Łączna liczba wyświetleń

środa, 5 lipca 2017

O takim fakcie, że pomieszczenie typu biblioteka posiada myszy

Czyli o słowach, które (nieprawidłowo używane) wyjątkowo mnie wkurzają. Po co ta notka... Z lenistwa. Żeby później przy każdej innej nie opisywać tego samego – dam linka i będzie wiadomo co to posiady, faktyże, natematy...


czwartek, 22 czerwca 2017

Maj – raport z biblioteczki

Jak zapowiadałem, po raz pierwszy kupiłem więcej komiksów, niż książek SF/fantasy. I tak to chyba będzie teraz wyglądać – chętnie wydałbym nieco więcej grosza na powieści fantastyczne, ale nie bardzo mam na co. Za to odkrywam kolejne komiksowe serie z gatunku „musisz to mieć”.

Z fantastyki przybyły dwie nowości, ale w obu przypadkach to kontynuacja – pisałem już o poprzednich częściach: tu o Pokoju światów Majki, a tu o Lunie: Nów McDonalda. Jak widać, obie powieści oceniłem bardzo wysoko, więc zakup kolejnych tomów był wręcz obowiązkowy.

piątek, 9 czerwca 2017

Sądem blogera, sądem

Kiedyś już wspomniałem, że plagiat to swego rodzaju nobilitacja dla blogera. A jak ocenić grożenie sprawą sądową, bo blogerowi książka – dalej zwana Arcydziełem – do gustu nie przypadła? Sam nie wiem, jak to obiektywnie potraktować, ale subiektywnie poczułem się doceniony. Naprawdę serdecznie dziękuję panu – dalej zwanemu Autorem – za taki dowód uznania. Dlaczego Autora zwę Autorem, a nie wywalam po nazwisku, co w gruncie rzeczy mu się należy, wyjaśnię na końcu.


czwartek, 25 maja 2017

Kwiecień – raport z biblioteczki

Miesiąc mniej bogaty w komiksy – poza prenumerowaną kolekcją Superbohaterowie Marvela, przybył tylko tomik firmowany przez Brandona Sandersona. Ale to zapewne zmieni się w przyszłości, bo odnoszę wrażenie, że coraz mniej ukazuje się dobrej literatury fantastycznej, coraz więcej za to młodzieżówek – Sandersonów, Ryanów itd. Część z nich kupuję, ale w kolejne serie nie będę brnąć. Za to w komiksach mam wieloletnie zaległości, więc łatwiej wyszukać coś z górnej półki.

sobota, 20 maja 2017

Jakub Morawiec, Norwegia

To już siódma pozycja serii Początki państw, przy czym najmniej obszerna z dotychczas wydanych. Dobór autora tym razem zupełnie niekontrowersyjny – Jakub Morawiec to uznany badacz wczesnośredniowiecznych dziejów Skandynawii. Od razu jednak warto zwrócić uwagę, że to znawca wczesnośredniowiecznej literatury skandynawskiej, a nie archeologii. Co ma znaczenie dla rozłożenia akcentów w książce.

poniedziałek, 8 maja 2017

Solarisu pic na wodę fotomontaż

Na Katedrze,nast wywiązała się dyskusja o nakładach książek wydawnictwa Solaris. Przypomnę, że od jakiegoś czasu drukują cyfrowo niewielkie ilości. Jak niewielkie? Podobno od czterech sztuk. Dwieście to średnia, a siedemset – bestseller. Oczywiście nie wierzę w te dane, bo przy nakładzie „średnim” musieliby dopłacać do biznesu. Ale coś sobie sprawdziłem...

piątek, 28 kwietnia 2017

Ian McDonald, Luna: Nów

Książka reklamowana jako księżycowa czy też kosmiczna Gra o tron. Słusznie? W jakimś stopniu, tak.
Ludzkość skolonizowała Księżyc. Nie ot tak sobie, lecz dla surowców. Najważniejszym z nich jest Hel 3. Zacytuję Wikipedię:

Hipotetycznie izotop 3He może zostać wykorzystany w kontrolowanej reakcji termojądrowej z deuterem do uzyskiwania energii bez powstawania niepożądanych odpadów promieniotwórczych. Na Ziemi 3He występuje jedynie śladowo, natomiast znaczne ilości tego izotopu występować mogą w gruncie księżycowym, w związku z czym rozważane są projekty jego wydobycia i transportu z Księżyca na Ziemię.

wtorek, 25 kwietnia 2017

Styczeń-marzec – raport z biblioteczki

Muszę się wreszcie za to zabrać, żeby nie robić raportu półrocznego.

Niewielka aktywność na blogu w pierwszym kwartale roku miała też swoje odzwierciedlenie w biblioteczce. Czternaście książek, czyli średnio 4,66 na miesiąc, to posucha, jakiej od dawna nie pamiętam. Nieco statystykę poprawiają komiksy – przybyło siedem. Do tego jeszcze w marcu zamówiłem pięć książek i komiks z Maga, ale przyszło dopiero w kwietniu, więc wpada do kolejnego raportu.

czwartek, 20 kwietnia 2017

Turbolechickie zidiocenie, czyli dojenie frajerów (cz. 6): Palenie słowiańskich ksiąg

Zabrałem się ostatnio za czytanie wybitnej bzdury – chyba głupszej jeszcze niż wypociny Bieszka – czyli niejakiego Winicjusza Kossakowskiego, Polskie runy przemówiły. Jak ochłonę po lekturze tych debilizmów, coś skrobnę. Ale rzeczony Kossakowski przypomniał mi o jednym ze sztandarowych „argumentów” turbolechitów. Ma to być argument zarówno na istnienie rzekomego Imperium Lechickiego, jak i na istnienie równie rzekomego słowiańskiego pisma. Oraz, naturalnie, na ukrywanie jednego i drugiego przez agentów Akwizgranu i Rzymu (czyli Niemiec i papiestwa).

W tej postaci Chrobry najbardziej motywuje bieszkoidów do „pracy”

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Jan Broda, Com widział i słyszał, spisałem. Strzyżew 1936 r.

Idą święta, to coś tematycznie.

Jan Broda, cieszyński Ślązak przez kilka lat był nauczycielem w szkołach w południowej Wielkopolsce. Gdy pracował w Strzyżewie (gmina Sieroszewice, powiat Ostrów Wielkopolski) spisywał opowieści, pieśni, przysłowia, obyczaje. Rękopis odnalazł się w szkole po wielu latach. Jak przebiegał Wielki Tydzień w Strzyżewie w 1936 roku?

czwartek, 6 kwietnia 2017

Piotr Pranke, Miloš Zečević, Handel interregionalny od X do XII wieku. Europa Środkowa, Środkowo-Wschodnia, Półwysep Skandynawski i Półwysep Bałkański. Studium porównawcze

Chyba kawał wrednego kutafona ze mnie – taką zauważyłem prawidłowość: im lepsza książka, tym trudniej zabrać mi się za napisanie paru słów. Za to z miernymi jadę od ręki. Dzieło panów Pranke i Zečevića kupiłem wczoraj, a dziś opisuję... Z mojego punktu widzenia, jest to pozycja przydatna prawie do niczego.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Seczytam komiksy. Marvel – pierwszy kwartał 2017

Po dwumiesięcznej przerwie nazbierało się zaległości od i ciut ciut. Postaram się to jakoś uzupełnić. Na pierwszy ogień komiksy Marvela:

Wolverine, kolekcja: Superbohaterowie Marvela, t. 2.
Iron Man, kolekcja: Superbohaterowie Marvela, t. 3.
Kapitan Ameryka, kolekcja: Superbohaterowie Marvela, t. 4.
Hulk, kolekcja: Superbohaterowie Marvela, t. 5.
Thor Gromowładny, t. 1: Bogobójca.

O kolekcji Superbohaterowie Marvela już pisałem przy omawianiu Spider-Mana. Zamówiłem prenumeratę, co ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne (jak mawiał były prezydent). Plusy dodatnie to niższa cena i gwarancja dostawy, bez konieczności szukania po salonikach prasowych. Plusem ujemnym jest opóźnienie w dostawie – w kioskach leży już tom 7 (Avengers), a ja mam dopiero pięć. W każdym razie, jak widać na obrazku obok, grzbiety zaczynają już ładnie wyglądać.