Pamiętacie poszukiwania dobrej francuskiej fantasy? To znalazłem – tyle że od głównonurtowca, bo taką łatkę ma Éric-Emmanuel Schmitt (znany na świecie głównie jako dramaturg, choć u nas dość popularny jako autor powieści i opowiadań). Taka krótka opinia – po przeczytaniu Rajów utraconych najchętniej od razu zabrałbym się za kolejny tom cyklu.
