Do tej książki podchodziłem jak pies do jeża. Po pierwsze, bo wszędzie podkreślane jest, że to młodzieżówka. Po drugie, bo to Abercrombie, a z trzech jego dzieł, które przeczytałem, podobało mi się dokładnie ani jedno (czytałem: powieść Samo ostrze i opowiadania Parszywa robota z antologii Miecze i mroczna magia oraz Też mi desperado z antologii Niebezpieczne kobiety).
Łączna liczba wyświetleń
piątek, 8 maja 2020
piątek, 1 maja 2020
Kwiecień 2020 – raport z biblioteczki
Zdawało mi się, że prawie nic nie kupiłem, a tu nazbierało się osiemnaście pozycji... Jedenaście książek i siedem komiksów. Książki wyłącznie antykwaryczne (wyszukane na allegro i olx), bo z nowości nie bardzo jest co kupować. Tak patrzę po schowkach w różnych księgarniach i mam na dziś może ze trzy nowości z gatunku „na pewno kupię”.
sobota, 25 kwietnia 2020
Jeff VanderMeer, Shriek: Posłowie
Długo zbierałem się do napisania paru słów o tej książce, bo przeczytałem ją jeszcze w lipcu... 2016 roku. Skąd ten poślizg? Bo o takich książkach pisze się bardzo trudno – żeby nie popaść w banalne pierdupierdu, nie streszczać...
Do rzeczy. Shriek: Posłowie można czytać jako fantastykę, można jako powieść psychologiczną (ale po cóż to rozdzielać?).
środa, 22 kwietnia 2020
Nasi na wschodzie (2)
W poprzedniej notce prezentowałem rosyjskie i ukraińskie wydania Feliksa W. Kresa, Roberta M. Wegnera, Jarosława Grzędowicza i Jacka Dukaja. Oczywiście przypomnę, że już dwa razy pisałem o rosyjskich wydaniach Sapkowskiego (tu i tu).
Etykiety:
A. Kańtoch,
A. Pilipiuk,
C. Zbierzchowski,
fantasy,
J. Komuda,
J. Piekara,
K. Piskorski,
Ł. Orbitowski,
M. Podlewski,
O. Tokarczuk,
okładki,
P. Majka,
R. J. Szmidt,
R. Kosik,
S. Lem,
SF,
T. Kołodziejczak
czwartek, 16 kwietnia 2020
Nasi na wschodzie (1)
Na blogu Istimora Izostara tak sobie zaczęliśmy gawędzić o rynku rosyjskim, a to za sprawą Kresa, który akurat tam był wydany. Zresztą właśnie Stalker Books (nowa wersja wydawnictwa Solaris) zapowiada wznowienie cyklu szererskiego Kresa, w twardej oprawie. Ale grafiki okładkowe... Jak grafik to robił, to płakał ze śmiechu. A potencjalny czytelnik jak to zobaczył, to płakał z bezsilności. To cudo za jedyne trzysta zł polskich:
wtorek, 7 kwietnia 2020
John Scalzi, Wojna starego człowieka
Wreszcie znalazłem space operę, która nie obraża inteligencji szympansa. Ale zawdzięczamy to li tylko i wyłącznie pisarskim umiejętnościom autora, bo z kolei elementy użyte do budowania wiele nie odbiegają do tego, co nam pokazał grafoman B.V. Larson.
piątek, 3 kwietnia 2020
Marzec 2020 – raport z biblioteczki
Miażdżąca „wygrana” komiksów nad książkami (17:2), a zanosiło się, że będzie jeszcze gorzej, bo obie książki kupiłem pod wpływem nagłego impulsu i rzutem na taśmę czyli w ostatnich dniach marca. W ogóle mam focha na wydawców tłumaczonej fantastyki, bo mi kupę wciskają, więc coraz bardziej ograniczam zakupy w tym segmencie. Tak, wiem, Mag coś rzucił z Uczty wyobraźni, konkretnie ostatni tom lubianej przeze mnie Luny, więc pewnie na dniach wybiorę się do ich sklepu. Ale przypuszczam, że sądzę, że jednak w tym roku większość zakupów książkowych, to będą zakupy antykwaryczne.
poniedziałek, 30 marca 2020
Maria Galina, Wilcza gwiazda
Kurcze, jednak lubię rosyjską fantastykę. Chyba głównie za oryginalność i próbę przemycenia czegoś głębszego nawet w zdawałoby się typowo rozrywkowej formie.
Tę powieść kupiłem, bo szukałem jakiejś lekkiej, dobrze napisanej space opery, a w paru recenzjach do tego gatunku wrzucono Wilczą gwiazdę. Autorka, znana mi wcześniej wyłącznie z opowiadania z rosyjsko-ukraińskiej antologii wiedźmińskiej (najlepszego w tym zbiorze) była dla mnie przesłanką, by sądzić, że to rzeczywiście jest dobrze napisane. I jest. Tyle że to absolutnie nie space opera.
sobota, 21 marca 2020
Lee Child, Jack Reacher, t. 1, 18, 23
Ta notka ma swoją historię. Najpierw przeczytałem tom pierwszy rozdętego cyklona (wg wikipedii, Child nasmarał już dwadzieścia cztery powieści z tym bohaterem). I wtedy spisałem swoje wrażenia. Wtedy, czyli na początku stycznia. Sam nie wiem, dlaczego od razu nie wrzuciłem notki – możliwe, że za sprawą lenistwa. Potem przeczytałem jeszcze dwie powieści z tego cyklu. A teraz nie chce mi się pierwotnej notki zmieniać, więc wrzucam tak jak powstała w styczniu, a o dwóch kolejnych książkach na dole.
poniedziałek, 9 marca 2020
Michael R. Fletcher, Bez odkupienia
Wydawca (Papierowy Księżyc) nie będący gwarantem dobrej lektury – i to delikatna opinia. Odbiór czytelników – raczej żaden; książka skończyła w tanich księgarniach. Trudno mieć dobre przeczucia. A jednak...
poniedziałek, 2 marca 2020
Luty 2020 – raport z biblioteczki
Zdecydowana przewaga komiksów, a w książkach polskiej fantastyki. Tak krótko podsumowując luty: zdreddziłem i skurcyłem :D Bo komiksowo miesiąc pod hasłem: uzupełniamy braki komiksów z uniwersum Dredda i wydawnictwa Kurc.
sobota, 1 lutego 2020
Styczeń 2020 – raport z biblioteczki
Przybyło dość sporo: dwadzieścia siedem pozycji, z czego beletrystyka – dziesięć (przewaga fantastyki, dziewięć sztuk, ale nie zawsze typowej SF czy fantasy), książki naukowe i popularnonaukowe – trzynaście, komiksy – cztery.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




