Po przeczytaniu mam bardzo mieszane odczucia. Nie jestem fanem Scalziego, jego sztandarowe dzieło, czyli Wojnę starego człowieka uważam za dość mizerną powieść (link na dole). I na tle tegoż dzieła trylogia Wspólnota rysuje się zarazem lepiej i gorzej.
Łączna liczba wyświetleń
wtorek, 21 maja 2024
czwartek, 16 maja 2024
Grzegorz Gajek, Ciemna strona księżyca
Ależ się umęczyłem z tą książką. Miałem ochotę na jakiś kosmiczny survival horror, a tu okazuje się, że w literaturze to gatunek mało co obecny. W końcu wytypowałem dwie książki: Tima Lebbona Obcy. Wyjście z cienia no i właśnie tego Gajka. Czy Lebbon był dobrym wyborem, skrobnie się później. Natomiast Gajek dobrym wyborem nie był.
niedziela, 12 maja 2024
Marcin Rusnak, Diabły z Saints
Ooo, i to, kurde, było dobre. A trochę poleżało na mojej kupce wstydu, co jest o tyle dziwne, że gatunkowo mi pasuje – pisałem już, że lubię western fantasy i weird west? No pisałem i to wcale niedawno (link na dole). Leżały sobie te Diabły z Saints na półce spokojnie i pewnie by dalej leżały, gdyby nie wyszła część druga (Czarnoksiężnik z Thyholm) – to trzeba przeczytać jedynkę, żeby wiedzieć czy warto kupić dwójkę.
poniedziałek, 6 maja 2024
James Rollins, Amazonia
Ciekawostka: książka jak sprzed stulecia. Bo gatunek zwany zaginionym światem i jego odmiana – zaginiona cywilizacja, modne były w czasach Henrego Ridera Haggarda (1856-1925) czy Arthura Conana Doyla (1859-1930), a obecnie to z rzadka pojawiająca się ciekawostka.
poniedziałek, 29 kwietnia 2024
Larry Niven, Jerry Pournelle, Drzazga w oku Boga
Tak, tak – to jest książka, którą za miesiąc ma wydać Vesper pod nieco innym tytułem, jako: Pyłek w oku Boga. Tytuł nawiązuje do Ewangelii św. Mateusza – przy czym u nas do powiedzenia weszło „źdźbło” (jak było w Biblii Jakuba Wujka, chociaż w najpopularniejszej Biblii Tysiąclecia jest „drzazga”): Czemu widzisz źdźbło w oku swego brata, a belki we własnym nie dostrzegasz?
czwartek, 25 kwietnia 2024
Michael J. Sullivan, Epoka mieczy
I co tu się stało się, że po przyzwoitym pierwszym tomie, przyszła taka nędza? Epoka mitu była wtórnym, ale sprawnie napisanym czytadłem (o tu opinia). Epoka mieczy nadal jest wtórnym czytadłem, ale nie jest dobrze napisana.
niedziela, 21 kwietnia 2024
Michael J. Sullivan, Epoka mitu
Lekkie i bardzo klasyczne fantasy. Z niewielką ilością ideolo – ot tylko tyle, żeby akolici woke-realizmu psów na nim nie wieszali. Pominąwszy tę kropelkę woke, można by sądzić, że powieść powstała w tych samych czasach, w których debiutowali Tad Williams, J. V. Jones czy C. S. Friedman (czyli druga połowa lat 80. lub pierwsza lat 90. ubiegłego wieku).
poniedziałek, 15 kwietnia 2024
David Weber, Rafa Armagedonu
Space opera, która nie jest space operą... Niestety, muszę Wam trochę zaspojlerować, bo bez tego nie da się wprowadzić w temat. Ziemianie podbijają kosmos, kolonizują kolejne światy, gdy napotykają „rasę”, która zainteresowana jest jednym: zniszczeniem naszego gatunku. I „rasa” owa ma nad ludzkością wielką przewagę technologiczną.
czwartek, 11 kwietnia 2024
Bernard Cornwell, Ostatnie królestwo
Dziewiąty wiek to ciekawy okres w historii Anglii. Wcześniej istniało tam siedem królestw założonych przez trzy plemiona germańskie: Sasów (Wessex, Essex i Sussex), Jutów (Kent) i Anglów (Mercja, Wschodnia Anglia oraz Nortumbria, przy czym ostatnie to de facto dwa połączone państewka, Bernicji i Deiry). Królestwa te zjednoczył w latach 825-830 władca Wessexu – Egbert, którego uznaje się za pierwszego króla Anglii.
niedziela, 7 kwietnia 2024
Ksiądz (2011)
Tak Wam wyznam, że bardzo lubię west fantasy (skrzyżowanie westernu z fantasy) i weird west (mikst westernu, fantasy, horroru i SF). I to bardzo długa sympatia, bo od kiedy przeczytałem opowiadanie Roberta E. Howarda Horror z kurhanu, czyli od 1994 roku. Ale ogranicza się raczej do literatury, nie filmów. I być może przetrwała tyle lat, bo literackich west fantasy i weird west na naszym rynku co kot napłakał (tak, wiem, King, Gemmell, z Polaków Rusnak czy ostatnio Dobrowolski, ale to wciąż dawka homeopatyczna). Taka jeszcze ciekawostka: lubię te podgatunki fantasy, chociaż nie lubię tradycyjnych westernów.
wtorek, 2 kwietnia 2024
C. C. MacApp, Zapomnij o Ziemi
Zastanawiam się czy ta powieść nie jest popularniejsza w Polsce, niż w ojczyźnie pisarza (USA), a może nawet, niż w reszcie świata. Takie to były czasy: w latach osiemdziesiątych XX wieku wszystko zachodnie, co się u nas ukazywało oficjalnie, a szczególnie na łamach Fantastyki, mogło zyskać status powieści kultowej. W każdym razie, poza sześcioma (!) wydaniami polskimi, znalazłem tylko po jednym angielskim, rosyjskim i niemieckim.
poniedziałek, 25 marca 2024
Stephen Baxter, Masakra ludzkości
Nie, nie i jeszcze raz nie. Czytałem wcześniej dwie książki autorstwa lub współautorstwa Baxtera. Długą Ziemię, którą popełnił wspólnie z Pratchettem – niby daje się przeczytać, ale cały czas miałem wrażenie, że te dwa konie ciągną wóz w przeciwnych kierunkach: Baxter ku hard SF, a Pratchett w stronę heheszków. Lepsza była napisana solo Proxima, pierwsza połowa – zachwyt, jednak w drugiej topniał i topniał tak dalece, że po jej kontynuację (Ultimę) już nie sięgnąłem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











