Powieść czy też mikropowieść, która w kolejnych wydaniach nosiła tytuł zgodny z oryginalnym: Planeta do kontaktu (Płanieta dla kontakta). Rzecz dość już leciwa, bo z 1976 roku. Lektura nie boli, ale też nie zachęca do sięgnięcia po inne dzieła Gulakowskiego.
Łączna liczba wyświetleń
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sowiecka fantastyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sowiecka fantastyka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 11 sierpnia 2024
środa, 21 kwietnia 2021
Siergiej Sniegow, Ludzie jak bogowie
Po udanej (acz tu jeszcze nie opisanej) przygodzie z Przełęczą Bułyczowa, sięgnąłem po kolejną klasyczną pozycję radzieckiej SF. Miałem złe przeczucia, więc Sniegowa wyszukałem w bibliotece – choć eSeF ma to w sprzedaży. Niby jest to trylogia, ale de facto to jedna powieść podzielona na tomy (ewentualnie, dwa pierwsze tomy są jedną powieścią, a tom trzeci to sequel z akcją umieszczoną kilkadziesiąt lat później, ale akcją wynikającą wprost z wydarzeń tomu drugiego).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
