niedziela, 24 kwietnia 2016

Mówią Wieki, kwiecień 2016

Namnożyło się w Polsce czasopism historycznych. Niemal każdy tygodnik stara się jeśli nie takowe wydawać, to chociaż parę kartek w numerze na sprawy przeszłości poświęcić. Tę przeszłość oglądamy więc z każdej możliwej strony, a podlane to zazwyczaj jest ostrym sosem politycznym. Czasem pisma te zamieszczają artykuły uznanych historyków, częściej dopuszczają do głosu różnych nawiedzonych oszołomów. Toteż raczej  nie kupuję tych produktów.

Ale ostatnio wracając z podróży zbyt szybko przeczytałem książkę, więc podczas przesiadki zaszedłem do saloniku prasowego. W oko wpadły mi Mówią Wieki – najbardziej chyba szacowne w Polsce pismo popularyzujące historię (za komuny, jako uczeń podstawówki, nawet to prenumerowałem). Na pierwszej stronie tytuł: Dlaczego Mieszko I przyjął chrzest (ze względu na rocznicę temat ostatnio modny). To biorę.

Mieszkowi I poświęcono jednak tylko dwa artykuły. Pierwszy fachowca – Andrzeja Pleszczyńskiego, Chrzest Mieszka I – świadomy wybór czy konieczność polityczna? Nic nowego w nim nie znajduję. Autor po prostu przedstawia i analizuje od dawna obecne w literaturze domniemane przyczyny chrztu Mieszka. Poprawne to, ale d... nie urywa.

Parę irytujących uproszczeń, pewnie wynikających z popularnego charakteru artykułu. Przykładowo autor z góry zakłada, że wraz z Dobrawą nie mógł przybyć na dwór Mieszka przedstawiciel ówczesnej kościelnej „inteligencji”. Że duchowni sprowadzeni przez księżnę to typowi, niedouczeni księża. Hmmmm. Mógł do Prusów iść św. Wojciech, mógł do Pieczyngów czy Jaćwięgów Bruno z Kwerfurtu – obaj to przedstawiciele ówczesnych elit kościelnych. Więc czemu niby nie mogło podobnie być z krajem Polan?

Inna chyba nie do końca przemyślana opinia, to o trybucie Mieszka. Według kronikarza Thietmara, nasz władca miał płacić cesarzowi trybut z ziem po Wartę. Pleszczyński uważa tę wzmiankę za niewiarygodną. Tyle tylko, że w tej sytuacji należałoby także zakwestionować dwie inne wzmianki kronikarza – o podporządkowaniu Mieszka cesarzowi przez margrabiego Gerona (ta bywa kwestionowana) i o zwolnieniu Bolesława Chrobrego z trybutu podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego*. Do tego mamy szereg przesłanek potwierdzających zależność Polski od Niemiec w X wieku. No i jeśli kwestionuje się wartość danego źródła, to chyba trzeba to jakoś uzasadnić... Wiadomo, że Thietmar za właściwe uznawał płacenie trybutu cesarstwu przez kraje słowiańskie. Ale to wcale nie oznacza, że coś sobie zmyślił i to jeszcze za życia osób ów trybut pamiętających.

Ze szczegółowymi ustaleniami Pleszczyńskiego można się zgadzać, można nie zgadzać, ale na pewno to fachowiec. Co innego autor drugiego artykułu o Mieszku I: Robert F. Barkowski. Przyznam, że nazwisko jest mi znane i to ze złej strony. Niestety, artykułem Mieszko I i Dobrawa, czyli sojusz Polski z Czechami nie poprawił swojej opinii. Fantazjowanie, emocjonalny styl pisania – naszpikowany przymiotnikami, głębokość analizy na poziomie głębokości wody w muszli klozetowej... Artykuł z Mówią Wieki to fragment książki Barkowskiego, Tajemnice początków państwa polskiego 966. Wydała tego gniota Bellona, która stacza się coraz niżej (publikacją pozycji J. Bieszk, Słowiańscy królowie Lechii. Polska starożytna wydawca skompromitował się doszczętnie)...
Szkoda, że Mówią Wieki równają do Focus Historia, czyli poziomu historycznego tabloidu...

Pozostałych materiałów z numeru nie oceniam.

PRZYPISY
* O ile miało to miejsce podczas owego zjazdu, a nie nieco później, zob. D. A. Sikorski, Kościół w Polsce za Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Rozważania nad granicami poznania historycznego, Poznań 2011, s. 354-356.

OCENA:
A. Pleszczyński, Chrzest Mieszka I – świadomy wybór czy konieczność polityczna? 6/10
R. F. Barkowski, Mieszko I i Dobrawa, czyli sojusz Polski z Czechami, 1/10

8 komentarzy:

  1. może dlatego redakcja "Mw" kończy współpracę z Belloną od lipca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie za późno. Czytałem gdzieś, że Mówią Wieki objęły patronat nad debilizmami Bieszka. Taką kompromitację czasopismo będzie długo odrabiać w oczach czytelników.

      Usuń
    2. ps.
      Szukałem na stronie Mówią Wieki i nie znalazłem informacji o planowanym końcu współpracy z Belloną. Możesz zdradzić skąd ta wiadomość?

      Usuń
    3. Z samego czasopisma. W numerze lipcowym podali taką informację na pierwszej stronie.
      Mimo wpadek Mówią Wieki nadal trzyma dość wysoki poziom. Owszem, w jednym z numerów wypuścili np. artykuł o Grunwaldzie naczelnego grunwaldzkiego bzduropisarza Mikołajczaka, ale w numerze lipcowym jego tezy zostały rozjechane szwedzkim walcem Svena Ekdahla.

      Usuń
    4. Już wiem, w ostatnich numerach podawali taka informację. Oby skończyły się artykuły Barkowskich i Mikołajczaków oraz reklamy Bieszków...

      Usuń
  2. Artykuły Barkowskich i Mikołajczaków oraz reklamy Bieszków mogą się nie skończyć, a wręcz przeciwnie. Teraz jest moda na bycie turbo: turbopatriotą, turbolechitą, turbosłowianinem i wszelkimi innymi turbo. To jest konkretna grupa konsumentów - od koszulek po książki, na styku z polityką w dodatku.
    I Bellona i Mówią Wieki muszą z czegoś żyć, a mniej wymagający odbiorca to marzenie:
    1) wciśniesz mu co chcesz, byle trafiło w gusta,
    2) autor tego, co wciskasz też jest mniej wymagający, więc tańszy,
    3) odpuszczasz sobie konsultacje specjalistów (znowu taniej).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak, ale szkoda by było, gdyby szacowne niegdyś pismo otrzymywało dalej kurs na Barkowskich itp.

      Usuń
    2. Szacowne niegdyś tak. Liczy się jednak dochodowe teraz.

      Usuń