Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 4 października 2026

Wrzesień 2026 – raport z biblioteczki

Przybyło tylko osiem – fantastyka trzy, historia trzy i komiksy dwa (oba dalekowschodnie).


Z fantastyki wreszcie udało mi się nabyć ostatni brakujący w mojej biblioteczce numer fanzinu „Feniks” – na dziś mam komplet „Feniksa” i jego następcy „Fenixa”; brakuje kilku numerów ostatniej wersji, czyli „Fenix – Antologia”. Ten numer, pierwszy, był wydany w nakładzie dwa razy mniejszym od kolejnych, więc znalezienie go jest trudne, szczególnie jeśli ktoś nie chce płacić od 150 zł w górę – mnie się udało kupić nieco taniej.


Dwie zaległości z Maga. Przybyłoby więcej, ale do zamówienia w Smaku Liter nieopatrznie wrzuciłem zapowiedź, nie sprawdzając daty wydania: Bóg starożytnego Izraela Łukasza Niesiołowskiego-Spano. Książka na pewno będzie interesująca, bo autor to uznany badacz dziejów starożytnej Palestyny, a sama jego książka o Jehowie oparta jest głównie na źródłach pozabiblijnych. Jednak ma wyjść dopiero dziewiętnastego października, więc zamówienie z 15 września, równy tuzin książek, dostanę pewnie w okolicach 21 października.

Obok paru książek Maga, jest tam też Osnowa Krzysztofa Piskorskiego, którego twórczość bardzo lubię, a po dekadzie jego rozbratu z pisaniem, trochę niecierpliwie czekam. I jest też Słyszę nowy świat Alana Moore, druga część cyklu o Długim Londynie – pierwsza bardzo mi się podobała.

O dziwo, Mag zaczyna kończyć cykle. Wcześniej, po piętnastu latach od wydania pierwszego tomu trylogii Sheri S. Tepper, opublikowali drugi, a teraz po dwunastu latach dokończyli cykl Chrisa Becketta.


Z komiksów jest manhwa (czyli komiks koreański): pierwszy tomik Leviathana Gyuntaka Lee i Miyoung Noh. Nabyłem, bo opis sugeruje, że to jakieś skrzyżowanie Wodnego świata (film postapo z 1995) i Zatrutego kielicha Bennetta (o którym tu).

Obok manga, drugi tomik Bitewnego zewu, który podobno ma mi zastąpić Berserka. Czy zastąpi, jeszcze nie wiem, czekam na trzeci tomik (ma się ukazać 15 października), bo mangi najlepiej oceniać na większej próbce.


Z historii tylko jedna pozycja ze średniowiecza – drugi tom zbioru artykułów o Bolesławie Chrobrym. Zastanawiam się, czy tych okładek nie projektował ktoś, kto ongiś robił okładki do serii biografii Wydawnictwa Poznańskiego – o tamtych pisałem (i do tych też pasuje): No jak można takie coś dopuścić do druku? Przecież wpatrywanie się w to grozi problemami okulistycznymi (choć, przyznaję, te z WP były jeszcze gorsze).


Historia XX wieku. To o toruńskich Żydach było mi potrzebne, a o komunistycznej cenzurze okresu stalinowskiego w Wielkopolsce wziąłem na dopchnięcie paczki, ale i tak było w planach (choć bardziej interesująca byłaby dla mnie cenzura prasowa, a nie książkowa).





Sezrobiłem facebooka, można sepolubiać:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz