czwartek, 11 stycznia 2018

Wyszło Szydło z worka, czyli kolejny turbolechicki gniot Bellony

Skąd ten pasek, zrozumiecie jeśli doczytacie do końca...
Dzisiaj o czymś, o czym miałem nie pisać – czyli bredniach Pawła Szydłowskiego. Miałem nie pisać, bo to nihil novi – to samo co chrzani na youtube. Ale Szydłoś próbuje manipulować opinią o swojej książce na lubimyczytac. Otóż wzywa swoich wyznawców, by zakładali tam konta i dawali pozytywne oceny temu gniotowi.


UWAGA. Odpad toksyczny.
Po dotknięciu zdezynfekuj ręce!
Tak na marginesie, Wandale
to nakichali na
ławkę w parku,
a Rzym zdobyli WANDALOWIE
I na ten moment książkę oceniło piętnaście osób, z czego ponad połowa to trolle nasłane przez Szydlowskiego – nowe konta, ilość przeczytanych książek: 1 (słownie: jeden).

Kim jest Szydłowski – przewijał się już w moich postach o turbolechitach, bo to „ojciec” Bieszka. Najpierw były filmiki Szydłowskiego na youtube, a dopiero potem Bieszk przyciął kasę na turbowskich naiwniakach. Jak widać, Szydłowski też chce trochę kapuchy zgarnąć, więc spisał swoje youtubowe dyrdymały, a niezawodna (czyt.: niesławna) Bellona oczywiście to wydała.

Szydłowski charakteryzuje się zerową znajomością warsztatu historyka, nie ma pojęcia nie tylko o badaniu źródeł historycznych, ale nawet nie za bardzo wie co to jest źródło i jakie istnieją źródła do dziejów Polski we wczesnym średniowieczu. Kilka miesięcy temu wręcz ośmieszył się poszukiwaniami kroniki bpa  Mateusza. Tu objaśnienie: biskup krakowski Mateusz zmarł w 1166 roku. Wincenty Kadłubek swoją kronikę pisał około pół wieku później. Część dzieła zrobił w modnej od antyku do oświecenia formie dialogów między fikcyjnymi rozmówcami – i na jednego z nich wybrał właśnie bpa Mateusza (drugim był, również już wówczas nieżyjący, abp gnieźnieński Jan). Czyli żadna kronika bpa Mateusza nigdy nie istniała, to po prostu część kroniki Kadłubka.

Pierwszą wzmiankę o państwie Mieszka I przekazał nam niemiecki kronikarz Widukind. Tak to źródło zna Paweł Szydłowski:


I dalej pozwolimy Pawełkowi zaorać się samodzielnie.

Jego pole „badawcze” nie ogranicza się do średniowiecza. O nie, to także wybitny badacz ras ludzkich:


Szydłowski wie też, że „wszyscy” są Polakami. Na przykład:

Scytowie i Sarmaci.


Wandalowie.


Bałtowie.


Normanowie.


Grecy (Jonowie).


Żydzi (chyba, bo nie do końca pojmuję o co chodzi w tym przypadku).


To w ogóle wybitny badacz Biblii i mitów greckich...


Takoż wielki językoznawca...


I badacz religii wszelakich.


Te wnikliwe badania językoznawcze doprowadziły Pawełka do takich wniosków...


No trochę to eklektyczne – aniołowie, którzy są cywilizacjami, które to cywilizacje coś napisały, a do tego manipulują naszymi genami... To jeszcze lepsze niż kosmici...

A tak w ogóle, nie wiem czy się orientujecie, ale jesteśmy bogami i stworzyliśmy ludzi.


Znaczy, Lechici są bogami, bo ja chyba mam pochodzenie chazarsko-reptiliańskie... Bardzo nad tym ubolewam.

Ale historia, archeologia, językoznawstwo, genetyka, religioznawstwo nie wyczerpują naukowych dociekań Pawła Szydłowskiego. Ma też niebagatelny wkład w rozwój medycyny, demaskując kłamstwa oficjalnej nauki (idącej, jak wiadomo, na pasku Reptilian).


Dlatego też bezcenna jest możliwość skorzystania z bezpośrednich porad medycznych naszego miszcza.


Szczególnie wiele ma do powiedzenia w dziedzinie seksuologi.


Debata naukowa z miszczem to prawdziwa przyjemność. Zarzuca oponenta masą merytorycznych argumentów. Mnie najbardziej podoba się ten z „drongiem”.


Bo Pawełek to także miszcz ortografii...


Koniecznie kupcie książkę Pawełka, ubogaci Was niesamowicie... Na zaostrzenie apetytu, państwo Bolesława Chrobrego wg miszcza (prosił, żeby to rozpowszechniać, to rozpowszechniam):


EDYCJA
Pawełek właśnie zrewolucjonizował polską historiografię wojskowości (Anonimowy z 12 stycznia 19:37 - dzięki za wskazanie tego pięknego babola).


Dla tych, którzy się zastanawiają dlaczego Świat Książki otagował szydłowskiego gniota jako „bestseller”:



Moje notki o turbolechitach (vel osłoszczękowcach):





Sezrobiłem facebooka, można sepolubiać:

127 komentarzy:

  1. Ale się uśmiałem. Zbiór komentarzy Szydłosia prawie na kolejne Szydłoś-Bingo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko wybór, bo to można grube tomiszcze wydać pt."Polemiki miszcza Szydłowskiego".

      Usuń
    2. Seiboth będzie bingo 2.0 spokojnie ;)

      Usuń
  2. Tego screena o kolorze skóry wcześniej nie widziałem. Oplułem monitor. :D
    Uważam, że poziom chamstwa powinien zostać zmniejszony, a Szydłowski to wyjątkowo bezczelny troglodyta o umysłowości dziecka, który widzi tylko swoją szkodę, bo dosłownie 4 osoby wystawiły mu negatywa na lubimyczytać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą lubimyczytac mogłoby się zainteresować nagłą nawałą nowych userów, którzy przeczytali i zachwalili tylko ten gniot Szydłosia...

      Usuń
    2. troglodyta? takim porównaniem jaskiniowców obrażacie

      Usuń
    3. No właśnie, Pawełka nie można porównać z nikim i z niczym. To yntelektualysta jedyny w swoim rodzaju... To raczej do jaskiniowca wyróżniającego się głupotą można zbluzgać: Ty Szydłosiu :D

      Usuń
    4. Pawełek to także miszcz ortografii...
      to "Belonnom" przypomina sposób wyrażania Barbary Białowąs
      https://www.youtube.com/watch?v=5HJHyBZIqxw

      Usuń
  3. Którą każdy przeczytał, mimo że, nie została jeszcze wydana, oglądając Szydłosiowe filmiki na YouTube University of Vancouver.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc zupełnie nie rozumiem jego fochów o oceny na lubimyczytac...

      Usuń
    2. Bo Szydłoś chce zarobić tyle samo, co Bieszk na Słowiańskich i Chrześcijańskich królach Lechii. A tu od 1,5 roku jest wielka beczka śmiechu z lechitów plus merytoryczne obalanie ich bzdur w internecie na Twoim blogu czy na Sigillum. Rynek się kończy i Szydłoś się dyga, że nie zarobi jako wybitny znawca i badawca. Więc organizuje sobie PR by oceny książki przed premierą były dobre, by w ten sposób podbić sobie sprzedaż.

      Usuń
    3. Ale turbowcy to sekta, do nich merytoryczne argumenty nie docierają. Więc "swoje" powinien sprzedać. Owszem, nie tyle co Bieszk swojej pierwszej książki, bo wtedy wielu "zrobiło nieświadomkę", ale Szydłoś też nadoi z frajerów.

      Usuń
    4. Sprawdź to. Jeszcze nie zaczęli sprzedawać, a już oznaczyli jako Bestseller z promocją 30 procent.
      https://www.swiatksiazki.pl/wandale-czyli-polacy-ostatnia-zagadka-naszej-historii-6368597-ksiazka.html

      Usuń
    5. Bestseller to chwyt reklamowy. Niedawno Bellona nawiązała ścisłą współpracę ze Światem Książki, więc mają tam klakę.

      Usuń
    6. Seiboth, a to nie jest jakiś "chłyt martetingowy"? :P

      Usuń
    7. Chłyt. Ale śmiesznie to wygląda... Raz PWN się bawił w oznaczenie swoich wydawnictw jako bestsellery, a że sprzedaż podręcznika Szymańskiego do NPH wzrósł, bo zbliżał się egzamin z NPH na studiach historycznych, to nawet to było bestsellerem w katalogu PWNowskim. xD

      Usuń
    8. Macie screena co do Świata Książki.

      Usuń
  4. Szydłowski to megaloman i mitoman. Do kolekcji najgorszych cech brakuje mu hipokryzji, chyba że ją przeoczylem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie przeoczyłeś, to zbyt prosty umysł na hipokryzję.

      Usuń
    2. Jednak przeoczyłem. Jak wyzywał katolików od „turbokatoli" w komentarzu, to wkleiłem linka ze strony cudajezusa.pl gdzie był artykuł o „Lechi" w Biblii i spytałem się go co w takim razie sądzi o katolikach wierzących w Lechię. Jego ton ad vocem katolików radykalnie złagodniał. Zarzekał się, że nie sądzi, że wszyscy katolicy są źli i chwalił się, że cała jego rodzina to katolicy! ;D

      Usuń
    3. Można się zastanawiać na ile to hipokryzja, a na ile po prostu bałagan w głowie :D

      Usuń
    4. A może do końca nie zwalczył u siebie turbojudeokatolicyzmu XD

      Usuń
  5. Nie umiesz merytorycznie rozmawiac wiec slusznie cie pan Szydlowski zbonwal na swoim fb !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd ty wiesz, że mnie "zbonwal"?

      Usuń
    2. Czy słowo „zbonwalić" jest synonimem słowa „zbanować"? Turboski widzę chcą wprowadzać coraz więcej własnych słów...

      Usuń
    3. Uczo się od miszcza Szydłowskiego :D

      Usuń
    4. No więc "zbonwalić" to oczywiście "walić zbon". "Zbon" to przecież staropolski dzban, a zatem "walić zbon" oznacza "zbić dzban". Chodzi o to, że nasz kochany, wielki, wyrozumiały, kulturalny miszcz pokonał swoich przeciwników ("dzbanów") inwekty... ekhm, logicznymi argumentami.
      Użyłem pięknej metody językoznawczej autorstwa miszcza

      Usuń
    5. Wiesz, patrząc na to, co miszcza rajcuje, zastanawiam się czy na pewno zbon to dzban, a nie np. dzwon - czyli drong? :D

      Usuń
  6. Ja bym jeszcze dodał chorobę psychiczną, demencję starczą lub co najmniej kryzys wieku średniego.

    OdpowiedzUsuń
  7. No cóż tu powiedzieć, genialne podsumowanie działalności Pawła Szydłowskiego, którego ja ze względu na jego styl wypowiedzi i kulturę słowa nazywam BYDŁOWSKI.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem fanem Szydłowskiego ale skoro jest mowa o Gotach to czemu biblia Wulfila niby jest autentyczna? Ja też myślę, że goci to jaćwingowie, którzy odwiedzili skandynawię. (Nie zanczy że jestem fanem szydłowskiego albo turbobałtem)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego niby Biblia Wulfili jest nieautentyczna? I co u licha Jaćwingowie wspólnego z Gotami mają?

      Usuń
    2. No są jaćwingowie nazywani gotami w kronikach. Mam nadzieję że szydłowski nie zaszalał z gotami jako bogami bo to już nonsens.

      Usuń
    3. A Psellos Turków Persami nazywał. I co z tego?

      Usuń
    4. Wracając na grunt faktów, Jaćwięgowie nigdzie nie są nazywani Gotami. To Radio Erewań - nie "nazywano" - lecz Kadłubek nazwał, nie Jaćwięgów - lecz Prusów i nie Gotami - lecz Getami.

      Jeszcze raz: nie Gotami, lecz Getami. W starożytności znany był taki lud, a Kadłubek masowo (i bez sensu) przenosił nazwy ludów antycznych na sobie współczesne, że wymienię Partów (tak nazywa Połowców), Daków (tak nazywa Duńczyków) czy Hunów (jak nazywa Węgrów).

      Usuń
    5. Ciekawa rzecz z tymi "Getami". Ja bym obstawiał, że chodziło mu nie o G-etów, tylko J-etów, bo Jaćwięż to przecież jakieś pruskie/jaćwieskie Jatuvanga/Jativanga/Jetuvanga/Jetivanga. Czyli Jety/Jaty = łacińskie Gety. Drobny to kamyczek do ogródka turboidiotków.

      Usuń
    6. Ale Kadłubek nie nazywa Getami Jaćwiegów, tylko Prusów! Jaćwięgów nazywa Polekszanami. W księdze IV, rozdział 19 wyraźnie Kadłubek odróżnia Getów - czyli Prusów od Polekszan - czyli Jaćwięgów.

      Czyli nie mamy tu przekręconej nazwy "Jaćwięgowie" tylko typowe dla Kadłubka błędne (i geograficznie bezsensowne) przeniesienie nazwy ludu antycznego na lud średniowieczny.

      Usuń
  9. Nie wiem skąd on skojarzył Herkulesa z Wyrwidębem, ale coś jarzy bo Hercules to inaczej Quercules.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z jednej strony trochę to smieszne. Ale no żal że mnóstwo kretynów na świecie żyje i niestety wyszydzanie ich nic nie pomoże, bo to typ ludzi, którzy mają rację, a jak nie to patrz punkt pierwszy. Mnie by swoją drogą jednak było szkoda czasu na śledzenie pisaniny takiego głupka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciwnie. Wyszydzanie pomoże. Nie chodzi przecież o przekonanie Szydłowskiego (to raczej wyzwanie dla medyków), ale o to, by ci co bardziej łatwowierni nie traktowali jego bredni poważnie.

      Usuń
  11. Najpierw się uśmiałem... Nie doczytałem artykułu do końca, bo już wiem. Ten Szydłowski pewnikiem siedzi w domu na rencie z powodu żółtych papierów. Ja bym obstawiał jakieś zaburzenia osobowości, może osobowość nieprawidłowa. Wtedy dyskutujecie z pojebem. Co was kompromituje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że kompromituje to się wydawnictwo publikujące jego wyrób książkopodobny i wyznawcy tegoż Szydłosia.

      Usuń
  12. "lubimyczytać.pl" to solidny portal gdzie można znaleźć wiele wartościowych opinii ale ktoś , kto pierwszy raz tam zajrzał by wyrazić zachwyt książką tego Szydłowskiego nie może być potraktowany poważnie , a efekt będzie odwrotny do zamierzonego czyli zamiast wzrostu zainteresowania będzie jego spadek

    OdpowiedzUsuń
  13. Książki jeszcze nie ma rynku, a tu hejtu tyle jakby Luter ponownie swoje tezy ogłosił. Dla książki to świetna reklama, a wy chłopcy ( z racji wieku zapewne nie pamiętacie epoki minionej) zachowujecie się jak banda politruków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy zobaczyć i posłuchać co ten autor głosi w swoich filmach, postach i komentarzach. Poziom wygłaszanych tez, kłamstw, konfabulacji, chamstwa jest przerażający, zwłaszcza że niejako renomowane wydawnictwo legalizuje to, publikując jego gniota.

      Usuń
    2. Cny Anonimie. Z racji wieku doskonale pamiętam epokę minioną. I stwierdzam, że to raczej turboszury zachowują się jak banda politruków i to tych głupszych, z pierwszej ćwiartki epoki.

      Usuń
    3. Radzę zauważyć, że póki co w naszym kraju (przynajmniej oficjalnie) cenzury nie ma i każdy ma prawo napisać i wydać taką książkę, jaką chce. To samo dotyczy również czytania (indeks ksiąg zakazanych zmienił się w indeks ksiąg nie polecanych i stosik za głoszenie różnych herezji - w tym historycznych - nie grozi). Proponuję, żebyście razem zebrali wasze teksty o Lechitach z planety Maldek, wydali i zaobserwowali efekty, bowiem mogą okazać się dla was bardzo pouczające.

      Usuń
    4. Cny Anonimie, każdy ma prawo napisać i wydać taką książkę, jaką chce, a wszyscy mogą to dzieło krytykować, a jeśli taka wola, to i wyśmiewać bez krzty miłosierdzia. Jest to bolesne dla mnogich szurów i grafomanów, ale i oni i ich admiratorzy muszą się z tym pogodzić.

      Usuń
    5. Widzę właśnie, że ubolewacie z powodu braku cenzury i możliwości wydawania książek przez Szydłowskiego, Bieszka, Makucha itd. Wasza bezsilna wściekłość z powodu wydawania książek o prawdziwej historii Polski - bezcenne.

      Usuń
    6. Cóż, cny Anonimie. Widać, że umiejętność czytania ze zrozumieniem nie jest ci dana. Czyja to porażka: twoja, czy systemu edukacji?

      Usuń
    7. Właśnie widzę, że jak brakuje argumentów, to znikają wypowiedzi, czyli cenzura. A bezsilna wściekłość z powodu wolności słowa - w dalszym ciągu - bezcenne.

      Usuń
    8. Cny Anonimie, już trzeci raz powtarzasz mantrę o cenzurze i bezsilnej wściekłości. Może po prostu za każdym następnym razem po prostu wpiszesz kolejną cyferkę - 4, potem 5 itd. I tak wszyscy będą wiedzieli, o co chodzi. A dla mantry o politrukach proponuję literki - poczynając od b.

      Usuń
    9. Sigillum Authenticum, Sattivasa
      A mówiłem, nie dyskutować z idiotami przyjdę, posprzątam...

      Anonimowy
      Nie było mnie od wczoraj popołudnia, więc posty to znikają najwyżej w twojej głowie. Teraz by zniknęły, ale skoro Sigillum Authenticum i Sattivasa ci odpowiedzieli, to wyjątkowo zostawię...

      Usuń
    10. Daj mu się wypowiedzieć, pliiiz. Teraz powinno być 4 lub b, a w porywach może nawet 4b.
      Oczywiście wszystko ma swoje granice, jeśli wyjdzie poza literki i cyferki - porzuć miłosierdzie.

      Usuń
    11. Sattivasa, nie wiem czy dobrze tego turboćwoka rozumiem, ale czy on twierdzi, że skoro każdy ma prawo wydać książkę, to nikt nie ma prawa jej oceniać?

      Usuń
    12. Dobrze rozumiesz. To taka turbolechicka redefinicja terminu "wolność słowa".

      Usuń
    13. Chodziło chyba o wydalanie książki, anie wydanie. ;)

      Usuń
    14. Ooo, to dobre określenie - Bellona wydaliła wyroby książkopodobne Bieszka i Kosińskiego, a teraz wydali wyrób książkopodobny Szydłosia :D`

      Usuń
  14. O jakich metodach minionej epoki tu "anonimowy" wspomina " ? bo jakoś nie potrafię dostrzec analogii ,chyba ,że dla "anonimowego",indywidualne spostrzeżenia jednego człowieka mają taką samą wartość jak przekonania milionów ,poza tym to jacyś wyjątkowi sympatycy Szydłowskiego poczuli nagłą potrzebę wsparcia jego książki na "lubimyczytać .pl" czyli tym samym zaszkodzić temu portalowi bo jak dotąd nikt z "nawiedzonych" tam nie opiniował

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam lubię takich "nawiedzonych". Wszędzie potrzebny jest element humoru i groteski.

      Usuń
    2. Spostrzegawczość i inteligencja, nie są immanentnie związane z historycznym wykształceniem, znane są przykłady historyków zachowujących się co najmniej dziwnie, chodzących po stołach i takie tam. Z reguły każda akcja powoduje reakcję, więc fala hejtu i bezlitosnej krytyki wobec niedostępnej przecież jeszcze książki, spowodowała odzew świata realnego, czyli spoza zamkniętej enklawy stanowiącej ekologiczną niszę "polskich" kossinnowskich historyków.

      Usuń
    3. Biednyś ty, biedny Anonimie (ten sam, lub kolejny). Od kiedyż to świat szurów jest tym realnym?
      I tak przy okazji: czy znasz historyków "niekossinowskich" (trzymając się twego nazewnictwa)? Tak mi się zdaje, że nic takiego w naturze nie występuje.

      Usuń
    4. (Nie jestem historykiem, ani anonimem z godziny 19:01)
      Tamtemu chodzi (chyba) o to, że próbuje obalić jego (Szydłowskiego) tezy poprzez zrobienia z ich autora totalnego wariata którego należy wysłać do wariatkowa. Jednak anonim nr 1 nie widzi tego, że Szydłowski do pewnego stopnia sam się ośmiesza m. in. stawiając tezę (gdzieś widziałem zdjęcie, chyba na Sigillum że armia Bolesława Chrobrego liczyła milion ludzi [czy w Europe jakakolwiek armia wcześniej tyle liczyła?]). Nie mówiąc już o tym, że obraża każdego, który nie zgadza się z jego tezami wyzywając go lub stawiając dziwne argumenty typu poszukaj na internecie. Najchętniej to on by stosował "dawne metody" lub cenzurę.

      Usuń
    5. Milion ludzi... Zresztą, i tak skromnie. Mógł np. rzucić: miliard. A turbodebile też by uwierzyli, bo niby czemu nie?

      Usuń
    6. Milion ludzi...kurde, kwintylion od razu. I może jeszcze smoki mieli i im smażyli przeciwników. Ja nawet się już nie zastanawiam co ćpie Szydłowski. Teraz mnie zastanawia co ćpają ci co mu wierzą i go bronią. Co to w ogóle są za ludzie? Czy każdy z tych ludzi uderzył się w głowę przy porodzie? Nie wierzę, że jeszcze są w Polsce tacy zakompleksieni ludzie żeby wierzyć w to co gadają tacy pajace jak Szydłowski

      Usuń
    7. Gdzie Gall Anonim pisze o tym "milionie"? A swoją drogą braciszek zakonny został dla Szydłowskiego autorytetem, też godne uwagi.

      Usuń
    8. Gall Anonim pisząc panegiryk o Chrobrym napisał m.in.

      >>za czasów Bolesława tyle prawie było w Polsce rycerzy, ile za naszych czasów znajduje się ludzi wszelakiego stanu<<.

      Szydłowski - z właściwa sobie głupotą - potraktował kronikę jak rocznik statystyczny i uznał, że rzeczywiście Chrobry miał tylu wojów, ile mieszkańców było w Polsce za Krzywoustego.

      Usuń
    9. dzięki za wyjaśnienie
      pomysł, że mieli smoki i smażyli przeciwników też przedni
      może któś potraktuje to serio

      Usuń
  15. Pojawiła się okładka z poprawioną wersją tytułu. hahaha Ktoś tu z Bellony chyba czyta Pana bloga. ;D Szkoda, że w ogóle nie zrezygnowali z wydania tych fantazyjnych bredni albo chociaż usunięcia jej z sekcji historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że do wydawcy coś (choć niewiele) dociera, bo Pawełek Sz. na facebooku dalej się upiera, że Wandale jest poprawnie.

      Usuń
    2. A podaje jakieś uzasadnienie? Ciekawe, czy złoży skargę na Bellone.

      Usuń
    3. Nie, nie złoży. I się pomyliłem, bo nie na facebooku, tylko na youtube o tym napisał (pisownia oryginalna, czyli typowa dla tego półanalfabety):

      >>Wandalowie też jest poprawne, ale jeszcze poprawniejsze jest Wandale. Słowo wandale pochodzi właśnie od poprawnej nazwy Polaków. Wandale znani byli jako najsłynniejsi z Wikingów. Prowadzili bezlitosną świętą wojne z Kościołem i duchowieństwem. Żadko palili miasta i wioski. Natomiast nie mieli litości dla kościołów , kaplic i klasztorów, niszczyli je z taką zaciekłością, że kler zrobił z tego narodu bankierów i filozofów symbol niszczycielstwa. Wandale wierzyli, że wprowadzenie katolicyzmu doprowadzi do upadku Wandali , czyli Sarmacji<<.

      Usuń
    4. Czyli w końcu poprawna nazwa Polaków to jaka? Myślałem, że Lechici XD.

      Usuń
    5. To zależy od "szkoły" turbolechickiej. Generalnie jednak, czego byś nie wymyślił, będzie dobrze, byleś złożył hołd któremuś z Wielkich. Najgorzej jest u Białczyńskiego - tam łaska pańska na pstrym koniu jeździ, dziś jesteś godzien, jutro stajesz się wrogiem.

      Usuń
    6. "Wandale znani byli jako najsłynniejsi z Wikingów (...) z tego narodu bankierów i filozofów" chyba w pijanym widzie to tworzył

      Usuń
    7. Ostatnio u jakiegoś turboska przeczytałem, że właściwą nazwą jest Ario-Szczytowie (to zapewne od szczania bez zsiadania z konia).

      Usuń
    8. Z tymi końmi, dobre. Przypomina to, co pisał Ammianus Marcelinus (koniec IV wieku) o Hunnach „Zakładają obuwie wykonane bez wzięcia miary, które nie pozwalają im chodzić swobodnie. Z tej racji nie nadają sie do walk pieszych i są niemal przyrośnięci do swych koni, wytrzymałych wprawdzie, ale brzydkich. Na nich to, siedząc niekiedy na sposób kobiecy, załatwiają swoje codzienne sprawy, na nich każdy przedstawiciel tej nacji dniem i nocą kupuje i sprzedaje, je i pije, a także, pochylony ku smukłej szyi konia, zapada w tak głęboki sen, że aż śnią mu się rozmaite obrazy" (Dzieje rzymskie, księga 31, 2, 6 tłum. Ignacy Lewandowski)
      Chociaż "szczyt" jeszcze z czym innym się kojarzyć może...

      Usuń
  16. Kiedyś kupowałem książki Bellony, aż żal patrzeć jak nisko upadła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Bellona jechała na dno od dłuższego czasu. Zaczęło się od fantastów (acz jeszcze nie lechicko-kosmicznych) typu Zieliński, Michałek, potem do nich dołączył jeszcze Barkowski. Dopiero kolejnym krokiem były wypociny bieszkoidów.

      Usuń
    2. A ja wam mówię, że niebawem nadejdą dla Bellony czasy w których jeśli zechce pozostać na rynku i uratować się przed bankructwem będzie musiała zacząć wydawać świerszczyki

      Usuń
    3. Paliwo (czyt. kasa) turbolechicka powoli się kończy, bo przecież Bieszk, Szydłowski, Kosiński, Białczyński, Leszczyński i inni fantaści nie potrafią prowadzić badań naukowych, więc w koło Macieju powtarzają te same brednie. W końcu nastąpi (a raczej już następuje) przesyt i wydawanie takich idiotyzmów przestanie się opłacać.

      Bellona zostanie bez paliwa, za to ze strasznie skopaną opinią. Osobiście jestem zaskoczony, że ktoś w tym wydawnictwie zadecydował o wydawaniu takich bzdur pod szyldem "Bellona" - trzeba było zrobic tzw. imprint i nie szargać "głównej" marki.

      Usuń
    4. Ja tam wierzę w Bellonę. Padną dzielni turbolechici, to sięgną po dorobek innych szurów, byle było po taniości.

      Usuń
    5. Szydłowski ma przecież potencjał na lekarza medycyny alternatywnej...

      Usuń
    6. No właśnie, jakby się Szydłoś raz na coś zdecydował, to albo by zarobił na turbolechickich dyrdymałach (a tak go Bieszk wyprzedził i śmietankę spił), albo robiłby konkurencję Ziębie... A biedny Szydłoś zawsze opóźniony :D

      Usuń
    7. Bo mu akademickie matoły wciąż kłody pod nogi rzucajo.

      Usuń
    8. Barany, hehehe :D Wspierajo Bieszka i Ziębę, żeby zaszkodzić Szydłosiowi. Czy można zaryzykować twierdzenie, że Bieszk i Zięba to chazarsko-reptiliańsko-akademiccy dywersanci?

      Usuń
  17. Najnowszy materiał bohatera wpisu https://youtu.be/zjxNELjwTck

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chce mi się tego słuchać - np może jakby Szydłowska znowu zatańczyła topless :D

      Usuń
    2. Czegoś tu nie rozumiem. To Kościół jest cacy czy jest be? Raz mówi, że Watykan zakłamał historię Polski, raz że biskupi Kadłubek, Długosz pisali o dumnej Polsce przedkatolickiej. To jak to z tym jest?

      Usuń
    3. A co to za problem? To takie dysydenty były, alibo Wallenrody, kryptopogany utajone, co to całe życie knuły, jakby tu Watykan pognębić.

      Usuń
    4. Oblukałem ten nowy materiał miszcza-półanalfabety. I miło, że o mnie wspomniał. I czegoś się z tego filmiku dowiedziałem - że jestem pracownikiem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Co prawda nigdy w życiu nie byłem na UJ, ale skoro miszcz tak twierdzi, to wysyłam rektorowi wezwanie do wypłaty zaległych pensji :D

      Usuń
    5. Ty to pazerny jesteś. Szekli Ci za mało?!

      Usuń
    6. Szekli nigdy za mało, tym bardziej że ostatnio przekaz od Retilian się spóźnia :D

      Usuń
  18. Istnieje pytanie czy w dzisiejszym Swiecie malo jest problemow/zagadnien
    do zalatwienia ?
    Bo wydaje sie, ze dojscie do prawdy historycznej sprzed wielu setek lat,
    poza strata Energii i Czasu nic nie da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. To mam propozycję. Ty, drogi Stanisławie, zajmij się ratowaniem świata, a ja będę się zajmował tym, czym lubię, czyli m.in. historią. Pasuje taki układ?

      Usuń
  19. A może jakieś konkretne krytyczne uwagi o samej książce, a nie same komentarze komentarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konkrety? Konkretem jest to, że półanalfabeta Szydłowski: >>charakteryzuje się zerową znajomością warsztatu historyka, nie ma pojęcia nie tylko o badaniu źródeł historycznych, ale nawet nie za bardzo wie co to jest źródło i jakie istnieją źródła do dziejów Polski we wczesnym średniowieczu<<.

      To nie jest partner do dyskusji, a jego książka to nie jest coś do recenzowania. To raczej powinno być badane przez psychiatrów i psychologów, a nie historyków... Poza tym masz na dole linki do polemik z twierdzeniami turbowskich nieuków.

      Usuń
  20. Elektrody do uszy - to sporo tłumaczy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Raz jeszcze powtórzę: (pisałem już o tym na "SA" albo Seczytam, już nie pamiętam) jakiś prawnik powinien zająć się tym "tfu-pisarczykarstwem" Bieszków, Szydłowskich i innych, prawnik specjalizujący się od praw konsumenta. Te okładki trylogii Bieszka mogą podpadać pod paragraf o naruszenie praw konsumenckich, bo prowadzają potencjalnego kupca w błąd. Przecież to imitacja. Imitacja książki historycznej. Kto by się nie procesował, gdyby kupił pralkę a w środku kupa złomu i jakieś rupiecie. Te książki to kłamstwo. Człowiek chodzi po empiku albo innej księgarni, widzi coś takiego, a że się nie zna na temacie, bierze do koszyka i kupuje. Zostaje ofiarą oszustwa. Płaci przy kasie i wychodzi. Potem czyta to w domu. Jest victim. Jest oszukanym. Powinien czym prędzej reklamować towar albo iść do prawnika. To nie książki historiograficzne. Te "recenzje" nibywydawnicze, spoilery na lubimyczytać kłamią. TO nie ma nic wspólnego z żadną "historiografią". Wydawnictwo Bellona kłamie, celowo wprowadzając w błąd klientów. Kto kiedy słyszał, żeby w ubiegłych latach drukowała książki o technice wojskowej czy historii wojen pisane przez Zdzicha, szkolnego dozorcę, teraz na emeryturze, albo przez Grażynę czy Krychę, kiedyś księgową, teraz na rencie i zajmującą się hobbystycznie "historią Słowian". Ludzi którzy to kupują po prostu żałuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekaw jak by się taki proces o naruszenie praw konsumenckich potoczył.Ale coś słabo widzę możliwość skutecznego zablokowania w ten sposób turbowskich wypocin - to otwierałoby furtkę do procesowania się z każdym wydawca, bo coś w książce nie tak. Natomiast oczywistym oszustwem jest dla mnie publikacja przez Bellonę kroniki Prokosza, jako autentyku. Ale czy proces sądowy byłby tu właściwy. Paweł Pollak kiedyś na swoim blogu coś pisał o sporze z wydawcą "Marsjanina: - chodziło o partackie tłumaczenie. Dostał chyba tylko zwrot kasy od wydawcy. To żeby Bellona dostala porządnie po tyłku za to oszustwo, to musiałby parę tysięcy takich Pollaków się znaleźć (wydanie Prokosza już się prawie rozeszło, a miało pewnie nakład z dziesięciotysięczny).

      Usuń
    2. Cenzura, tylko cenzura, koniecznie trzeba wprowadzić cenzurę. A potem indeks ksiąg zakazanych, stosiki i koniecznie tortury. I surowe kary za "myślozbrodnie".

      Usuń
    3. Domaganie się uczciwości od wydawcy to cenzura? No jakoś w moim rozumieniu, wolność słowa nie oznacza wolności oszustwa, a Bellona z kroniką rzekomego Prokosza dopuściła się właśnie pospolitego oszustwa.

      Usuń
    4. Tylko nie pospolitego, tylko nie pospolitego!

      Usuń
    5. Pospolite w tym znaczeniu:

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Przestępstwo_pospolite

      Usuń
    6. Moja uczennica powiedziała, że " Pieśń o żołnierzach z Westerplatte" traktuje o grzybobraniu. Jak zaznaczyła, jest to jej osobisty pogląd, do którego ma prawo. :)

      Usuń
    7. Tak w pewnych kręgach nazywa się pseudonaukowe brednie: "poglądy".

      Usuń
  22. Łukasz Fabia "Postprawda, fantazmat czy utopijny indygenizm? Mit Wielkiej Lechii okiem historyka" na konferencji Mit dzisiaj w Instytucie Religioznawstwa UJ w Krakowie. Sobota, 24 marca, godz. 15.45.
    Ja na pewno tam będę, będę klaskał i śpiewał :) Jak zobaczę jakiegoś szura to dam mu popalić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, Kraków - quniec świata :D Słabo skomunikowany z Wielkopolską.

      Usuń
  23. "jońskie plemię Wandalów"
    Kara Mustafa wielki mistrz Krzyżaków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zielonej Ukrainie, gdzie murzyński żyje lud, tam gdzie modra Wisła płynie, stał się pewien dziwny cud" :D

      Usuń
  24. Świetny tekst! Świetny blog! Będę zaglądać. Pozdrawiam, Marta.

    OdpowiedzUsuń
  25. https://www.youtube.com/watch?v=r8qZ6AtHmIc Szydłoś wymięka. Radosna nowina: od tej pory koniec z wydawaniem tych jego tzw. "książek". Będą tylko wykłady. Ale jeżeli nie dotrzyma słowa i wypuści w świat coś jeszcze, koniecznie trzeba dodać do nich zrzuty jego filmików na okładce, koniecznie tytuły, z obelgami, obraźliwymi słowami jak "rzygowiny" itp. Powinno zadziałać wystarczająco odstraszająco na potencjalnego kupca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że usunięto część komentarzy - Szydłoś skarżył się, że książka słabo się sprzedaje, a Bellona mu dała tylko 2,50 zł od sztuki.

      Usuń
    2. ... co i tak daje ponad 6200 PLN. O wiele za dużo. Próbowaliście namierzyć tego Szydłosia i jego biogram. Właściwie, kto zacz? Jakie szkoły pokończył. Google nie wiedzą o nim prawie nic, tyle tylko, co podaje w anonsach wydawniczych.

      Usuń
    3. 1) co i tak daje ponad 6200 PLN - znasz sprzedaż tego gniota? Bo ta kwota wskazuje na ok. 2500 sztuk. To by była totalna klęska wydawnicza.

      2) O Szydłowskim wiadomo tyle, ile sam o sobie mówił. Ostatnio coś pisał na YouTube, że jest milionerem z branży budowlanej :D Co jest o tyle ciekawe, że przynajmniej dwóch innych turbolechickich "pisarzy" jest/było z wykształcenia architektami (np. Tadeusz Miller od książki "Trzy tysiące lat państwa polskiego, jakiego nie znamy"). Najwidoczniej branża budowlana sprzyja takim zaburzeniom psychicznym :D

      Usuń
    4. To "wymiękanie Szydłosia" to nie dziwne jest. Wśród turbolechickiej szurowni to się już zaczął chów wsobny, co widać na blogach i YT. Sporo dzieciarni podrosło, więc liczba fanów spadła. To naturalny proces. A do tego turbohusaria, pozaziemskie cywilizacje, piramidy i rozmaite cudowności bardziej szurów przyciągają. Na kanale "Inne Medium" na YT film turbolechicki jest dopiero na 95 miejscu w rankingu popularności. Kudy mu tam do Baby Wangi, że już nie wspomnę o pierwszej dziesiątce.
      No i nic dziwnego. Co jest bardziej atrakcyjne: skrzydlaty rycerz w błyszczącej zbroi, czy najstarszy na świecie ser kujawski? Co bardziej przemawia do wyobraźni: kosmici wznoszący piramidy, czy potrzaskany garnek z wizerunkiem furmanki?
      Turboleszkom wydaje się, że skoro Bieszkowi się udało, to i dla innych miejsce się znajdzie na rynku.

      Usuń
    5. "Trzy tysiące lat państwa polskiego, jakiego nie znamy"
      tytuł mówi sam za siebie
      na stronie Gejowego Maruchy też można przeczytać "Uważam, że każdy Polak powinien znać książkę Tadeusza Millera „3000 lat Państwa Polskiego”"

      Usuń
  26. Dziwni ci naukowcy. Ukraińcy mówią mi Lach robią wykłady o Sarmatach. Litwini piszą made in Lenkija *made in Poland*(tłumacz google). Herodot opisuje, pismo święte, kroniki obce, Telefon komórkowy dostępny od 20 lat, każdy ma. Frankowie maja kroniki z 700r, Niemcy, Czesi, Rusini, Rzymianie tylko Polacy w V wieku spadli z nieba jak Jaś Fasola na brukowana ulice. Do około 1500 r ani be, ani me ani kukuryku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślenie ma przyszłość drogi turbosku, a i o zdrowie psychiczne warto zadbać. Swoim postem pokazałeś tylko, że bark ci elementarnej wiedzy - rodem ze szkoły średniej (właściwie nawet podstawowej - jak brak kronik polskich sprzed 1500 r., czyli o Galu Anonimie, Kadłubku, Długoszu i szeregu kronikarzy z XIII-XV w. nigdy nie słyszałeś), a aż takich braków w edukacji nie mam zamiaru nadrabiać, więc twą edukacją zajmować się nie będę. Musisz mi uwierzyć na słowo - twoje dziwaczne poglądy są wynikiem li tylko i wyłącznie: 1) nieuctwa, 2) nienachalnej inteligencji.

      Usuń
    2. Biedaczysko 2E468wuk to nawet jak na turboleszka nieuczony jest. Nawet połowy najbardziej ogranych urojeń tu nie ma. A gdzie "Państwo Panów Aniołów" się podziało, ja się zapytowuję? A gdzie te mnogie kroniki perskie, arabskie, grecki i rzymskie, co to w Kanadzie tylko znaleźć można, gdzie Prokosz?
      Z tak mikrą fantazją to on nigdy nawet Turboleszkiem Tygodnia nie będzie.

      Usuń
    3. "Herodot opisuje, pismo święte, kroniki obce, Telefon komórkowy dostępny od 20 lat, każdy ma."
      Chyba nie załapałam konwencji, w jakiej to zdanie zostało napisane.

      Usuń
    4. Bo do tego umysł otwarty jest potrzebny - tak otwarty, że aż opuścił żywiciela i odleciał hen daleko.

      Usuń