Nie, nie i jeszcze raz nie. I trochę być może. Nie jestem wielkim fanem tego rosyjskiego postapo masowo tłuczonego w ramach serii czy to Stalker, czy też Metro 2033 (choć nie przeczę, że zdarzają się rzeczy przyzwoite, jak np. to). Kiedyś czytałem recenzję Czerepu mutanta Noczkina, była bardzo pozytywna, z podsumowaniem, że to najlepsza odsłona Stalkera. Przyznam, że w pewnym momencie miałem już w koszyku w Świecie Książki cały cykl Ślepy (Ślepa plama to część pierwsza, a Czerep mutanta druga). Na szczęście moje, mojego portfela i moich regałów, znalazłem to w bibliotece.
