Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 27 lipca 2017

Andrius Tapinas, Wilcza godzina

Właśnie sobie uzmysłowiłem, że przez całe życie przeczytałem chyba tylko jedną pozycję tłumaczoną z języka litewskiego. I to nie w całości, ponieważ ta książka nigdy nie wyszła po polsku – sam zapłaciłem za przekład fragmentów, bo potrzebowałem do pracy doktorskiej. To była biografia jedynego litewskiego króla (E. Gudavičius, Mindaugas, Vilnius 1998).

To pokazuje, jak „popularna” jest w naszym kraju litewska literatura. Zatem zaskoczyła mnie informacja, że wydawnictwo SQN planuje wydać litewską fantastykę – steampunkową powieść Andriusa Tapinasa. O autorze już nasmarowałem kilka słów.


piątek, 21 lipca 2017

Czerwiec – raport z biblioteczki

Lato to dobry czas na uzupełnianie biblioteczki o starsze pozycje – nie wiem czy to fakt, czy moje (błędne) wrażenie, ale chyba od czerwca do września wydawcy zapadają w sen letni. Może kanikuła nie sprzyja sprzedaży książek.

W każdym razie wszedłem na stronę taniej księgarni dedalus.pl w konkretnym celu; miałem kupić trzeci tom Opowieści rodu Otori. Ale skoro wszedłem, to przejrzałem co tam jeszcze mają. I przyszła paczuszka z kilkunastoma pozycjami. W większości nazwiska autorów nic mi nie mówią – do przetestowania.

sobota, 15 lipca 2017

Tsutomu Nihei, Rycerze Sidonii, t. 1

Po raz pierwszy prezentuję mangę i nie jest to przypadek – po raz pierwszy przeczytałem japoński komiks. Zatem to co dalej napiszę, dla miłośników gatunku będzie pomieszaniem truizmów, głupot i herezji. Ale zakładam, że piszę dla takich „znawców” jak ja sprzed kilku dni, czyli osób mających żadne doświadczenie z mangą.

czwartek, 13 lipca 2017

Turbolechickie zidiocenie, czyli dojenie frajerów (cz. 7): Lechia w Biblii, czyli Imperium Oślej Szczęki

Miałem już o tych biednych turbolechitach nie pisać – nie wolno się znęcać nad ubogimi w rozumie. Ale trafiłem (dzięki komentującemu pod jedną z notek Maciejowi Zdanowskiemu) na tak piramidalny idiotyzm, że muszę, bo się uduszę :D

Maciej dał linka do portalu, w którym znalazłem masę interesujących, w najwyższym stopniu merytorycznych artykułów, że pozwolę sobie przytoczyć kilka tytułów (zachowując oryginalną pisownię): „Ludzie i dinozaury mieszkały razem”, „Chemtrails – ukryta wojna z narodami”, „Płaska ziemia: NASA, Rosja, Chiny, USA wszyscy nas oszukują” czy „żydzi są na piedestale rządów światowych”.

czwartek, 6 lipca 2017

Andrius Tapinas a sprawa polska

Wczoraj ukazała się Wilcza godzina (wydawnictwo: Sine Qua Non) – pierwsza na naszym rynku książka Andriusa Tapinasa. Chyba też jest to pierwsza pozycja z litewskiej współczesnej fantastyki, jaką polski czytelnik ma okazję poznać. O dokonaniach literackich – na razie dość – skromnych Andriusa Tapinasa można poczytać na polskich stronach. Jest podobno najmłodszym tłumaczem Władcy pierścieni Tolkiena – zaczął tłumaczyć jako.... piętnastolatek (!), a drukiem pierwszy tom ukazał się w 1994 roku (Tapinas miał wtedy 17 lat). Później tłumaczył też książki Terrego Pratchetta.


środa, 5 lipca 2017

O takim fakcie, że pomieszczenie typu biblioteka posiada myszy

Czyli o słowach, które (nieprawidłowo używane) wyjątkowo mnie wkurzają. Po co ta notka... Z lenistwa. Żeby później przy każdej innej nie opisywać tego samego – dam linka i będzie wiadomo co to posiady, faktyże, natematy...


czwartek, 22 czerwca 2017

Maj – raport z biblioteczki

Jak zapowiadałem, po raz pierwszy kupiłem więcej komiksów, niż książek SF/fantasy. I tak to chyba będzie teraz wyglądać – chętnie wydałbym nieco więcej grosza na powieści fantastyczne, ale nie bardzo mam na co. Za to odkrywam kolejne komiksowe serie z gatunku „musisz to mieć”.

Z fantastyki przybyły dwie nowości, ale w obu przypadkach to kontynuacja – pisałem już o poprzednich częściach: tu o Pokoju światów Majki, a tu o Lunie: Nów McDonalda. Jak widać, obie powieści oceniłem bardzo wysoko, więc zakup kolejnych tomów był wręcz obowiązkowy.

piątek, 9 czerwca 2017

Sądem blogera, sądem

Kiedyś już wspomniałem, że plagiat to swego rodzaju nobilitacja dla blogera. A jak ocenić grożenie sprawą sądową, bo blogerowi książka – dalej zwana Arcydziełem – do gustu nie przypadła? Sam nie wiem, jak to obiektywnie potraktować, ale subiektywnie poczułem się doceniony. Naprawdę serdecznie dziękuję panu – dalej zwanemu Autorem – za taki dowód uznania. Dlaczego Autora zwę Autorem, a nie wywalam po nazwisku, co w gruncie rzeczy mu się należy, wyjaśnię na końcu.


czwartek, 25 maja 2017

Kwiecień – raport z biblioteczki

Miesiąc mniej bogaty w komiksy – poza prenumerowaną kolekcją Superbohaterowie Marvela, przybył tylko tomik firmowany przez Brandona Sandersona. Ale to zapewne zmieni się w przyszłości, bo odnoszę wrażenie, że coraz mniej ukazuje się dobrej literatury fantastycznej, coraz więcej za to młodzieżówek – Sandersonów, Ryanów itd. Część z nich kupuję, ale w kolejne serie nie będę brnąć. Za to w komiksach mam wieloletnie zaległości, więc łatwiej wyszukać coś z górnej półki.

sobota, 20 maja 2017

Jakub Morawiec, Norwegia

To już siódma pozycja serii Początki państw, przy czym najmniej obszerna z dotychczas wydanych. Dobór autora tym razem zupełnie niekontrowersyjny – Jakub Morawiec to uznany badacz wczesnośredniowiecznych dziejów Skandynawii. Od razu jednak warto zwrócić uwagę, że to znawca wczesnośredniowiecznej literatury skandynawskiej, a nie archeologii. Co ma znaczenie dla rozłożenia akcentów w książce.

poniedziałek, 8 maja 2017

Solarisu pic na wodę fotomontaż

Na Katedrze,nast wywiązała się dyskusja o nakładach książek wydawnictwa Solaris. Przypomnę, że od jakiegoś czasu drukują cyfrowo niewielkie ilości. Jak niewielkie? Podobno od czterech sztuk. Dwieście to średnia, a siedemset – bestseller. Oczywiście nie wierzę w te dane, bo przy nakładzie „średnim” musieliby dopłacać do biznesu. Ale coś sobie sprawdziłem...

piątek, 28 kwietnia 2017

Ian McDonald, Luna: Nów

Książka reklamowana jako księżycowa czy też kosmiczna Gra o tron. Słusznie? W jakimś stopniu, tak.
Ludzkość skolonizowała Księżyc. Nie ot tak sobie, lecz dla surowców. Najważniejszym z nich jest Hel 3. Zacytuję Wikipedię:

Hipotetycznie izotop 3He może zostać wykorzystany w kontrolowanej reakcji termojądrowej z deuterem do uzyskiwania energii bez powstawania niepożądanych odpadów promieniotwórczych. Na Ziemi 3He występuje jedynie śladowo, natomiast znaczne ilości tego izotopu występować mogą w gruncie księżycowym, w związku z czym rozważane są projekty jego wydobycia i transportu z Księżyca na Ziemię.