Abraham to przykład całkiem przyzwoitego pisarza, który nie przyjął się w Polsce. Właściwie trudno powiedzieć, jaka jest tego przyczyna. W każdym razie wydawcy rozgrzebali i porzucili trzy jego cykle. W wszystkich przypadkach wydano tylko pierwsze tomy, które teraz zalegają w tanich księgarniach. To wyraźnie pokazuje, że Abraham nie trafia w gust polskiego czytelnika.
Łączna liczba wyświetleń
środa, 2 grudnia 2015
wtorek, 17 listopada 2015
Bernard Werber, Tanatonauci
Tak mi się przypomniało. Siedem lat temu na forum katedra.nast napisałem coś takiego:
Czy np. we Francji, Włoszech, Skandynawii, Niemczech, na Węgrzech nie czeka jakiś Sapkowski do odkrycia dla polskiego czytelnika? Jestem bardzo ciekawy tamtejszej fantastyki. Przecież ktoś tam musi pisać, nie wierzę, że fantastyka to domena Anglosasów i Słowian.
Susanna Clarke, Jonathan Strange i Pan Norrell; serial Jonathan Strange & Mr Norrell
Książkę czytałem już dość dawno temu, ale teraz obejrzałem serial, więc jest okazja i o dziele Susanny Clarke parę zdań nasmarować.
Dla mnie to w literaturze fantasy absolutny nr 1. To książka kompletna, bez słabych stron. Nie można narzekać ani na język, ani na fabułę, ani na świat przedstawiony, ani na bohaterów. Do tego specyficzne, trochę ironiczne poczucie humoru.
– Czy mag może zabić za pomocą magii? – spytał Strange’a lord Wellington.
Strange zmarszczył brwi. Pytanie najwyraźniej nie przypadło mu do gustu.
– Mag zapewne może – przyznał – lecz dżentelmen z pewnością nie powinien.
Wyobraź sobie zatem, czytelniku, zainteresowanie towarzyszące pannie Wintertowne! Żadna młoda dama nie znalazła się w tak uprzywilejowanej sytuacji: umarła we wtorek, wskrzeszono ją w środę nad ranem, a za mąż wychodziła w czwartek. Zdaniem niektórych to aż za wiele wrażeń w jednym tygodniu.
Nie ma sensu więcej pisać, to po prostu trzeba przeczytać. Ostrzegam jedynie, że zdaniem niektórych, powieść przez pierwszych 300 stron „przynudza”, dopiero później się rozkręca. Jeśli ktoś szuka wyłącznie fabuły ala Conan, gdzie od najdalej 5 strony trup ściele się gęsto, to rzeczywiście może mieć takie odczucia. Jednak tym, którzy potrafią się zachwycać pięknym językiem, dobrze wykreowanymi bohaterami i światem, również te pierwszych kilkaset stron zawodu nie sprawi.
czwartek, 12 listopada 2015
Zofia Kossak, Krzyżowcy
Po raz pierwszy czytałem tę książkę dawno, dawno temu, jeszcze jako uczeń szkoły podstawowej. To były ponure czasy schyłkowego PRL-u, kiedy dobrych książek, zwłaszcza fantasy, ukazywało się niewiele, a żeby je zdobyć trzeba było mieć znajomości w księgarni (co ciekawe, książki miały wówczas nakłady wielokrotnie wyższe niż obecnie, a i tak były nie do dostania). Wówczas Krzyżowcy zrobili na mnie wielkie wrażenie.
środa, 4 listopada 2015
Krzysztof Piskorski, Zadra
Wcześniej przeczytałem kilka pozycji steampunkowych i uznałem, że to dość głupawy gatunek, więc Zadry nie kupiłem w „normalnym” terminie. Dopiero teraz napatoczył mi się w taniej księgarni tom pierwszy, a że debiutancką pozycję Piskorskiego [1] wspominam dość miło, zaryzykowałem całe 10 zł polskich. Jakie wrażenia po lekturze? Najlepszym komentarzem jest to, że zaraz po przeczytaniu pierwszego tomu Zadry, kupiłem drugi i dwie kolejne książki tego autora [2].
poniedziałek, 5 października 2015
Elżbieta Cherezińska, Korona śniegu i krwi
Nie lubię, po prostu nie lubię książek, które czyta się jak Długosza z dorobionymi dialogami. I mojego wrażenia nie zmienia to, że Cherezińska korzystała z wielu źródeł, nie tylko ze wspomnianego kronikarza. Być może nie da się inaczej pisać beletrystyki historycznej, której akcja osadzona jest w XIII-wiecznej Polsce, bo Długosz skrupulatnie pozbierał źródła z tego okresu i niewiele da się wymyślić ponad to, co opisał.
niedziela, 4 października 2015
Robert Silverberg, Zamek Lorda Valentine'a
Powieść umieszczona przez Sapkowskiego w kanonie fantasy. Tylko czy to jest fantasy? Mamy planetę skolonizowaną tysiące lat wcześniej przez Ziemian. Są tubylcy – miejscowy, inteligentny gatunek. I są imigranci (w entym pokoleniu) z innych planet. Jak marginalnie wspomina autor, Majipoor wciąż utrzymuje też kontakty z innymi planetami, choć coraz rzadsze.
czwartek, 1 października 2015
Granica wschodnia cywilizacji zachodniej w średniowieczu
Zbiorów artykułów ukazuje się w naszym kraju wiele, znaczna część z nich nie wiadomo po co – po raz enty ci sami autorzy publikują te same ustalenia, nadmuchując tylko sobie bibliografie... Ale ten tom jest inny. Kilka słów o artykułach, które mnie najbardziej zainteresowały.
środa, 30 września 2015
Pentameron / Il racconto dei racconti (2015)
Nie tylko seczytam, ale czasem też sepacze. Nie pisałem dotąd o filmach, bo nie znam się na kinie. Wiem, że coś mi się podoba, albo nie podoba i tyle. Ale dzieło Matteo Garrone zrobiło na mnie takie wrażenie, że coś naskrobię.
Józef Morton, Mój drugi ożenek
Morton to gwiazda literatury przedwojennej i PRL-owskiej, dziś niemal całkowicie zapomniany – nie udało mi się znaleźć informacji o wznowieniach jego książek po 89 roku. Szkoda, bo to naprawdę pisarz wielkiego formatu.
środa, 18 lutego 2015
Niebezpieczne kobiety
Miałem nadzieję na lekturę dorównującą antologiom Legendy i Legendy II. Jak się prezentuje najnowszy zbiór pod redakcją Martina i Dozoisa? Jestem w trakcie czytania, wrzucam wrażenia po przerobieniu kolejnych opowiadań, a podsumuję po zapoznaniu się z całością.
To po kolei.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










