środa, 6 lipca 2016

Do księgarni marsz :)

Nie pisałem dotąd o rynku wydawniczym – nowościach, promocjach itp. Ale tym razem robię wyjątek, bo chodzi o małe wydawnictwo i małą księgarnię, więc mogło się nie przebić do wszystkich. A można bardzo tanio kupić naprawdę wartościowe książki.

Wydawnictwo Templum oferuje w księgarni sredniowieczna.com (to właściwie jedna firma) pozycje z pięćdziesięcioprocentowym rabatem. Templum ma kilka serii wydawniczych, z których najistotniejszą chyba jest Klasyka Polskiej Mediewistyki.

Z pięćdziesięcioprocentowym rabatem można kupić m.in. przełomową dla polskiej historiografii i wciąż jedną z najważniejszych książek: Gerarda Labudy, Studia nad początkami państwa polskiego. To już czwarte wydanie, ale pierwsze w tym kształcie. O co chodzi – każde kolejne wydanie jest obszerniejsze od poprzedniego. Pierwsze, z 1946 roku, było jednotomowe.

W wydaniu drugim (1987-1988) pozycja z 46 roku ukazała się jako tom 1, z dodatkowo przemową autorską, artykułem Magdeburg i Poznań (założenie arcybiskupstwa magdeburskiego i biskupstwa poznańskiego na tle wschodniej polityki misyjnej Ottona Wielkiego) oraz bardzo obszernym komentarzem i ekskursami podsumowującymi 40 lat, które minęły od pierwszego wydania. W drugim tomie zamieszczono jedenaście artykułów, w których autor zajął się najważniejszymi problemami związanymi z pierwszym państwem polskim (tak określa się okres od początków państwowości do wygnania Kazimierza Odnowiciela). Technicznie zostało to wydane dość słabo, książka po prostu się rozpada (takie są uroki wydawnictw schyłkowego PRL).

Wydanie trzecie, o ile dobrze pamiętam z przełomu XX i XXI wieku, wypuściło Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk. Wizualnie bardzo ładne, oba tomy w jednym woluminie, z nową przedmową. Niestety, chyba miało to niewielki nakład, więc od dawna jest nie do zdobycia, a jeśli nawet pojawi się na allegro, to za kosmiczną cenę.

Wydanie Templum, obok znanych już dwóch tomów, ma jeszcze tom 3 zawierający aż 31 artykułów prof. Labudy. Prace te zostały zgrupowane w pięciu częściach, a każda z nich opatrzona autorskim posłowiem. Łącznie to niemal 1300 stron tego, co najlepsze w polskiej historiografii. Warte polecenia nie tylko fachowcom, ale wszystkim zainteresowanym tematyką początków Polski. W szczególności tzw. turbosłowianom w charakterze odtrutki na bredzenie Bieszka oraz innym mitomanom jako antidotum na beblaniny różnych Urbańczyków, Skroków, Zielińskich, Leśniewskich itp.


Tytuły kilku artykułów dla zachęty:
Tom 1 – Przyjęcie chrztu przez Mieszka I w 966 roku. Przyczyny i skutki (temat bardzo na czasie w związku z obchodami rocznicy chrztu Mieszka); Podbój Pomorza Zachodniego i wyprawa margrabiego Hodona na Polskę w 972 roku.
Tom 2 – O imionach książąt pierwszych polskich dynastii; Analiza podań dynastycznych u Kadłubka i u Anonima Galla; O Lechu i Lechitach; O obrządku słowiańskim w Polsce południowej.
Tom 3 – Rzekome drugie imię Mieszka I w kronice Anonima Galla; Chrystianizacja Polski w X-XI wieku; Wyjaśniające się tajemnice Ostrowa Lednickiego.

Wszystkie trzy tomy Studiów Labudy można kupić za 74.99 zł.

Niestety, na przecenę nie załapała się inna książka Gerarda Labudy, Pierwsze państwo słowiańskie. Państwo Samona. Ale kupić też warto, bo to właściwie jedyna dostępna w języku polskim monografia poświęcona temu tworowi. Uprzedzam jednak, że w tej pozycji nie popisał się korektor.


W biblioteczce miłośnika Słowian i Wikingów nie powinno też zabraknąć dwóch pozycji Lecha Leciejewicza: Słowianie zachodni. Z dziejów tworzenia się średniowiecznej Europy (to znowu jako odtrutka na Andrzeja Michałka) oraz Normanowie.
Nie ma sensu pisać o czym to jest, skoro na stronie księgarni dostępny jest cały spis treści. W każdym razie obie książki za jedyne 56 zł łącznie, to jak za darmo.





Niewątpliwie bardzo ważną swego czasu (I wydanie 1993 rok) książką była Kazimierza Myślińskiego, Polska wobec Słowian Połabskich do końca wieku XII. Jednak tu trzeba od razu uczciwie powiedzieć, że w pewnych miejscach autor popłynął – korzystając ze szczupłości materiału źródłowego budował mało wiarygodne hipotezy. Niektóre z nich obecnie są już w archiwum zwietrzałych poglądów, inne kołaczą gdzieś w historiografii jako głos mniejszościowy. Ale oczywiście poza własnymi hipotezami Myślińskiego, książka ma też zebraną faktografię, omówione źródła. No i warto poznać sam tok dociekania autora. Pozycja mediewiście niezbędna, miłośnikowi historii może już mniej.





Poza serią Klasyka Polskiej Mediewistyki też są ciekawe i przecenione pozycje. Książka, którą każdy miłośnik wczesnego średniowiecza powinien znać, to Jana Piskorskiego, Pomorze plemienne. Historia – Archeologia – Językoznawstwo. Niestety, książka w miękkiej oprawie (pierwsze wydanie, Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk z 2002 roku było w twardej).
To jedna z najlepszych pozycji, jeśli chodzi o wczesnośredniowieczne dzieje Pomorza, plemienne podziały, stosunek Pomorza do Polski itd. Nie ze wszystkimi ustaleniami autora trzeba się zgadzać (przynajmniej dwa razy też odnosił się do hipotez Rymara, chociaż ewidentnie ich w tych punktach nie zrozumiał, bo chyba zapoznał się dość pobieżnie, ale to drobny szczegół). Książka dla nieprofesjonalisty może być ciężkostrawna, bo choć Piskorski pisze przystępnym językiem, to robi wielostronicowe przeglądy dorobku wcześniejszej historiografii. Dla mnie to dodatkowa wartość książki, ale dla kogoś, kto chce przyjemnie spędzić trochę czasu na czytaniu, może to być wada.

Za pół ceny można też kupić zbiór artykułów popularnego, choć przez profesjonalistów niekoniecznie cenionego, Przemysława Urbańczyka. Osobiście mam o jego pracach, szczególnie nowszych bardzo krytyczne zdanie, które wyrażałem tu i tu (poziom jedzie w dół po równi pochyłej, za to autopromocja w pełni profesjonalna). Ale dotyczy to przede wszystkim jego przemyśleń nad początkami państwa polskiego. W zbiorze z Templum mamy natomiast kilka artykułów z jego drugiego pola badawczego – dziejów północy, np. Tubylcy amerykańscy w sagach grenlandzkich. Ciekawostką jest też praca Na tropie pierwszego Islandczyka, w której Urbańczyk próbuje (moim zdaniem, dość skutecznie) wykazać, że wśród pierwszych osadników na tej wyspie, obok Normanów, byli Słowianie.

Swoich amatorów znajdą też pewnie pozycje poświęcone militarnej stronie ludzkich dziejów, np. Warren Treadgold, Bizancjum i jego armia 284-1081 czy Jerzy Maroń, Koczownicy i rycerze. Najazd Mongołów na Polskę w 1241 roku na tle sztuki wojennej Europy XII i XIII wieku.

Całość oferty tu. Przy zamówieniach powyżej 120 zł przesyłka gratis.

6 komentarzy:

  1. I po co tu weszłam? No po co? Teraz będzie mnie korcić, żeby zrobić duże zakupy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie ma, że boli. Mus to mus :D

      Usuń
    2. Eh, moja silna wola jest zdecydowanie za słaba :)

      Usuń
  2. Ciekawe ksiązki. Dzieki za informacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki innych wydawnictw też w tej księgarni mają przyjemne ceny. Wczoraj zamówiłem sobie np. najnowszą biografię Bolesława Szczodrego (wydawnictwo Avalon) za 32.99 zł (twarda oprawa) - u wydawcy to 39 zł w promocji, bez promocji - 49 zł.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń