Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą XX w.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą XX w.. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 sierpnia 2025

Obłąkany literat mordercą

Jan Huskowski – poeta, prozaik, fantasta czasami stawiany w jednym szeregu ze Stefanem Grabińskim. Miał zaledwie dwadzieścia dziewięć lat, kiedy sam zniszczył swoją karierę pisarską. Rok później zapadł się pod ziemię i do dziś nie wiemy co się z nim stało...

czwartek, 31 lipca 2025

Naszość. Tylko dla nienormalnych (2022)

Film dokumentalny o działającej w Poznaniu prawicowej grupie polityczno-happeningowej. Historia może mało ważna – choć dwa międzynarodowe skandale, w tym zaplucie się samego Putina, wrażenie robią – ale ciekawa.

czwartek, 26 grudnia 2024

Czarodziej i morderca zginął na szubienicy


W kwietniu 1937 roku przed sądem w Ostrowie Wielkopolskim stanęli Jan Tkacz i jego kompanii. Wówczas sądy nie działały tak powoli jak obecnie, więc proces w kwietniu się zaczął i w kwietniu skończył. Wszelkie odwołania, łącznie z prośbą do prezydenta o łaskę, przeciągnęły sprawę o kilka miesięcy. – Znachor Tkacz zawisł na szubienicy – informowała ostrowska prasa 10 września 1937 roku.

czwartek, 31 października 2024

Czy ojciec polskiej SF był antysemitą?


„Bezczelny żydziak (...) wychodzi ze sprawy bezkarnie, a Polak zasłużony (...) zostaje zapakowany do kozy!” – darł szaty poznański dziennikarz. Taką znalazłem ciekawostkę o Jerzym Żuławskim, autorze pierwszej wielkiej powieści w historii polskiej science fiction (oczywiście chodzi o Na srebrnym globie). Wyrok z 1912 roku może nie był surowy, ale czy na pewno pisarz zasłużył na łatkę antysemity?

czwartek, 26 września 2024

Zabity przez wampira


Nie wiem czy pamiętacie, kiedyś wrzucałem ze starej prasy artykuł o polowaniu na smoka w Bułgarii w 1929 roku (link na dole). To dziś mam dla Was kawałek o zbrodniczej działalności wampira w Rumunii w 1939.

poniedziałek, 12 lutego 2024

Zwłoki czekały na Wałęsę


W 1999 roku policjanci dostali anonimową informację, że Stanisław K. i Bożena T. zamordowali staruszkę, żeby przywłaszczyć sobie jej rentę. Gdy funkcjonariusze weszli do domu, ujrzeli coś makabrycznego...

czwartek, 23 czerwca 2022

Jak wuj mój III Powstanie Śląskie rozpoczął

W poniedziałek po raz pierwszy obchodziliśmy nowe święto – Narodowy Dzień Powstań Śląskich. To przypomniał mi się stary artykuł z Żołnierza Polskiego (11 czerwca 1967, całość artykułu na dole) o moim wuju, saperze w Grupie Wawelberga, która rozpoczęła ostatnie z tych powstań.

środa, 10 marca 2021

Sędzia natknął się na człowieka-bestię

Ramięga w pobliżu Sądu oddaje dwa strzały do sędziego Arndta, z których jeden trafia go w udo – donosił Orędownik Ostrowski z 23 czerwca 1933 roku. – Sędzia Arndt nie korzystał z możliwości ucieczki nie chcąc stworzyć pozorów tchórzostwa czy złego sumienia.

Proces toczący się w 1933 roku przed ostrowskim sądem śledziła cała Polska. Bo rzadko zdarza się, by ofiarą zbrodni padł funkcjonariusz państwowy.

poniedziałek, 22 lutego 2021

Dalej jest noc – szokujące manipulacje materiałem źródłowym

O tej książce pewnie każdy z was słyszał – była promowana w mediach (podobnie jak i poprzednie Jana Grabowskiego i Barbary Engelking). Dodatkowo została nagłośniona procesem, jaki autorom wytoczyła Filomena Leszczyńska – bratanica Edwarda Malinowskiego, który w latach II wojny był sołtysem w Malinowie na Podlasiu. Malinowskiego autorzy książki oskarżyli o obrabowanie Żydówki Estery Drogickiej oraz że jest on współwinny śmierci kilkudziesięciu Żydów, którzy ukrywali się w lesie i zostali wydani Niemcom.

środa, 26 grudnia 2018

Turbolechickie zidiocenie, czyli dojenie frajerów (cz. 10): Schodzimy na dno szamba

Proszę kochanej wycieczki, dotąd pokazałem Wam różne przejawy turbolechickiej działalności. Ale na razie oglądaliście górne warstwy w tym szambie, czasami schodziliśmy do strefy środkowej. Dziś proszę wziąć głęboki wdech, bo zejdziemy na samo dno.

Edward Mielnik (foto: Himavanti)

czwartek, 13 grudnia 2018

Chiński protest (komiks z 1932 r.)


Chyba każdy słyszał zwrot „chińskie ostrzeżenie” – czyli ostrzeżenie, za którym nie idą realne poczynania, brak konsekwencji. Czasami można się spotkać z objaśnieniem, że to z czasów wojny koreańskiej – Chińska Republika Ludowa miała masowo wysyłać takowe ostrzeżenia do koalicji zawiązanej pod sztandarem ONZ, broniącej południowej Korei przed komunistami z Korei Północnej. Tyle że podczas wojny koreańskiej Chiny nie ograniczyły się do „porykiwania”, lecz podjęły rzeczywiste działania: na pomoc Kimowi wysłały dwieście tysięcy wytypowanych żołnierzy – „ochotników”.

piątek, 2 lutego 2018

Krótka historia pewnej gazety z antysemityzmem w tle


Jeśli chodzi historię, to XX wiek nie jest moim ulubionym okresem. Tym niemniej pewne tematy są dla mnie interesujące. A jednym z „koników” jest prasa lokalna i jej historia. Pewnie dla większości czytelników to nuda, ale osobom negującym przedwojenny polski antysemityzm zawsze zalecam: przeczytaj kilka gazet z tego okresu. Oczywiście wrzucam ten artykulik nieprzypadkowo właśnie teraz, kiedy mamy potężną zadymę wywołaną przez PiS i idiotyczno-cenzorską ustawę.

wtorek, 31 października 2017

Jeszcze o książce Rosiaka i Sat-Okhu

Uprzedzam – w tej notce dość dużo ujawniam z treści książki. Więc jeśli chcesz przeczytać dzieło Rosiaka, przemyśl czy na pewno chcesz się zapoznać z moimi wypocinami.

O tej książce już pisałem – średnio entuzjastycznie. Niestety, ględziarstwo autora, zamulacze i chaotyczność sprawiają, że podczas „zwykłego” czytania nieco umyka sedno.

piątek, 1 września 2017

Dariusz Rosiak, Biało-czerwony, Tajemnica Sat-Okha

Przez te wszystkie lata znałem dwie osoby: Stanisława Supłatowicza i Sat-Okha. O Supłatowiczu nigdy nie dam złego słowa powiedzieć. Wspaniały, życzliwy, gościnny, ostatnią koszulę ci oddał, jeśli potrzebowałeś. (...) Ale oprócz Stanisława Supłatowicza był jeszcze Sat-Okh – kawał gnoja i sukinsyna, geniusz manipulacji. Dwie osoby w jednym ciele. (Biało-czerwony, str. 148).


poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Jan Broda, Com widział i słyszał, spisałem. Strzyżew 1936 r.

Idą święta, to coś tematycznie.

Jan Broda, cieszyński Ślązak przez kilka lat był nauczycielem w szkołach w południowej Wielkopolsce. Gdy pracował w Strzyżewie (gmina Sieroszewice, powiat Ostrów Wielkopolski) spisywał opowieści, pieśni, przysłowia, obyczaje. Rękopis odnalazł się w szkole po wielu latach. Jak przebiegał Wielki Tydzień w Strzyżewie w 1936 roku?

sobota, 8 października 2016

Spółka akcyjna do walki ze... smokiem

Czasem seczytam starą prasę i trafiłem na artykuł pasujący jak ulał do profilu tego bloga. Teraz mam problem, jak otagować post. Bo smok i smokobójcy chcący przejąć jego skarby, to fantasy czystej wody... Ale wydarzenie jest autentyczne, opisywane przez prasę w 1929 roku. Korzystałem konkretnie z artykułu z Ilustrowanego Kuriera Codziennego, który – w przeciwieństwie do choćby bulwarowego Kuriera Czerwonego – uchodził za gazetę poważną. Ba, chyba „najpoważniejszą” w przedwojennej Polsce.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Aneta Franc, Czas młodości czasem wojny. Wspomnienia z Garstedt

Tym razem trochę inaczej, bo to nieco zmodyfikowana na potrzeby bloga informacja o książce napisana do lokalnej gazety.

Aneta Franc, archiwistka badająca dzieje regionu ostrowskiego w Wielkopolsce opisała historię rodzinną. Jej babcia – Helena Łyskawka, pochodząca z Pacanowic koło Pleszewa, została wraz z siostrą Zofią wywieziona na roboty do Niemiec w 1940 roku. Miały szczęście – trafiły do tej samej miejscowości Garstedt, choć do innych gospodarstw. Trzecia bohaterka opowieści, to Maria Wende z Szamotuł, która pracowała u tego samego gospodarza co Zofia Łyskawka.

środa, 2 grudnia 2015

Michael Phayer, Kościół katolicki wobec Holokaustu, 1930-1965

Zauważyłem, że szybciej mi przybywa książek, niż je czytam, a szybciej czytam, niż potem tu opisuję :) Książek w księgarniach, za „normalną” cenę kupuję kilka w miesiącu, ale jestem też regularnym klientem tanich księgarń, okazji na Allegro i OLX oraz przewalam pudła z książkami w Tesco czy Kauflandzie. Właśnie w tym ostatnim kupiłem książkę historyczną, daleką od moich zainteresowań, bo te koncertują się na wczesnym średniowieczu (X-XIII w.).