Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serial. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serial. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2026

Pamiętniki wampirów, sezony 1-8 (2009-2017)

Bogowie, ależ to było guano. Jasne, że wiedziałem w co wdeptuję, wszak serial głośny i chyba każdy wiedział, że to popłuczyny po Zmierzchu – paranormalne romansidło dla nastolatek. A cóż mnie skłoniło do zapoznania się z tym czymś?

niedziela, 25 stycznia 2026

Grimm, sezony 1-6 (2011-2017)

Ciemność ma swoje jasne strony.
(Monroe, sezon drugi, odcinek dwunasty)

Kryminalne urban fantasy. Jeden z lepszych seriali fantastycznych ery przedwokeańskiej, choć chyba wiele zawdzięczający wcześniejszemu Supernatural. Sam doceniłem dopiero przy trzecim podejściu.

niedziela, 16 listopada 2025

Predator. Strefa zagrożenia (2025)

No jest to widowiskowe, ogląda się bardzo dobrze – wciąż się coś dzieje, egzotyczna przyroda itd. Ale czy tylko o widowiskowość nam chodzi? W każdym razie, to kolejny „bezpieczny” film Disneya.

niedziela, 28 września 2025

Obcy. Ziemia, sezon 1 (2025)

Krótko: przegli pałkę, za dużo wrzucono do miksera – Obcego, Łowcę androidów i… Piotrusia Pana. Trochę serial dla dzieci, tylko czasami flaki fruwają.

czwartek, 17 lipca 2025

Gwiezdne wrota. Atlantyda, sezony 1-5 (2004-2009)

Zderzenie po latach z czymś, co kiedyś nam się podobało, może być bolesne. Z Atlantydą nie było. Może dziś oceniam ten serial nieco niżej, niż te piętnaście-dwadzieścia lat temu, ale i tak wysoko. Wyżej, niż SG-1.

niedziela, 13 kwietnia 2025

Na powierzchni, sezon 1 (2005-2006)

Sezon pierwszy jest zarazem sezonem ostatnim. Szkoda, bo ogląda się przyjemnie, a końcówka robi nadzieję, że sezon drugi byłby jeszcze ciekawszy.

wtorek, 21 stycznia 2025

Gwiezdne wrota. SG-1 – serial i filmy (1997-2009)

Po sukcesie, jaki odniosły Gwiezdne wrota z 1994 roku, ich twórcy zamierzali nakręcić dwa kolejne filmy, ale z jakichś tam powodów nie doszło to do skutku. Zamiast tego powstał serial, który zdobył olbrzymią popularność, poza serią główną powstały dwa spin-offy (Atlantyda – pięć sezonów i Uniwersum – dwa sezony), sequel (animowany, dla dzieci – Infinity), a finalnie także prequel (słaby i niedorzeczny, internetowy serial: Origins).

poniedziałek, 30 września 2024

The Ark – Arka, sezon 1 (2023)

Niby wielkie nic, ale fajnie się oglądało. Wielkie nic, bo to wszystko znamy z masy seriali emitowanych w stacji Sci Fi (czyli Syfy). Mnie najbardziej przypominało skrzyżowanie Stargate Atlantis ze Stargate Universe (co nie jest dziwne, skoro obaj scenarzyści maczali palce w Gwiezdnych wrotach). Znajdziemy nawet motyw z filmu Prometeusz. Taki trochę produkt z recyklingu.

czwartek, 15 sierpnia 2024

Cień anioła, sezony 1-2 (2000-2002)

Skusiły mnie wysokie oceny na Filmwebie (7,5/10) i IMDb (7,4/10) – to poziom co najmniej wybornej rozrywki. Po obejrzeniu jestem zdumiony tymi ocenami, nie wiem z jakiego powodu ten gniot ma aż tak wysokie. Nostalgia? Chyba tylko to może być przyczyną.

niedziela, 10 marca 2024

Primeval – Siły pierwotne, sezony 1-5 i Webisodes (2007-2011)

Kolejna powtórka z rozrywki – Primeval przerobiłem tak dawno temu, że mało co pamiętałem, a w przypadku dwóch ostatnich sezonów nawet zastanawiam się czy w ogóle oglądałem, bo w głowie nic nie zostało. Możliwe, że ongiś przerwałem oglądanie po trzecim, który zresztą i dziś oceniam najniżej (choć podobno krytycy ocenili najwyżej).

poniedziałek, 5 lutego 2024

Battlestar Galactica, sezony 0-4 (2003-2009)

Jeszcze niedawno pisałem, że wymiękłem przy tym serialu, że nie dałem rady obejrzeć do końca. Wina leży po mojej stronie, bo do oglądania Battlestar Galactica podszedłem zbyt ambitnie. Otóż ów serial po raz pierwszy został stworzony pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku (dwie serie: Battlestar Galactica z 1978 i Galactica z 1980 roku). No i te stare odcinki zdecydowanie nie nadają się do oglądania, a ja właśnie od nich zacząłem. Teraz podszedłem mniej ambitnie i ograniczyłem się do serialu z lat 2003-2009 (będącego chyba remakiem starej serii; chyba, bo zmian jest bardzo dużo).

niedziela, 15 stycznia 2023

Wiedźmin. Rodowód krwi (2022)

W tym miejscu składam najszczersze kondolencje panu Andrzejowi Sapkowskiemu – dla niego oglądanie tego serialu, to pewnie jak oglądanie zbiorowego gwałtu na własnym dziecku; shadowrunerzy zrobili Wiedźminowi international gang bang. Właśnie dla takich seriali nie mam Netfliksa.

środa, 25 sierpnia 2021

Wiedźmin. Zmora Wilka (2021)

Obejrzeli? Podobało się? Bo mnie tak. Przede wszystkim dlatego, że wreszcie coś nowego ze świata Wiedźmina. Książki Sapkowskiego – no tak, świetne, ale ile można. W gry nie gram, komiksy z Dark Horse... Jeden przeczytałem (Klątwa kruków) – bardzo taki se, inny (Córka płomienia) tylko przekartkowałem w księgarni i to wystarczyło, żeby z zakupu zrezygnować. Była jeszcze rosyjsko-ukraińska antologia, w której co najmniej dwa opowiadania są naprawdę dobre – ale to też dawno temu.

poniedziałek, 23 grudnia 2019

Wiedźmin, sezon 1 (2019)

Gorący temat, co? Jedni zachwyceni, inni hejtują. A ja widzę sporo plusów, ale też sporo minusów. Przede wszystkim zastanawia mnie jak serial pojmą widzowie, którzy nigdy nie czytali książek Sapkowskiego – jak ogarną sobie chronologię. Bo serial ma trzy wątki i każdy z nich toczy się w innym czasie. Najstarszy jest wątek Yennefer, wątek Geralta o kilkadziesiąt lat późniejszy, a wątek Ciri jeszcze z piętnaście lat po geraltowym.


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Kroniki Shannary, sezon 1 (2016)

Andrzej Sapkowski cykl Terry’ego Brooksa, Shannara zaliczył do kanonu literatury fantasy, choć zupełnie nie pojmuję, co go do tego skłoniło (o ile dobrze kojarzę, w drugim wydaniu Rękopisu znalezionego w smoczej jaskini Shannara wyleciała z kanonu, a zamiast niej pojawił się inny cykl Brooksa, niewiele lepszy – Magiczne królestwo). Po przeczytaniu jednego tomu Shannary i dwóch Magicznego królestwa straciłem ochotę na kontakt z prozą sygnowaną nazwiskiem Terry Brooks. Ale czasem jest tak, że na podstawie słabej książki powstaje niezły film czy serial...

wtorek, 17 listopada 2015

Susanna Clarke, Jonathan Strange i Pan Norrell; serial Jonathan Strange & Mr Norrell

Książkę czytałem już dość dawno temu, ale teraz obejrzałem serial, więc jest okazja i o dziele Susanny Clarke parę zdań nasmarować.
Dla mnie to w literaturze fantasy absolutny nr 1. To książka kompletna, bez słabych stron. Nie można narzekać ani na język, ani na fabułę, ani na świat przedstawiony, ani na bohaterów. Do tego specyficzne, trochę ironiczne poczucie humoru.

– Czy mag może zabić za pomocą magii? – spytał Strange’a lord Wellington.
Strange zmarszczył brwi. Pytanie najwyraźniej nie przypadło mu do gustu.
– Mag zapewne może – przyznał – lecz dżentelmen z pewnością nie powinien.

Wyobraź sobie zatem, czytelniku, zainteresowanie towarzyszące pannie Wintertowne! Żadna młoda dama nie znalazła się w tak uprzywilejowanej sytuacji: umarła we wtorek, wskrzeszono ją w środę nad ranem, a za mąż wychodziła w czwartek. Zdaniem niektórych to aż za wiele wrażeń w jednym tygodniu.

Nie ma sensu więcej pisać, to po prostu trzeba przeczytać. Ostrzegam jedynie, że zdaniem niektórych, powieść przez pierwszych 300 stron „przynudza”, dopiero później się rozkręca. Jeśli ktoś szuka wyłącznie fabuły ala Conan, gdzie od najdalej 5 strony trup ściele się gęsto, to rzeczywiście może mieć takie odczucia. Jednak tym, którzy potrafią się zachwycać pięknym językiem, dobrze wykreowanymi bohaterami i światem, również te pierwszych kilkaset stron zawodu nie sprawi.