Ramięga w pobliżu Sądu oddaje dwa strzały do sędziego Arndta, z których jeden trafia go w udo – donosił Orędownik Ostrowski z 23 czerwca 1933 roku. – Sędzia Arndt nie korzystał z możliwości ucieczki nie chcąc stworzyć pozorów tchórzostwa czy złego sumienia.
Proces toczący się w 1933 roku przed ostrowskim sądem śledziła cała Polska. Bo rzadko zdarza się, by ofiarą zbrodni padł funkcjonariusz państwowy.







