Zauważyłem, że szybciej mi przybywa książek, niż je czytam, a szybciej czytam, niż potem tu opisuję :) Książek w księgarniach, za „normalną” cenę kupuję kilka w miesiącu, ale jestem też regularnym klientem tanich księgarń, okazji na Allegro i OLX oraz przewalam pudła z książkami w Tesco czy Kauflandzie. Właśnie w tym ostatnim kupiłem książkę historyczną, daleką od moich zainteresowań, bo te koncertują się na wczesnym średniowieczu (X-XIII w.).
