Cień utraconego świata tegoż autora nie był bolesną lekturą (link w dole), a nawet w tej kategorii całkiem przyjemną, więc sięgnąłem po kolejną książkę Australijczyka. Wola wielu prezentuje zbliżony poziom. Islington zaczął pisać fantasy pod wpływem książek Roberta Jordana, Brandona Sandersona i Patricka Rothfussa. To wiemy czego się spodziewać – milion pierwszej opowieści o smarkatym mesjaszu.
Łączna liczba wyświetleń
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą J. Islington. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą J. Islington. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 21 kwietnia 2025
środa, 11 maja 2022
James Islington, Cień utraconego świata
A już myślałem, że będę miał ostre używanie... Początkowych pięćdziesiąt stron jest dramatycznie słabe. Potem jednak styl poprawia się. To pierwsza odsłona milionowej opowieści o Gimbazie Wybrańcu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

