Chyba dziecinnieję, bo przeczytałem to z przyjemnością. Ludo Zubek (1907-1969) to słowacki powieściopisarz historyczny. Akcja Wiosny Adeli toczy się w latach 1846-1856. To okres kiedy zaczyna tworzyć się naród słowacki. We wczesnym średniowieczu Słowacja należała do państwa wielkomorawskiego, po jego upadku w 906 roku została podbita przez Węgrów. I była częścią Węgier (tzw. Węgrami Górnymi) przez ponad tysiąc lat, aż do roku 1918. Nie była to okoliczność sprzyjająca procesowi narodowotwórczemu, tym bardziej że za miedzą byli inni chętni do „przygarnięcia” Słowaków – Czesi, dla których Słowacy to taka śmiesznie mówiąca odmiana Czechów.
Łączna liczba wyświetleń
czwartek, 18 lutego 2021
niedziela, 7 lutego 2021
Styczeń 2021 – raport z biblioteczki
wtorek, 2 lutego 2021
Plany wydawnictwa Stalker Books na lata 2021-2022
Dziś miał tu wskoczyć raport z biblioteczki za styczeń, ale skoro „takie” pytanie – o repertuar Stalker Books na najbliższe dwa lata – się pojawiło, to ujawniam :D To taka trochę dziwna rzecz, bo katalogi wydawnictwa są wyłącznie w wersji papierowej, a tę dostają klienci do zamówień. Skoro dostałem Kresa, to dostałem i katalog. Zaraz zrobię przegląd, ale jeszcze jedna uwaga: katalog nie obejmuje planów w całości, a jedynie te książki, do których już są gotowe okładki. No to seriami:
piątek, 29 stycznia 2021
Cyrk z Kresem, czyli jak Fabryka dała ciała...
Czuję się nieco zobowiązany do napisania tej notki – bo reklamowałem wydanie Fabryki Słów, a coś mam wrażenie, że Fabryka będzie grabarzem, a nie trampoliną dla Feliksa Kresa.
wtorek, 26 stycznia 2021
Konrad T. Lewandowski, Narzeczona z Kociewia
Tym razem Przewodas „wyskoczył” z powieścią historyczną z elementami fantasy. Akcja toczy się we wsi Janowo (obecnie powiat kwidzyński w województwie pomorskim) i okolicach. Wieś w historii zapisała się głównie w 1920 roku. Otóż po I wojnie światowej zarządzono, że na Mazurach, Warmii i Powiślu zostanie przeprowadzony plebiscyt – mieszkańcy zadecydują czy mają to być Niemcy, czy Polska. Polska, z wielu powodów, przerżnęła ów plebiscyt niemal po całości. Niemal, bo wygrała w kilku wsiach – m.in. w Janowie i okolicach.
środa, 20 stycznia 2021
Rok 2020 – książkowo
Po roku słabym przyszedł rok słabszy. Może to wpływ koronawirusa – może to z tego powodu parę ciekawych zapowiedzi spadło z planu (np. Czarny lampart, czerwony wilk Marlona Jamesa, który ostatecznie zapowiedziany jest na marzec bieżącego roku).
piątek, 15 stycznia 2021
Adam Przechrzta, Adept
Nie znoszę historii okresu rozbiorowego, być może dlatego, że do szkoły podstawowej chodziłem jeszcze w czasach ustroju słusznie minionego i byłem katowany dziejami ruchu robotniczego. Nie lubię też standardowych powieści historycznych o tym okresie (standardowych, czyli o wielkich – acz przegranych – wodzach i powstaniach). Natomiast lubię obyczajówki z akcją umieszczoną w XIX – początkach XX wieku (Lalka Prusa i Chłopi Reymonta to u mnie absolutny literacki TOP 10). I lubię fantastykę – historie alternatywne (że wymienię choćby Piskorskiego Zadrę oraz Czterdzieści i cztery, a i Krawędź czasu ma taki XIX-wieczny klimat).
sobota, 2 stycznia 2021
Grudzień 2020 – raport z biblioteczki
Najmniejsza kupka w 2020 roku – jedenaście pozycji: fantastyka x 2, historia x 5, komiks x 4. Nauczony doświadczeniem, raczej w grudniu książek nie kupuję. W tym roku opanowałem, że lepiej omijać księgarnie już od połowy listopada – internetowe księgarnie zatrudniają wtedy do pakowania dodatkowych ludzi, a firmy kurierskie dodatkowych kurierów. Czyli osoby, które nie mają wprawy, za to mają zwis, bo po 24 grudnia już ich w danej firmie nie będzie. A to zwiększa ryzyko uszkodzeń.
wtorek, 29 grudnia 2020
Daniel Odija, Kronika umarłych
Krótka opinia: wydmuszka, lekko napisana książka o niczym. Lekko napisana, ale wcale nie lekka, bo choro-depresyjny klimat trudno nazwać lekkim. Fantastyki, wbrew niektórym recenzjom, nie zdiagnozowałem.
wtorek, 22 grudnia 2020
Sputnik (2020)
niedziela, 6 grudnia 2020
Listopad 2020 – raport z biblioteczki
Przedostatnie podsumowanie w tym roku, a już wiem, że zakupowo pobiłem swój rekord... Na zdjęciu też książki, które sam nie wiem czy mam, czy jednak nie mam :D Bo są tu też nabytki ze Świata Książki, które z przyczyn opisanych wcześniej, pojechały już z powrotem do księgarni, ale są zamówione ponownie w innej firmie. Na razie sytuacja wygląda tak, że książki dwa razy opłacone (bo ŚK jeszcze kasy nie oddał), a fizycznie ich nie mam.
środa, 2 grudnia 2020
Jak kupowałem książki Hamiltona, czyli o dobrym Dedalusie i partaczach ze Świata Książki
Ostatnimi czasy reklamowałem dostarczone pozycje w dwóch księgarniach. Po doświadczeniach z nimi, zdecydowanie polecam Dedalusa i równie zdecydowanie odradzam robienie zakupów w Świecie Książki. Niestety, Świat Książki przegrywa z dyskontami i tanimi księgarniami na każdym polu – ceny, czasu dostawy, pakowania, załatwiania reklamacji.






