Obiecałem na facebooku, w komentarzu pod notką o Batu-chanie – Waty-kanie, to wrzucam. Co istotne, to nie są „przemyślenia” jakiegoś rosyjskiego odpowiednika Bieszka czy kierowcy-mechanika Wróżka. Anatolij Timofiejewicz Fomienko jest profesorem, uznanym i nagradzanym naukowcem (członkiem Rosyjskiej Akademii Nauk, kierownikiem katedry na Uniwersytecie Moskiewskim im. Łomonosowa). Tyle że jest profesorem nie historii, lecz... matematyki (acz już nawet na gruncie matematyki zwracano uwagę, że jego wnioski rozjeżdżają się z wynikami).
Łączna liczba wyświetleń
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pseudonaukowe brednie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pseudonaukowe brednie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 lutego 2026
wtorek, 11 listopada 2025
Karolina Opolska, Teoria spisku, czyli prawdziwa historia świata
Ooo, kolejny do pastwienia się na biedną kobitą. No nie. To znaczy tak, ale nie z „tej” beczki. Nie chodzi mi o wymyślone (czy to przez Opolską, czy też przez sztuczną inteligencję) przypisy... A zresztą, o tym też trochę napiszę, bo to konieczne do oceny książki. Pewnie już słyszeliście, że w przypisach są nieistniejące pozycje...
niedziela, 27 kwietnia 2025
Fantasmagorie najazdowców (5): Imiennictwo i otoczenie Piastów
Temat imion Mieszka I chyba został wyczerpany, ale przecież nie był on jedynym Piastem. Zatem sprawdźmy, jak „teoria” najazdu wikingów wygląda w świetle imiennictwa całej dynastii w porównaniu z ruskimi Rurykowiczami, którzy rzeczywiście pochodzili ze Skandynawii.
poniedziałek, 31 marca 2025
Fantasmagorie najazdowców (4): Powrót do Długosza
Jak już nie raz pisałem na blogu, Słowianie powszechnie zdrabniali, zgrubiali, skracali imiona. Wszak już Jan Długosz doszedł do wniosku, że Mieszko to zdrobnienie imienia dwuczłonowego. Badacze (ostatnio Tomasz Jasiński) zawracają uwagę, że arystokracja ludów indoeuropejskich posługiwała się właśnie imionami dwuczłonowymi. I imiona pierwszych słowiańskich władców są tego typu – w wersji pełnej lub skróconej/zdrobniałej.
niedziela, 23 marca 2025
Fantasmagorie najazdowców (3): Mieszko – miecz, zwierz czy ślepak?
Przypomnę, że wyznawcy teorii najazdu uznają, że imię naszego pierwszego władcy w jakiś sposób potwierdza jego skandynawskie pochodzenie. Mamy tutaj dwie najazdowe szkoły:
1. Mieszko to Mieczysław, a Mieczysław to „sławny mieczem”. I imię to, jakoby, ma nawiązywać do skandynawskiego Dagr (miecz) – jak z kolei interpretują drugie imię naszego władcy, czyli Dagome/Dagone.
2. Mieszko jakoby pochodzi od „mieszki” – niedźwiedzia i ma być tylko tłumaczeniem skandynawskiego imienia Björn.
środa, 5 marca 2025
Fantasmagorie najazdowców (2): Dagome czyli Dagr?
Jak miał na imię Mieszko? To pytanie może się wydawać głupie, ale zaręczam, że tak nie jest. Bo wiadomo, że imiona w danym języku mają jakieś znaczenie, zatem: co znaczy „mieszko”? Nic. A do tego nasz pierwszy władca raz – w darowiźnie dla papiestwa (dokument zwany Dagome iudex) – wystąpił pod innym imieniem, którego znaczenia też nie znamy: Dagome/Dagone.
czwartek, 12 grudnia 2024
Fantasmagorie najazdowców (1): Archeologia i źródła pisane
wtorek, 26 listopada 2024
Janusz Bieszk, Wojciech Zieliński, Lechia, Sarmacja, Scytia. Atlas historyczny
Raczej nie opisuję pojedynczych bąków turbolechickich nieuków, bo to nie ma sensu. Ale tym razem zrobię wyjątek, bo mamy do czynienia już nie z nieuctwem i szerzeniem debilizmów, lecz z przekrętem.
czwartek, 12 września 2024
Turbolechickie zidiocenie, czyli dojenie frajerów (cz. 12): Jak Attyla, wielki król krzyżaków, spod Szczecina atakował Kraków
Jaki to bigos, jaka mieszanina baśni z prawdami historycznymi!
Jaki chaos narodów, charakterów i epok!
Miguel de Cervantes, Don Kichot z La Manchy.
czwartek, 10 czerwca 2021
Adam Ruszczyński, Mieszko I. Skandynawski jarl czy słowiański kneź?
Jakiś czas temu zapowiadałem na Facebooku, że po naszych szurkach turbolechickich, przyjrzę się innej grupie historycznych fantastów – wyznawcom teorii najazdu. W pewnym sensie to przeciwieństwo turbolechitów, bo najazdowcy umniejszają rolę Słowian. Ale oszołomstwu zawsze bliżej do innego oszołomstwa, niż do ludzi racjonalnie myślących. Można więc rzec, że jeśli turbolechici są awersem, to najazdowcy rewersem; ale to wciąż ta sama moneta.
sobota, 18 stycznia 2020
czwartek, 26 grudnia 2019
Turbolechickie zidiocenie, czyli dojenie frajerów (cz. 11): Bo na chrzest Mieszka nie ma dowodów
Spotkaliście się z takim twierdzeniem turbolechitów i co głupszych „rodzimowierców”? Pewnie tak, bo lata to po necie nie od dziś. Do tego oszołomstwo bezczelnie i kłamliwie powołuje się na prof. Samsonowicza, który niby miał „przyznać”, że Mieszko się nie ochrzcił. Cóż, profesor tylko powiedział rzecz dla historyków oczywistą – że są pewne problemy z datacją chrztu. Są też problemy – i to jeszcze większe – z datą narodzin Mieszka I czyli, wg logiki oszołomów, Mieszko pewnie nie istniał...
piątek, 25 października 2019
Dlaczego turbolechita Kosiński nie jest żabą? (2)
| Ktoś ostatnio mnie pytał o półkę z szurowską literaturą, to proszę :) |
Jak sami pewnie zauważyliście, rzeczony Kosiński-nieżaba uporczywie wklejał pod poprzednią notką linki do swojego bloga – bo popełnił coś na kształt polemiki. Oczywiście jego linki stąd poleciały, bo blog nieżaby jest mało popularny (całe dziewięć przejść z niego miałem), więc nie będzie się tu reklamował, a do tego – co chyba oczywiste – polemika nieżaby to tylko popis ignorancji, braku rozsądku, okraszony emocjonalnym pierdupierdu i inwektywami.
niedziela, 13 października 2019
Dlaczego turbolechita Kosiński nie jest żabą? (1)
![]() |
| Tomasz Józef Kosiński w pełnej krasie (screen z YouTube, z filmiku reklamującego jego bzdury) |
Już wyjaśniam: bo żaba kuma. Niestety, Kosiński nie kuma. Takie uwarunkowania intelektualne... I dlatego też, kierując się zasadą Stefana Kisielewskiego (polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby), początkowo machnąłem ręką na te kosińskie – pożal się Boże – polemiki. Ale widzę, że są coraz szerzej kolportowane, więc zabiorę głos – nie dla Kosińskiego, bo on i tak nic z tego nie zrozumie.
środa, 26 grudnia 2018
Turbolechickie zidiocenie, czyli dojenie frajerów (cz. 10): Schodzimy na dno szamba
sobota, 3 listopada 2018
Dlaczego w Polsce nie popularyzuje się nauki?
Do napisania tej notki natchnął mnie wywiad z Sigillum Authenticum – druga część rozmowy z dr. hab. Marcinem Przybyłą. Archeolog zastanawiając się nad przyczynami popularności fantazmatu Wielkiej Lechii (i to można uzupełnić o inne teorie spiskowe), wskazuje m.in., że:
winna jest również sama nauka. Wciąż, zwłaszcza jeśli chodzi o archeologię, brakuje publikacji o charakterze popularnonaukowym. To, co znaleźć można na półkach księgarni to zwykle albo losowo wybrane prace naukowe, albo książki ocierające się już o para-naukę.
wtorek, 11 września 2018
Turbolechickie zidiocenie, czyli dojenie frajerów (cz. 9): Czterdzieści i cztery, czyli wyjaśnienie tajemnicy kolumny Zygmunta
U turbosków, naszych szurków kochanych, dość zabawny jest dobór źródeł. To, że nie mają pojęcia o krytyce źródeł, to jedna rzecz. Ale drugą jest sama kwerenda. Uczepili się jak rzep psiego ogona dwóch zabytków: Jasnogórskiego Pocztu (XVIII wiek) i właśnie Kolumny Zygmunta (XVII wiek), bo nie potrafią robić kwerendy. Gdyby potrafili, okazałoby się, że te ich „źródła” ani są wyjątkowe, ani najstarsze.
![]() |
| Kolumna Zygmunta, tablica zachodnia |
piątek, 7 września 2018
Tatiana Graczowa, Święta Ruś przeciwko Chazarii. Zakulisowe światowe algorytmy geopolityki i strategie tajnych wojen
Na kilku blogach turbowskich (a także portalu prorosyjskiej Gazety Warszawskiej i u złodziei z Wolnej Polski) znalazłem informacje o książkach Tatiany Graczowej. Więc, w ramach poszerzania wiedzy o źródłach naszych kochanych szurków, nabyłem to coś. Czasami, czytając wykwity turbowskich umysłów, zastanawiałem się nad stanem ich zdrowia psychicznego. W przypadku Graczowej nie ma się nad czym zastanawiać – mamy do czynienia z wariatką, osobiście obstawiam schozofrenię połączoną z podwójnym zaburzeniem osobowości (osobowość paranoidalna i osobowość autorytarna).
sobota, 10 lutego 2018
Mariusz Kowalski, Ariowie, Słowianie, Polacy. Pradawne dziedzictwo Międzymorza
Najpierw kilka słów o autorze. Mariusz Kowalski jest doktorem habilitowanym – tak utytułowany „zawodnik” to wybitna rzadkość w środowisku turbosłowian i turbolechitów. Acz Kowalski nie jest ani historykiem, ani archeologiem, ani genetykiem. Jest geografem, który zajmuje się też geografią historyczną czasów nowożytnych (od XVI wieku). Nie ma więc żadnych kompetencji do badań nad pochodzeniem Słowian i Polaków. Jest też sympatykiem ugrupowań korwinowskich (Unii Polityki Realnej i kolejnych mutacji) oraz publicystą ich dwutygodnika Najwyższy Czas – zasłużonego w głoszeniu turbowskich bzdur. Ariowie, Słowianie, Polacy to zbiór artykułów, które wcześniej były publikowane w Najwyższym Czasie.
czwartek, 11 stycznia 2018
Wyszło Szydło z worka, czyli kolejny turbolechicki gniot Bellony
![]() |
| Skąd ten pasek, zrozumiecie jeśli doczytacie do końca... |
Dzisiaj o czymś, o czym miałem nie pisać – czyli bredniach Pawła Szydłowskiego. Miałem nie pisać, bo to nihil novi – to samo co chrzani na youtube. Ale Szydłoś próbuje manipulować opinią o swojej książce na lubimyczytac. Otóż wzywa swoich wyznawców, by zakładali tam konta i dawali pozytywne oceny temu gniotowi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















