sobota, 28 lipca 2018

Czerwiec 2018 – raport z biblioteczki

Przez te upały nic się nie chce, ale raport trzeba zrobić, bo się lipiec skończy i znowu będę się produkował za dwa miesiące. A, choć czerwiec skromny, to lipiec wręcz odwrotnie – chyba bym nie dał rady teraz tego opisać. Czerwiec skromny, ale wcale nie miał taki być. Pod koniec miesiąca złożyłem zamówienie w Livro, licząc, ze dostanę w same imieniny (29 czerwca), ale dostałem dopiero 2 lipca i w takim stanie, że od razu powędrowało z powrotem do księgarni (o czym pisałem tu).

Tak na marginesie, Livro oddało kasę i nawet raczyło mnie przeprosić, przy czym poinformowali, że zostały wyciągnięte konsekwencje wobec pracowników magazynu. W co nie do końca wierzę. Dlaczego? Rzecz jest prosta jak włos Mongoła – Livro to ta sama firma co Empik, więc trafia do nich to, co nie zeszło w Empiku; pozycje, które leżały na półkach i były macane przez setki albo i tysiące rąk. Więc nawet jeśli poprawią pakowanie i sprawią, że magazynierzy przestaną wykorzystywać książki np. jako podkładki pod kubek z kawą, to i tak będzie bardzo duże ryzyko, że dostaniemy towar używany (znaczy, ja nie dostanę, bo z tą księgarnią nie chcę mieć więcej nic wspólnego).

Wracając do tematu. Chociaż licząc na sztuki przybyło w czerwcu niewiele, to jednak stosik urósł konkretny. Bo nabytki książkowe, to opasłe tomiszcza. Można rzec, że rzutem na taśmę kupiłem drugi i trzeci tom trylogii Stephensona. Nagle pojawiła się bardzo niska cena w Świecie Książki (Zamęt – 26,44 zł, Ustrój świata – 33,37). Zdążyłem zamówić i po chwili już nie było.

Po raz kolejny miałem ochotę na polską space operę. I ponownie odbiłem się od ściany – jak Achaja jest dnem dna polskiej fantasy, tak Głębia. Skokowiec, to dno dna polskiej SF. Oczywiście znowu w wykonaniu niezawodnej Fabryki Słów (w moim AntyTop 5 polskiej fantastyki są trzy pozycje tego wydawcy – miażdżąca przewaga nad konkurencją w produkowaniu kupy).


W Świecie Książki dorzuciłem antologię Inne światy – 28 zł za tak wydaną książkę, to cena naprawdę bardzo umiarkowana. Nazwiska autorów robią wrażenie, tak tych z „getta” fantastycznego, jak i głównonurtowców (no, nie wszystkie, bo co robią w tym towarzystwie Mróz i Jadowska – nie pojmuję). Ciekawi mnie jak głównonurtowcy poradzili sobie z fantastyką. Zresztą zawsze było to dla mnie interesujące, przy czym najczęściej owo zainteresowanie gasło podczas czytania. Dlaczego? Zacytuję sam siebie – komentarz na blogu Ciacha:
Znam bardzo wiele przypadków udanych migracji z fantastyki do głównego nurtu, w drugą stronę pewnie bym na palcach jednej ręki policzył. Żeby pisać dobrą fantastykę, trzeba ją też czytać - bez tego niemal zawsze wyprodukuje się wtórną kupę.
Innych światów jeszcze nie czytałem, więc na razie jest zainteresowanie. A tak prezentuje się okładka książki (tył, grzbiet i przód). W środku mamy sporo kolorowych ilustracji z obrazami Jakuba Różalskiego.



Komiksy znowu wygrały z książkami, acz nieznacznie – 5:4 (z zamówieniem z Livro byłoby 15:6). Tym razem, wyjątkowo, obrazki kupiłem głównie w księgarni Egmontu – bo była miła promocja i był gratis z Vertigo. Jak widać, w czerwcu na gratis się nie załapałem (ale dostałem w lipcu).

Dwa komiksy europejskie. Na Piotrusia Pana Loisela czaiłem się od dawna. Egmontowa promocja skłoniła mnie do rezygnacji z czajenia i ataku :D Konungów – o których pisałem w przeglądzie biblioteczki wikingofila – wziąłem pierwszy tomik za śmieszne pieniądze, żeby wypróbować. Próba się powiodła, więc w lipcu przybyły dwa kolejne zeszyty.

Trzy komiksy amerykańskie – wszystkie z Vertigo. Śmierć – spin-off do Sandmana – kupiłem, bo powoli kończy się nakład, a nie jestem pewien czy te poboczne tomy będą wznawiane. Co prawda Egmont ma Sandmana utrzymywać w ciągłej sprzedaży, ale zdaje się, że to dotyczy wyłącznie podstawowej serii (kilka pobocznych tomów – obie wersje Sennych łowców i Dni pośród nocy – od dawna jest niedostępnych, a Egmont ich nie wznawia).

Jak już mowa o Sandmanie i wznowieniach, to informacja – właśnie Egmont dodrukował brakujące tomy Sandmana (oczywiście głównej serii) i Baśni.

Amerykański wampir na próbę. Jeszcze nie skonsumowałem, więc nie wiem czy będę dalej w to brnął.

Drugi tom Transmetropolitan kupiłem w Świecie Książki i zauważyłem pewną ciekawostkę – ceny na komiksy Egmontu są tam atrakcyjne jeśli kupujesz w przedsprzedaży. W dniu wydania cena idzie w górę.



I sezrobiłem facebooka, można sepolubiać:

20 komentarzy:

  1. "co robią w tym towarzystwie Mróz i Jadowska – nie pojmuję"
    Jak to co, reklamę :P Podejrzewam, ze większe znaczenie marketingowe może mieć tylko Dukaj, a i to nie w tak szerokich kręgach, jak ta dwójka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK, Mróz jest popularny - widzę jego książki nawet w salonikach prasowych. Ale Jadowska też? Pytam, bo niespecjalnie mnie ta pani interesuje i nie śledzę jej popularności...

      Usuń
    2. Owszem, to chyba obecnie najbardziej poczytam z czysto rozrywkowych autorek (może obok Kisiel)

      Usuń
    3. Kisiel znam mniej więcej tak jak Jadowską - zacząłem czytać jedną książkę i po kilkudziesięciu stronach dałem sobie spokój (to miało być zabawne, a było raczej żałosne).

      Usuń
  2. Zacny stos, nie powiem, że nie :) Szykuje Ci się sporo czytania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie książkowo ugrzęzłem na nieszczęsnym Podlewskim i się zastanawiam - kończyć tę kiszkę, czy odpuścić...

      Usuń
  3. Widzę cykl Stephensona, który chodzi za mną co najmniej ze 3 lata, ale boję się go ciągle ruszać, z prostego powodu: bo jak mnie mega wciągnie to rzucę się na wszystkie 3 i tym samym mam z głowy czytanie co innego, bo to będę czytał przez miesiąc jak nic. No chyba, że kolejne tomy kończą się tak, że można bez wyrzutów odłożyć czytanie między nimi w czasie? CIekawi mnie ta "Głębia" już od jakiegoś czasu, bardzo dobre opinie ma i oceny, ale ja zawsze bardzo opornie podchodzę do polskiej fantastyki, zwłaszcza gdy nie znam z autopsji autora. Jeżeli chodzi o Arnolda to fragment, któy czytałem, podobał mi się. Oczywiście to tylko wycinek z czegoś, co może być cienkie, ale nie omieszkam wytknąć minusów, jeśli takowe faktycznie się pojawią. Nie mniej widzę potencjał na porządne epickie i rodzime fantasy. "Inne światy" pięknie wydane, ale jakbym to miał kupić to tylko dla Dukaja. Pytanie czy warto inwestować w jednego autora, tym bardziej że ja nie cierpię antologii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie Stephensona nie ruszam - zresztą przy tej temperaturze nie potrafię się skupić na książce.

      Co do Głębi, jak doczytam, albo porzucę - coś skrobnę. Ale to naprawdę jest bardzo źle napisana książka.

      "Inne światy" kupiłem głównie dla Chutnik i Zielińskiej... Jakoś zawsze mam nadzieję, że autor spoza getta rzuci mnie na kolana czymś nowym. I zazwyczaj okazuje się, że nie rzucił. Inna rzecz, że przynajmniej Zielińską trudno uznać za w pełni głównonurtową, bo jednak "Przypadek Alicji" to fantastyka.

      Usuń
  4. PIęknie to wygląda. W ogóle złamałam się i przez Ciebie mój portfel cierpiał - zamówiłam tych Ludzi Północy w końcu. Ma przyjść pod koniec tygodnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając Twoje preferencje (King i Gaiman) zacząłbym komiksy od Sandmana i Amerykańskiego wampira :D Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz na Ludziach północy.

      Ale - zapomniałem o tym wspomnieć w recenzji - od strony historycznej jest bardzo różnie. Przykładowo, w jednej z opowieści chyba (mam komiks pod stertą nabytków lipcowych, więc teraz nie będę tego przewalał) kręcą się nieszczęśni cystersi (tak, ci sami, którzy również bez sensu kręcili się w powieści Rafała Dębskiego). Chyba cystersi na potęgę są myleni z benedyktynami...

      Usuń
    2. W moich preferencjach wikingowie stoją mniej więcej na tej samej półce, co Gaiman i King :D Zresztą za późno ;)

      A to mi nie przeszkadza, bo sama bardzo cystersów i benedyktów nie odróżniam :D

      Usuń
    3. A na mangę się nie skusisz? :D

      Usuń
    4. Nie mówię nie :P Niestety :D

      Usuń
  5. "Inne światy" udało Ci się dorwać za 28zł :o Normalnie cena nie schodzi poniżej 35zł.
    Zaś "Śmierć" Gaimana nawet z promką na Vertigo cenę ma zabójczą. Jestem ciekawa czy jest tego warta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to patrz - dalej w Świecie Książki po 28 zł:

      https://www.swiatksiazki.pl/inne-swiaty-antologia-inspirowana-pracami-jakuba-rozalskiego-6383653-ksiazka.html

      Za Śmierć w promocji Egmontu dałem 70 zł (bez jednego grosza). To "Piotruś Pan" był droższy - 84 zł.

      Od razu dodam, że w tej księgarni warto też oblukać książki Maga.

      Usuń
    2. Ja ze ŚK nie mam dobrych "wspomnień", więc nawet tam nie zaglądam. I nawet super ceny nie skuszą mnie do zakupów u nich.

      Usuń
    3. A cóż się stało się przykrego w ŚK?

      Usuń
  6. Drukarnia offsetowa 31 lipca 2018 11:21

    Usunąłem już wcześniej dwa twoje posty przykry spamerze, teraz leci trzeci - i poleci każdy kolejny. A jak mnie będziesz wkurzać, to zrobię cennik reklam i dostaniesz wezwanie do zapłaty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Warto wiedzieć, gdzie nie zamawiać. Nie miałam pojęcia, że ta księgarnia to jest ta sama "sieć" co Empik. Ale też chyba nigdy tam nie zamawiałam, a przynajmniej tak mi się wydaje.
    Co do "Innych światów" - niby tego tytułu nie posiadam, ale chłopak owszem, więc w sumie... to tak jakbym go miała. Pewnie za jakiś czas przeczytam. I choć obecności Mroza absolutnie nie pojmuje, tak opowiadania Jadowskiej jestem ciekawa. Może jej książki nie są ambitne, ale i ona jest bardzo ciepłą osobą, i jej teksty potrafią takie być, dlatego mam nadzieję, że to opowiadanie będzie przynajmniej miłe. :) No chyba że jej główny bohater znów zacznie narzekać, jak to było w dwóch pierwszych tomach Nikity - wtedy prawdopodobnie zacznę sobie podcinać żyły, bo tego czytać się praktycznie nie dało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod tą notką:
      http://seczytam.blogspot.com/2018/05/ranking-ksiegarn-wasze-propozycje.html

      Anonimowy czytacz wymienił powiązania między różnymi księgarniami:

      niePrzeczytane.pl i mestro.pl (praktycznie klony), profit24.pl – Profit M Spółka
      bonito.pl i aros.pl – Bonito
      empik.com i livro.pl – Grupa Empik
      znak.com.pl i chodnikliteracki.com.pl (praktycznie klony) – eCom Group
      taniaksiążka.pl i książkomat.pl – Glosel
      ravelo.pl i ksiegarnia.pwn.pl – Grupa PWN

      Można to uzupełnić, bo na dniach fantastyczneswiaty.pl zostały przejęte przez Glosel (czyli to już trzy księgarnie mające tego samego właściciela).

      Usuń