc powinna dawać wysoką jakość usługi i szeroką ofertę.


gildia.pl

Książek nie warto tam kupować – mały wybór, ceny bez rewelacji. Dla mnie swego rodzaju paranoją jest, że pozycje wydawnictwa Prószyński i S-ka są tam bardzo drogie, a właśnie Prószyński jest właścicielem Gildii. Weźmy np. wczorajszą cenę Ziemiomorza Ursuli Le Guin: Gildia – 62,90 zł, a np. niePrzeczytane – 42,74. Natomiast inaczej jest w przypadku komiksów i też Gildię traktuję jako księgarnię komiksową (dlatego książki nie miały dużego wpływu na oceny).

Cena – 8/10. Wyższe niż w dyskontach, ale i tak umiarkowane. Czasami bywają promocje i wtedy ceny zjeżdżają nawet poniżej dyskontowych. Ale to trzeba polować.

Wybór komiksów – 10/10. Tu nie ma o czym dyskutować – najszerszy wybór komiksów, a do tego czasami rarytasy, np. specjalne dla Gildii wydanie z innymi okładkami w nakładzie stu sztuk.

Koszty transportu – 9/10. Niby standard, ale już od dwustu zł zaczyna się wysyłka gratisowa, a przekroczyć tę kwotę na komiksach jest bardzo łatwo.

Czas transportu – 8/10.

Możliwość osobistego odbioru – 2/10. Tylko w siedzibie księgarni.

Stan dostarczonych książek – 10/10. Bez zastrzeżeń.

Funkcjonalność strony internetowej – 8/10. Jest niemal idealnie. Jeden punkcik odjęty, bo strona nie zapamiętuje – za każdym razem trzeba się logować od nowa. Drugi odjęty, za „przerzucanie”. O co chodzi. Wchodzimy na dany produkt, chcemy go kupić za jakiś czas, więc klikamy do schowka. Wtedy przerzuca nas na stronę logowania, a po zalogowaniu nie na „ostatnio oglądany produkt”, tylko do panelu użytkownika. I znowu trzeba szukać tego, co chcieliśmy mieć w schowku. Niby drobna niedogodność, ale irytująca.

Kontakt z księgarnią – brak oceny. Dotąd nie potrzebowałem, bo wszystko było OK.

Ocena księgarni: 7,85.


livro.pl

Cena – 10/10. Jedna z dwóch najtańszych księgarń (przynajmniej jeśli chodzi o pozycje, które mnie interesują).

Wybór książek/komiksów – 5/10.

Koszty transportu – 10/10. Standard, ale bezpłatna wysyłka zaczyna się już od 150 zł (nie wiem czy taki próg jest zawsze, czy to się zmienia, w każdym razie wczoraj był).

Czas transportu – 10/10.

Możliwość osobistego odbioru – 1/10. Brak takiej opcji.

Stan dostarczonych książek – 1/10. No i to jest gwóźdź programu. Bo o ile mogę zrozumieć, że książka uległa zniszczeniu/uszkodzeniu podczas transportu, o tyle tego co przydarzyło mi się w Livro już nie. Zacytuję maila do księgarni:
Właśnie odebrałem przesyłkę od Was. Zamawiałem dziesięć komiksów i z dziewięcioma wszystko jest chyba OK – zafoliowane, jeszcze nie rozpakowałem, ale z zewnątrz wygląda, że są w dobrym stanie.
Natomiast komiks VEI nie dość, że był rozfoliowany, to są wyraźne ślady czytania – na max rozginany, tak że w niektórych miejscach nici z szycia ponadzierały strony (nieznacznie, ale kupowałem produkt NOWY, a nie używany). Na dodatek czytelnik w Waszym magazynie na okładce (IV stronie) najwyraźniej postawił talerzyk z czymś ciepłym i mam teraz półokrągły ślad – przebarwienie.
Może bym nie robił cyrku i aż tak nie obniżał oceny, gdyby to było jednostkowe wydarzenie. Ale nie. Zacytuję (poprawiłem nieco interpunkcję)  czyjąś opinię z Ceneo (takich opinii jest więcej):
To nie księgarnia tylko antykwariat, który sprzedaje używane i zniszczone książki jako nowe, z którymi kupujący ma później problem, żeby zwrócić – prawie miesiąc oczekiwania zwrot kasy!!! NIE POLECAM
Nie chce mi się Vei reklamować (a powinienem, bo drukarnia też się nie popisała), ale odnotowuję w pamięci. Co prawda księgarnia zaoferowała mi dziesięcioprocentowy rabat na kolejne zamówienie, ale nie wiem czy chcę w ogóle jeszcze u nich kupować...

Funkcjonalność strony internetowej – 5/10. Punktacja bardzo obniżona przez tagowanie i segregator. Tagowanie – np. właśnie przy Vei – mamy tylko jeden tag, do jednego z dwójki autorów. Brak tagów do wydawcy, serii, drugiego autora. Drugi problem – segregator: pokazuje tylko wg popularności. Niby jest możliwość przełączenia na np. „data premiery”, ale to nie działa – pokazuje cztery nowości, a dalej już wg popularności. Dla mnie segregator jest problemem, bo to co wyszło „dawno” temu raczej znam, więc sprawdzam co wyszło na dniach – a tu takiej opcji nie mam.

Kontakt z księgarnią – 5/10. Niby jest prosty, ale poczytałem sobie opinie o księgarni: skontaktować się łatwo, tylko z tego kontaktu nic nie wynika. Owszem, jak przyjmiesz rabat w ramach rekompensaty, to działa, ale jak chcesz wymiany lub zwrotu kasy, to jakoś się system zaciera i trwa to bardzo długo (a niektórym klientom pieniądze oddawali... na raty).

Ocena księgarni: 5,87. Niby ocena nie najniższa, ale nie wiem kto lubi książki zniszczone... Livro byłoby na pierwszym miejscu tego przeglądu, gdyby najzwyczajniej – wywalić pracowników magazynu i przyjąć nowych. A w pierwszej kolejności wymienić zarządzającego owym magazynem. Bez tego, niestety, ale we mnie chyba klienta mieć już nie będą.


niePrzeczytane.pl

Cena – 8/10. Było najtaniej, ale już nie jest, jednak ceny (zwłaszcza komiksów) w Livro czy Dobrych Książkach są nieco niższe.

Wybór książek/komiksów – 5/10.

Koszty transportu – 6/10. Standard + dość wysoki próg wymagany do darmowej wysyłki (zamówienie powyżej 349 zł).

Czas transportu – 6/10. Opisywałem już swoje perypetie z jednym z zamówień w tej księgarni – zamówienie z 14 listopada docierało na raty, a ostatnia rata 2 grudnia. Zamawiałem tam jeszcze wielokrotnie i problemów nie było, dlatego ocena dość łagodna (powiedzmy, że raz każdemu może się zdarzyć).

Możliwość osobistego odbioru – 1/10. Brak.

Stan dostarczonych książek – 10/10. Dotąd nie miałem większych zastrzeżeń.

Funkcjonalność strony internetowej – 7/10. Odejmuję za błędy w tagowaniu. Nieraz jest tak, że w jakiejś serii połowa tomów oznaczonych jest nazwiskiem autorów, a druga połowa jako „praca zbiorowa”. To utrudnia poszukiwania w przypadku tytułów będących często używanymi słowami (z tego co pamiętam, z rok temu taki problem był z Baśniami, czy nadal jest – nie wiem).

Kontakt z księgarnią – 1/10. Problemy z dodzwonieniem się, a na dodatek pracownicy nie reagują na maile (o tym też pisałem swego czasu).

Ocena księgarni: 5,50.


ravelo.pl

Chyba mniej popularna księgarnia, ale robię tam zakupy z dwóch powodów – wybór i możliwość osobistego odbioru.

Cena – 7/10. Mniej więcej poziom Arosa i Bonito, ale jeden punkcik więcej za dział „outlet”, gdzie można dostać ciekawe rzeczy za jedną trzecią ceny (acz często z adnotacjami typu „Uszkodzona okładka”).

Wybór książek/komiksów – 7/10. Tu jeden punkcik więcej niż dostały pozostałe dyskonty, bo odnoszę wrażenie, że nieco szersza jest oferta pozycji naukowych (choć to wrażenie może być błędne, bo w Ravelo zamawiam coś tylko wtedy, kiedy mam w planach wizytę w naukowej księgarni PWN w Poznaniu, więc pod tym kątem akurat wtedy szukam książek).

Koszty transportu – 9/10. Standard, ale już od dwustu zł zaczyna się wysyłka gratisowa.

Czas transportu – 8/10.

Możliwość osobistego odbioru – 6/10. Ravelo ma umowę z PWN i można za darmo odebrać przesyłki w większych miastach.

Stan dostarczonych książek – 10/10. Bez uwag.

Funkcjonalność strony internetowej – 10/10. Tu trzeba pochwalić księgarnię, bo chyba poprawiła pewnego byka. Otóż wcześniej nie usuwano produktów wyprzedanych i nie było opcji „pokaż tylko dostępne” (jak to wyglądało w praktyce, opisywałem w jednym z komentarzy latem ubiegłego roku: Wrzuciłem fantastykę, potem sortownik wg ceny od najniższej, żeby sprawdzić co mają ze „staroci”. Po przejrzeniu bodaj pięciu stron – gdzie wszystkie pozycje były z adnotacją „Produkt chwilowo niedostępny” – wymiękłem). W tej chwili tego problemu nie widzę.

Kontakt z księgarnią – nigdy nie potrzebowałem, więc bez oceny.

Ocena księgarni: 8,14. Przyznam, że aż mnie zaskoczyła tak wysoka ocena.


swiatksiazki.pl

Cena – 6/10. To nie jest dyskont, więc niektóre książki/komiksy będą dość drogie. Ale kilku wydawców (mających jakieś umowy z księgarnią?) akurat można kupić naprawdę tanio. Przykładowo – książki Maga, jeśli nie kupuję bezpośrednio w Magu, to tylko w Świecie Książki. Podobnie jest z nieszczęsną Belloną. Do tego są czasami ciekawe promocje i wciąż trwająca oferta książki za pół ceny (te pozycje są oznaczone – jeśli wybierzesz dwie oznaczone, jedną z nich masz za pół ceny).

Wybór książek/komiksów – 6/10. Oferta dość dziwna; nieraz można trafić książki trudno już dostępne, a niektórzy wydawcy w ogóle do tej sieci nie wchodzą (np. z komiksowych nie ma Kurca, który raczej w innych księgarniach jest – nawet w Empiku).

Koszty transportu – 10/10. Darmowa wysyłka zaczyna się od... 99 zł.

Czas transportu – 10/10. Bez uwag.

Możliwość osobistego odbioru – 6/10. Świat Książki ma dość szeroką sieć księgarń stacjonarnych (choć nie tak szeroką, jak Empik).

Stan dostarczonych książek – 7/10. Raczej było OK. Ale raz dostałem porządnie uszkodzony egzemplarz Ciemnego Edenu. Reklamowałem. Drugi też dostałem uszkodzony, acz nieco mniej. Już nie chciało mi się reklamować.

Funkcjonalność strony internetowej – 10/10. Bez zastrzeżeń.

Kontakt z księgarnią – 10/10. Tu jest jeszcze dodatkowy plusik, bo nieraz nie trzeba dzwonić na infolinię. Raz przyszły mi książki do punktu w Poznaniu, akurat plany mi się zmieniły i nie mogłem w ciągu tygodnia odebrać. Zadzwoniłem nie na infolinię, tylko bezpośrednio do sklepu. Książki „grzecznie” poczekały dwa tygodnie.

Ocena księgarni: 8,12.


Podsumowanie

Tak to wygląda miejscami, od księgarni najwyżej ocenionej do najniżej:
ravelo.pl – 8,14
swiatksiazki.pl – 8,12
gildia.pl – 7,85
bonito.pl – 6,28
livro.pl – 5,87
empik.com – 5,75
niePrzeczytane.pl – 5,50
dobre-ksiazki.com.pl – 5,37
aros.pl – 4,85

Ale takie punkciki nieco zamydlają rzeczywistość, bo wiadomo, że funkcjonalność portalu internetowego jest mniej istotna od ceny i stanu dostarczonych książek. Dlatego cztery grupy:

Księgarnie, z których na pewno będę korzystał:
Ravelo (przyznam, że dotąd rzadko u nich kupowałem, dopiero taka analiza uzmysłowiła mi, że to dobry wybór).
Świat Książki (na pewno wyprzedza znacznie konkurenta z tej samej półki, czyli Empik).
Gildia (ale tylko pod kątem komiksów).
Bonito.

Księgarnie, z których raczej będę korzystał:
niePrzeczytane – w tym przypadku główne punkty (cena, stan książek) są OK. Czasami mają wpadkę – i tu mogę zacytować jedną z opinii na Ceneo: Jak jest wszystko OK, to jest OK, ale jak jest problem, to jest naprawdę problem. W moim przypadku, wpadka była raz na bodajże siedem zamówień. Czy to „aż” czy „tylko” – trudno mi określić. Na pewno pozostaje jakaś nieufność.

Księgarnie, z których raczej nie będę korzystał:
Livro, Dobre Książki – w tym przypadku atutem są głównie ceny. Niestety, nie znoszę zniszczonych książek, a tu, w obu przypadkach – jadąc po „urzędniczemu” – zadziałał czynnik ludzki. Po prostu, brak profesjonalizmu pracowników magazynu (w przypadku Dobrych Książek być może firmy kurierskiej).

Księgarnie, z których na pewno nie będę korzystał:
Empik – może punktów nie dostał najmniej, ale u mnie jest skreślony przez wysokie ceny i praktyki rodem z czasów słusznie minionych.
Aros – uważam, że bez sensu jest zamawianie w tej księgarni, skoro w innych dyskontach – w zależności od punktu – albo jest lepiej, albo przynajmniej na identycznym poziomie.


Tu o księgarniach, które wymieniliście w komentarzach:
Ranking księgarń – Wasze propozycje (weryfikacja)


Sezrobiłem facebooka, można sepolubiać:

23 komentarze:

  1. gildia.pl - chyba miałeś szczęście co do dostarczonych książek, bo jednak kilka razy miałem tak, że musiałem reklamować, tu jest podobnie jak w aros czy bonito,

    polecam sprawdzić jeszcze kiedyś http://www.literacka.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, Literacka nie! Kończą działalność, a na forum Gildii jest wątek, że pobrali od klientów kasę i na razie nie ma książek i nie ma zwrotu kasy. Tu oświadczenie właściciela Literackiej:

      >Niestety księgarnia Literacka.pl kończy działalność. Piszę to z wielkim żalem, gdyż kocham książki, uwielbiałem je sprzedawać, wysyłać Państwu, rozmawiać z moimi Klientami przez internet i z tymi z Państwa, którzy przychodzili odbierać towary osobiście w siedzibie księgarni. Bardzo Państwu dziękuję, będzie mi tego niezwykle brakowało. Jednocześnie przepraszam tych których działalność księgarni w ostatnich tygodniach zawodziła. Niestety wśród prób ratowania sklepu nie udawało się już działać jak dotąd. Przez różne nietrafne decyzje popadłem w długi i nie udało się przekonać dostawców księgarni do dalszej współpracy. Nie wszystkie Państwa zamówienia złożone w ostatnich dniach udało mi się obsłużyć. Postaram się w możliwie najkrótszym czasie dokonać zwrotu przedpłat za niezrealizowane zamówienia. Proszę o cierpliwość i zaufanie. Na głównej stronie księgarni będą wkrótce dokładniejsze informacje o terminach realizacji zwrotów do kolejnych zamówień. Proszę wierzyć, że nie chciałem nikogo "naciągać" czy oszukiwać. Po prostu w pewnym momencie, gdy biznes bankrutuje, zanika płynność finansowa<.

      Usuń
  2. A jak oceniasz księgarnie Mestro i Yatta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yatta - dla mnie zakupy w tej księgarni są bez sensu. Komiksowo powielają ofertę Gildii, tylko w wyższych cenach (no może mają nieco więcej mang). Książkowo nieco taniej od Gildii, ale i tak znacznie drożej od pozostałych księgarń. Wyżej porównywałem cenę "Ziemiomorza" w Gildii i niePrzeczytane. To przypomnę, że w niePrzeczytane kosztuje 42,74, a w Yatta - właśnie sprawdziłem - 59.07. NIe widzę sensu w przepłacaniu...

      Na Maestro nawet kiedyś założyłem konto, bo coś było w naprawdę atrakcyjnej cenie. Zacząłem kompletować paczkę i okazało się, że tego nie ma, to znowu drogie. I w końcu nic nie kupiłem.

      Z księgarń, które pominąłem - identyczną, jak w Maestro, sytuację miałem z taniaksiazka.pl. Natomiast "nowego" Matrasa nie wypróbowałem i pewnie tak zostanie, bo ceny jakoś nie rzucają na kolana.

      Usuń
  3. W sumie równie dobrze mógłbyś się czepiać Poczty Polskiej, że nie chce Ci wymienić uszkodzonej w transporcie ksiązki na tą u pani na ladzie, jak Empiku. I w jednym, i w drugim przypadku są to dwie różne firmy - Empik jest wyłącznie punktem odbioru dla empik.com, poza tym łączy je tylko wspólny właściciel. Acz dla mnie i tak mają ciut drogo, więc często zaglądam sprawdzić, na co akurat jest promocja (często mają 25% na taką cy inną literaturę faktu).

    A co do kontaktu z Arosem, to ja akurat mam dobre doświadczenia - kiedy już po złożeniu zamówienia chciałam zmienić jego treść i nie miałam z tym żadnych problemów. Ale i tak już tam prawie nie kupuję, bo mi się nie opłaca.:P

    Z niePrzeczytane zamawiałam raz czy dwa, bez żadnych problemów. Za to odkąd otworzył się u mnie w mieście Świat Książki, częściej zaglądam na ich stronę (i do księgarni w sumie też, bo nie dość, że mam 10 minut z buta od domu, to jeszcze po drodze z pracy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko widzisz, w Empiku to jest niemożliwe, a zdaje się, że w Świecie Książki jest możliwe - w każdym razie, z tego co pamiętam, "Ciemny Eden" szukali mi w sklepie, tylko nie było - to musiałem poczekać.

      Poza tym co mnie obchodzi, że Empik postanowił wydzielić sobie coś tam w odrębną spółkę? To ich problem, nie mój - klienta. To zupełnie inna sytuacja niż w przypadku Ravelo i PWN - tu są rzeczywiście odrębne podmioty, które tylko ze sobą współpracują.

      I do tego dochodzi podejście pracowników Empiku - jakby klienci im przeszkadzali w spokojnym spędzaniu czasu. O profesjonalizmie personelu w ogóle szkoda gadać.

      U mnie, niestety, Świata Książki nie ma.

      Ale zapomniałem co mnie irytuje w Świecie Książki i irytowało w śp. Matrasie. Włazisz do księgarni i za chwilę jakiś natrętny baran stoi przy tobie i pyta "W czym mogę pomóc?". Do szału mnie to doprowadza. W żadnych innych sklepach się z tym nie zetknąłem, tylko u nich.

      Usuń
    2. Akurat z pracownikami Empiku mam raczej odwrotne doświadczenia - to raczej kwestia konkretnego salonu IMO. Choć w sumie zależy czego od nich oczekujesz, bo ja przeważnie tylko znalezienia mi ksiązki/gry, której sama nie mogę znaleźć.

      "Włazisz do księgarni i za chwilę jakiś natrętny baran stoi przy tobie i pyta "W czym mogę pomóc?"."
      Mam wrażenie, że nie jesteś osobą, która często robi zakupy w sieciówkach :D To jest zmora 90% z nich, nie tylko księgarni - większość firm uważa, że to są najwyższe standardy postępowania z klientem (są sklepy, w których pracowników rozlicza się z ilości i tempa zaczepiania klientów), ponoć to się nawet jakoś dodatnio przekłada na wyniki sprzedaży :/. I tak, też mnie to wkurza.

      Usuń
    3. Jeśli chodzi o pracowników Empiku, to kiedyś cytowałem tu swoją rozmowę z "jednym personelem" :D Przypomnę:

      Jakoś na przełomie 2014/2015 wyszła antologia Niebezpieczne kobiety pod redakcją G.R.R. Martina. Wpadam do gnieźnieńskiego Empiku, namierzam kręcącą się między regałami pracownicę i zaczynam konwersację.
      – Na dniach się ukazała antologia pod redakcją Martina, zapomniałem tytuł, ale może mi pani sprawdzić czy to macie?
      Pani robi karpia. Po chwili dochodzi do siebie i pyta:
      – Antologia... To znaczy, że co, że on tą książkę napisał?
      Oczywiście wiem, że „tę książkę”, ale pani nie wiedziała. Gdy po chwili wyszedłem z szoku, tylko wykrztusiłem:
      – Pani się nie męczy, pójdę do księgarni naprzeciwko.

      Usuń
    4. Aaa, a po sieciówkach nie łażę. Praktycznie wszystko, poza spożywką i czasami książkami, kupuję internetowo. Ze spożywką to z kolei jest odwrotny problem - nie wiem czy wszędzie, ale np. u nas w Tesco chyba ograniczyli zatrudnienie, więc nieraz można pół sklepu przejść i personela nie znaleźć - nawet przy kasach, bo są samoobsługowe :D

      Usuń
  4. A Profit24.pl nieobecny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Później zrobię pewne zestawienie co do księgarń, o które pytacie w komentarzach.

      Usuń
  5. 10 zl za 12 km to czym ty jezdzisz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do księgarni limuzyną, żeby pomieścić wszystkie zakupy ;)))))

      Usuń
    2. A myślisz, że "tam" jadę autem, a wracam na nogach? 12 km w jedną stronę, czyli razem 24. Samochód po mieście, jak nic, spali 8-10 litrów na 100 km, czyli 2-2,5 litra idzie mi w pisdu. Ostatnio za benzynę płaciłem bodaj 4,65, to wychodzi ok. 9-12 zł. Do tego dodaj 3,99 zł opłaty za paczkę w Ruchu. I wychodzi, że to najdroższa przesyłka, bo kurier i poczta kosztują mniej.

      Usuń
    3. Nie śmieję się z Ciebie, tylko tak mi się rozmiarami auta skojarzyło. A na poważnie to ja preferuję dostawę do domu. Teraz kupowałam przez internet planszówki dla chrześniaka, to wybrałam Pocztę Polską za 14 zł. Do Paczkomatu Ruchu mam daleko, tak jak Ty 14 km i nie zawsze jadę. Mój przemieszczacz pali 7 litrów na sto.

      Usuń
    4. Iza, odpowiadałem anonimowemu przedpiścowi :D

      Usuń
  6. A w Selkarze nie kupowałeś? Z tym talerzykiem to już przegięli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Później zrobię pewne zestawienie co do księgarń, o które pytacie w komentarzach.

      Usuń
  7. W sumie to przez internet kupuję tylko na nieprzeczytane.pl i livro. Czasem wymieniam karty i punty w Empiku, ale ceny tam przytłaczają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nawet 2+1 daje rabat w okolicach 30% (bo gratis jest książka najtańsza). W Livro rabaty sięgają (podobno, widziałem gdzieś obliczenia) 42%.

      Usuń
  8. Ładne zestawienie, choć zdziwiło mnie po 6/10 dla Bonito i Świata Książki za możliwość odbioru osobistego, biorąc pod uwagę, że Bonito ma kilkanaście punktów odbioru w Polsce, a ŚK ponad 100 ;] Nie żebym robił reklamę, ale o ile w dużych miastach, gdzie są oba punkty i w małych, gdzie nie ma żadnego, to nie robi różnicy, tak już z własnego doświadczenia wiem, że w miastach średniej wielkości robi konkretną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo to jest MOJE zestawienie :D Nie mam "pod ręką" Bonito czy Świata Książki, ale są w Poznaniu. To ode mnie co prawda jakieś 50 km, ale i tak jestem w tym mieście 2-4 razy w miesiącu. Więc dla mnie między tymi księgarniami różnicy nie ma.

      Usuń