Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą militarna SF. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą militarna SF. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 lipca 2026

H. Paul Honsinger, Man of War, t. 1-3

Taka sobie opowiastka, jak na oficynę Drageus (bo w ich edycji czytałem) całkiem nieźle, ale wiadomo, że ten wydawca rzuca na rynek powieści prezentujące poziom selff-publishingu – nietrudno być orłem w towarzystwie Larsona, Currie czy Webba.

niedziela, 28 czerwca 2026

wtorek, 24 marca 2026

Nick Webb, Stara Flota, t. 1-3

Doczytałem pierwszą (z trzech) trylogię z tego cyklu, ale czy będę dalej brnąć? Przypuszczam, że wątpię, no chyba że mnie bardzo przyciśnie na militarną space operę, a nic sensowniejszego nie znajdę.

niedziela, 28 grudnia 2025

James S. A. Corey, Livesuit

Nowela z akcją umieszczoną w tym samym świecie, co cykl Wojna pojmanego (po polsku mamy tom pierwszy: Łaska bogów). Acz od serii głównej jest to bardzo oddalone – albo przestrzennie, albo czasowo, albo też przestrzennie i czasowo. Livesuit może jest mało oryginalne – wiele zawdzięcza tak literaturze SF (Wieczna wojna Haldemana!), jak i grom/serialowi Halo, ale czyta się dobrze. Mnie bardziej to podeszło niż Łaska bogów.

niedziela, 12 października 2025

Evan Currie, Odyssey One, t. 1-3

W Lechu Poznań gra „Norweg” Bryan Fiabema. Kibicuję Lechowi, więc bardzo bym chciał, żeby ten chłopak grał świetnie, żeby chciało się na niego patrzeć. Ale to nie nastąpi, bo najzwyczajniej: on nie potrafi*. I to jest ten sam przypadek, co Evana Currie.

niedziela, 24 sierpnia 2025

Marko Kloos, Frontlines, t. 1-8

W końcu doczekaliśmy się wojny z robalami
i to my jesteśmy w niej robalami. (t. 5)

Wciągnął mnie ten cykl jak bagno. I nieco zaskoczył, bo spodziewałem się czegoś innego. Recenzenci porównują Frontlines do Zaginionej floty Jacka Campbella, a mnie jakoś trudno to podobieństwo dostrzec – to już więcej wspólnego widzę z Wieczną wojną Joe Haldemana.

czwartek, 1 sierpnia 2024

Marek Żelkowski, Wojna cieni 1

To mogła być dobra książka. Ale nie jest. Bo autor, tak średnio na jeża konstruujący bohaterów, wymyślił pierwszoplanowych (jak naliczył ktoś na Lubimy Czytać, bo mnie się liczyć nie chciało) aż osiemnastu. Tak, na czterystu pięćdziesięciu stronach. Co to jest, książka telefoniczna?

niedziela, 14 lipca 2024

Marcin Ciszewski, Major

Fajne czytadło, dużo sprawniej napisane, niż poprzednia odsłona cyklu www. Zamiast wielkich kampanii, tym razem mamy więcej partyzantki, walki wywiadów itp.

niedziela, 30 czerwca 2024

B.V. Larson, Świat Stali

Wgryzły się we mnie dwa bydlaki, próbując wyrwać dla siebie po kończynie.

No i ten cytat właściwie zawiera streszczenie fabuły – ogólnie lubię militarną space operę, ale tu poza „militarną” niemal nic nie ma. Jeśli miałbym to do czegoś porównać, to do Wojny starego człowieka Scalziego lub Kawalerii kosmosu (inny tytuł: Żołnierze kosmosu), z tym że nie książki Roberta A. Heinleina, lecz pastiszowego filmu Paula Verhoevena z 1997 roku. Trochę też przypomina Zapomnij o Ziemi C. C. MacAppa.

niedziela, 23 czerwca 2024

Taylor Anderson, Niszczyciel, t. 1-5

Kolejna militarna SF o zmaganiach wojsk z różnych epok. Tym razem nie podróż w czasie, lecz do świata alternatywnego. Okręt wojenny z naszego 1942 roku trafia na inną Ziemię, która technologicznie przypomina gdzieś XVI-XVII wiek.

poniedziałek, 15 kwietnia 2024

David Weber, Rafa Armagedonu

Space opera, która nie jest space operą... Niestety, muszę Wam trochę zaspojlerować, bo bez tego nie da się wprowadzić w temat. Ziemianie podbijają kosmos, kolonizują kolejne światy, gdy napotykają „rasę”, która zainteresowana jest jednym: zniszczeniem naszego gatunku. I „rasa” owa ma nad ludzkością wielką przewagę technologiczną.


wtorek, 2 kwietnia 2024

C. C. MacApp, Zapomnij o Ziemi

Zastanawiam się czy ta powieść nie jest popularniejsza w Polsce, niż w ojczyźnie pisarza (USA), a może nawet, niż w reszcie świata. Takie to były czasy: w latach osiemdziesiątych XX wieku wszystko zachodnie, co się u nas ukazywało oficjalnie, a szczególnie na łamach Fantastyki, mogło zyskać status powieści kultowej. W każdym razie, poza sześcioma (!) wydaniami polskimi, znalazłem tylko po jednym angielskim, rosyjskim i niemieckim.

poniedziałek, 26 lutego 2024

Dariusz Domagalski, Hajmdal, t. 1-6

Jedyny wojenny okręt ludzi ucieka przez całą galaktykę przed pościgiem Obcych, by znaleźć nowy świat dla ludzkości. Ale to już było, co? Battlestar Galactica jak ta lala. Plagiat? Nie. Domagalski umyślił sobie napisać taką Battlestar Galacticę, jaką sam chciałby obejrzeć – bez tego co irytowało, za to z tym, czego brakowało...

poniedziałek, 5 lutego 2024

Battlestar Galactica, sezony 0-4 (2003-2009)

Jeszcze niedawno pisałem, że wymiękłem przy tym serialu, że nie dałem rady obejrzeć do końca. Wina leży po mojej stronie, bo do oglądania Battlestar Galactica podszedłem zbyt ambitnie. Otóż ów serial po raz pierwszy został stworzony pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku (dwie serie: Battlestar Galactica z 1978 i Galactica z 1980 roku). No i te stare odcinki zdecydowanie nie nadają się do oglądania, a ja właśnie od nich zacząłem. Teraz podszedłem mniej ambitnie i ograniczyłem się do serialu z lat 2003-2009 (będącego chyba remakiem starej serii; chyba, bo zmian jest bardzo dużo).

niedziela, 22 października 2023

Jack Campbell, Zaginiona flota, t. 1-6

Sześć tomów od razu, bo to w rzeczywistość jedna powieść. W Polsce popularna, w końcu cztery wydania to nie w kij dmuchał. Już same okładki wskazują z czym mamy do czynienia: to militarna space opera.

czwartek, 12 października 2023

Marcin Ciszewski, www.1939.com.pl

Jakbyśmy dwa takie czołgi mieli,
to byśmy se sami tę wojnę wygrali.
(Bohdan Smoleń)


Tjjjjja. Nagromadzenie elementów, za którymi nie przepadam. Po pierwsze primo, podróże w czasie. Po drugie primo, można podejrzewać, że to opowieść ku pokrzepieniu serc, jak to dzięki cudowi nasi skopali tyłki Niemcom. No i po trzecie primo: wydanie pierwsze w wydawnictwie Ender, seria WarBook, w której nie spodziewam się sensownej literatury.

niedziela, 5 września 2021

David Weber, Placówka Basilisk

Moje poszukiwania dobrej militarnej space opery doprowadziły mnie (raczej przypadkowo, bo w taniej księgarni) do Davida Webera. Oczywiście, że słyszałem wcześniej o tym ponad trzydziestotomowym cyklonie. I właśnie ze względu na masakryczną ilość tomów, długo nie brałem tego pod uwagę w planach zakupowych.

środa, 21 lipca 2021

Michał Cholewa, Algorytm wojny, t. 1-2

Ambitnie zaplanowałem, że przeczytam wszystkie powieści nominowane do Nagrody im. Żuławskiego za 2020 rok (z wyjątkiem Cherezińskiej, bo tego nie zniesę). Stety czy niestety, część nominowanych to wycinki większych cykli. O ile Hałas Teatr węży kupuję regularnie, o tyle Cholewa był mi absolutnie nieznany. A nawalił już sześć części cyklu plus siódmy zbiór opowiadań. To jadę po kolei – na razie przerobiłem dwie części.

wtorek, 7 kwietnia 2020

John Scalzi, Wojna starego człowieka

Wreszcie znalazłem space operę, która nie obraża inteligencji szympansa. Ale zawdzięczamy to li tylko i wyłącznie pisarskim umiejętnościom autora, bo z kolei elementy użyte do budowania wiele nie odbiegają do tego, co nam pokazał grafoman B.V. Larson.