Po udanej (acz tu jeszcze nie opisanej) przygodzie z Przełęczą Bułyczowa, sięgnąłem po kolejną klasyczną pozycję radzieckiej SF. Miałem złe przeczucia, więc Sniegowa wyszukałem w bibliotece – choć eSeF ma to w sprzedaży. Niby jest to trylogia, ale de facto to jedna powieść podzielona na tomy (ewentualnie, dwa pierwsze tomy są jedną powieścią, a tom trzeci to sequel z akcją umieszczoną kilkadziesiąt lat później, ale akcją wynikającą wprost z wydarzeń tomu drugiego).